On 29 Jul 2004 03:30:54 +0200, "April"
Otoz Stephen Jay Gould, bo to chyba o niego chodzi, byl, jakby to powiedziec,
paleontologiem, paleobiologiem czy czyms w tym rodzaju, wybitnym specjalista
od teorii ewolucji. (I tu trzeba szybko dodac ze wielu rownie wybitnych
specjalistow od teorii ewolucji nie zgadzalo sie z jego interpretacja pewnych
mechanizmow tejze. Nie znaczy to zupelnie ze sa rozne teorie ewolucji, jak
bylo erudycyjnie sugerowane w pyskowce, tylko ze mechanizmy tejze sa nie do
konca rozpoznane.)
Nazywanie Goulda wybitnym antropologiem nie jest moze az tak niewlasciwe jak
nazywanie Poppera lewakiem, ale tez niezbyt sluszne.
to chyba cie zdziwie bo gould sam o sobie najchetniej mawial jako o
historyku. poza tym zaklasyfikowanie go jako wylacznie paleontologa
(ktore zreszta jest dosc popularne) jest tak samo niesluszne, jak
zakwalifikowanie go _wylacznie_ jako antropologa (jak to sugerujesz,
nie zwracajac w ogole uwagi na "m.in.", ktore postawilem zaraz przed
atropologiem, podobnie jak zreszta nie zauwazyl tego piotrek. hmmm).
gosc byl tak wszechstronny, tak w swojej pracy badawczej jak i
zainteresowaniach poza nia, o ktorych swiadcza dziesiatki jak nie
setki jego publikacji, ze ciezko przypisac mu jedna konkretna
dziedzine.
Wracajmy wiec do Goulda, ktory byl wybitnym popularyzatorem nauki,
sztandarowym dla amerykanskiej prasy uczonym, dopoty dopoki go nie wyparl z
tej pozycji Hawking (to ten sparalizowany na wozku, fachowiec od czarnych
dziur.)
a to ciekawe. pod koniec lat 90tych jak i na poczatku 2000, to gould
byl najczesciej cytowanym, zyjacym, naukowcem w prasie amerykanskiej,
a w bodaj 2000 swiatowej.
Relatywnie nie tak dawno Gould wypowiadal sie o stosunku miedzy nauka a
religia, przedstawiajac poglad ze maja one niestykajace sie magisteria – ze
pola zainteresowania nauki i religii sa na tyle rozne ze nie ma i nie moze byc
sprzecznosci miedzy nauka i religia. Moze wlasnie dlatego, pomimo ze byl Zydem
i chyba sie tu nie myle, gleboko niewierzacym
do tego stopnia niewierzacym zydem, ze obchodzil glowne swieta z
kalendarza katolickiego. w jego domu na SBN byla zawsze choinka, a na
wielkanoc pelno
pocztowek z krolikami jajkami itp, a poza tym w jego
domu nie bylo ani jednego symbolu religijnego.
(jak zreszta wiekszosc wybinych
uczonych) Watykan zapraszal go do konsultacji przy okazji formulowania
stanowiska Kosciola w stosunku do ewolucji.
powinienem tu uzyc twojego ulubionego "brednia", ale sie powstrzymam.
nie wiem skad to wyciagnales, ale gould byl
zaproszony, chyba w 1982
wraz z niewielka grupa naukowcow amerykanskich do watykanu, na
_prywatne_ spotkanie z papiezem. owszem rozmawiano o ewolucji, ktora
jednak nie byla glownym tematem rozmowy, jednak _nieprawda_ jest zeby
gould byl kiedykolwiek konsultantem, doradca itp tej instytucji. bylo
to jednorazowe spotkanie, nie postrzymywane nawet zadna
korespondencja.
Aktywnie zwalcza poglad Goulda angielski uczony Dawkins.
a jak "aktywnie" to moze wyrobisz sobie lepsze pojecie z _tonu_ tego
fragmentu
listu dawkinsa do goulda, na temat ich wspolnych pogladow,
na co sie ladnie teraz nazywa inteligent design.
"You convinced me of this years ago when I phoned you up (you have
probably forgotten this) to ask your advice when I was invited to
debate Duane P Gish. Ever since that phone call, I have repeatedly
cited you and refused to debate these people, not because I am afraid
of 'losing' the debate, but because, as you said, just to appear on a
platform with them is to lend them the respectability they crave.
Whatever might be the outcome of the debate, the mere fact that it is
staged at all suggests to ignorant bystanders that there must be
something worth debating, on something like equal terms."
Warto
zapamietac to nazwisko, z pewnoscia przyda sie ono w kolejnych erudycyjnych
pyskowkach na zupelnie niezwiazane tematy.
Ja tam zgadzam sie z Dawkinsem.
tak z ciekawosci spytam, czy prowadziles jakies badania, czy po prostu
jego poglad ci sie podoba?
I wracajac do filmu, brednie nazywam
bredniami, chocby wyglaszal je baran w kimonie i na tratwie. Szczegolnie wtedy.
April
wlasnie z powodu takich sformulowan, zaczalem tamta dyskusje traktowac
tak, a nie inaczej. <rs