No właśnie chodzi mi o to, że ja nie chcę na razie uczyć się kanji, tylko na
początek nauczyć się kilkuset słówek w samej kanie. Nie interesuje mnie nauka
słówek za pomocą romaji! Chciałabym po prostu program, który zawiera (co
najmniej) kilkaset słówek pisanych w kanie i tłumaczonych na angielski lub na
polski. I chodzi mi o program, a nie o stronę internetową! Znasz może program
"Profesor Henry 5.0 słownictwo" (do nauki słówek angielskich)? Najlepiej
chciałabym, żeby było to coś podobnego, tylko ze słówkami zapisanymi za pomocą
kany (nie romaji ani kanji).

· 

Gość portalu: Bogdan napisał(a):
> Mam pytanie do wszystkich osob uczacych sie jezokow obcych.Czy macie jakies
> sposoby na zapamietywanie nowych slow?Jakies szablony spcjalne techniki
> itp.Generalnie chodzi o to zeby zapamietac na dluzej niz pare dni tygodni.Co
> wy na to?
Witaj, prowadze serwis www.angielski.edu.pl - ponadto ucze angielskiego,
jestem autorem paru podrecznikow itp. BARDZO polecam program SuperMemo (nie
jestem w zaden sposob zwiazany z producentem!), umozliwia on znaczne
przyspieszenie nauki przez eliminacje zbednych powtorek. Oczywiscie nie jest
doskonaly, ale bez wysilku mozna w pol roku poswiecajac w miare regularnie 15-
30 minut dziennie opanowac ponad 1000 slow.

Najważniejsza systematyczność
To prawda, w nauce języka obcego najważniejsza jest systematyczność. W
podręczniku English and You wydanym przez Szkołę Berlitza jest taka rada "Ucz
się 30 minut 3 x dziennie, codziennie, 7 razy w tygodniu, 52 tygodnie w roku.
Po pł roku zobaczysz efekty swojej pracy. Ale kto wytrzyma takie tempo nauki?

Olbrzymia pomocą w systematycznej nauce jezyków może stanowić multimedialny
program edukacyjny SuperMemo. Firmowe pakiety z tym programem zawierają
następujące bazy słówek:

- Basic English - 3.000 słówek;
- Powerd Words - 4.000 słówek;
- Advanced English Speedup - 20.000 słówek;
- Advanced English Proficiency - 19.000 słówek.

Ostatnio Wydawnictwo PONS - LektorKlett oferuje kursy z Programem i bazami
SuperMemo Angielski w 3 miesiące dla początkujących i Angielski w 3 miesiące
dla dla średniozaawansowanych. Na odbywających sie właśnie (15-19.04.2004)
Targach Książki Edukacyjnej w oferrcie tego wydawnictwa prezentowane są
pakiety p.t Szybki Kurs słownictwa z SuperMemo (j.angielski, j. niemiecki, j.
francuski, j. hiszpański).

To nowość na naszym rynku wydawniczym, która podnosi wartość programu
SuperMemo i Wydawnictwwa PONS LektorKlett.

Angielski dla 3-latka.
mieszkamy w małym mieście, więc wożenie go na HelenDorn odpada, itede.
synek aż sie pali do angola, tak że zaczyna powtarzać piosenki usłyszane w
radiu, a nie chcę go ani zniechęcić, ani mocno dopalać, ale mam taki
rekłeścik.

czy polecacie jakić program, grę edukacyjną, podręcznik dla 3-latka, chętnego
do nauki z tatą w domu -parę minut każdego dnia?

thank you from the mountain.

· 

Mój syn chodził do pewnej szkoły podstawowej. 6-7 godzin dziennie. Do domu
wracał zmęczony ( wrzask na lekcjach, zero rygoru), program przerabiany tak
sobie i w domu zaczynała sie druga szkoła, aby nadrobić to czego nie dokonano
na lekcjach.
Zmieniliśmy szkołę na dobrą społeczną. Oto jak wygląda jego siatka zajęć:
jęz. polski - 6 godzin ( 5 "literatury" 1 gramatyki)
jęz. angielski 6 godzin ( 5 z polskim lektorem + 1 z nativem)
drugi język obcy - 3 godziny
Historia - 2 godziny
WOS - 2 godziny
Biologia 2 godziny
Geografia - 1 godzina
Matematyka - 5 godzin
Fizyka - 2 godziny
Chemia - 2 godziny
Informatyka - 2 godziny
Plastyka - 1 godzina
Muzyka - 1 godzina
Religia/etyka - 1 godzina
Godzina wychowawcza - 1 godzina
W-F - 5 godzin
Do tego dochodzą 2 godziny kółka, które jest samą przyjemnościa i 2 godziny
ekstra nauki trzeciego języka obcego.
Do domu syn wraca po obiedzie ( je w szkole). Odrabianie lekcji zajmuje mu
bardzo mało czasu, gdyż większość rzeczy przerabia się na lekcjach. Jesli uważa
( a czyni to) na jeden przedmiot poświęca góra 15 minut - powtorzenie.
Nie przesadzajmy z przemęczeniem. Bo jesli młody człowiek np. relaksjue się
przy koncercie muzyki ( tak wygląda u nas muzyka) czy pływa w basenie, albo pod
okiem trenera gra w piłę- to trudno ten czas nzawać nauką.
Nie jest też specjalnym wysiłkiem intelektualnym śpiewanie /słuchanie piosenek
z nativem po angielsku. A gdy dodamy do tego godzinę wychowawczą- gdzie o nauce
mowy nie ma i malowanie na plastyce - to wychodzi o 9 godzin tygodniowo mniej!
Pomyślcie o tym a nie o "wykańczaniu".

Pracowalam w gimnazjum przez rok. I bylo super. Nie moge sie doczekac kiedy
wroce do szkoly panstwowej, ale na razie ucze tylko w jezykowej.

Tez strasznie nie podoba mi sie zaczynanie angielskiego od poczatku co rok, bo
5 osob nie umie sie przedstawic (nb to 5 najgorszych leni i nie wiedza nic z
zadnego przedmiotu). Przeciez np. jak ktos na matmie nie nauczyl sie dodawac
ulamkow, traktuje sie to za jego prywatny program i jedzie sie dalej z
programem, a angielski jest tu traktowany na innych zasadach, czesto jako
przedmiot drugiej kategorii. Uslyszalam od jednej pani w szkole (wychowawczyni
jednej z klad, ktore uczylam), ze nie powinnam tak "cisnac" z angielskim w
gimnazjum ( a chodzilo o regularne sprawdziany, sprawdzanie zadan domowych i
mowienie po angielsku). Na moj argument, ze przeciez angielski to przedmiot
maturalny, i lepiej sie uczyc stopniowo przez lat 6 niz potem tydzien przed
matura na gwalt (bo raczej malo kto nauczy sie nagle, szczegolnie mowic w
tyfzien przed matura), ze na roznych etapach nauki nacisk jest na inne
przedmioty, a jako, ze angielskiego nie ma w kompetencjach jest mniej wazny niz
chemia, fizyka, bilogia i historia...

Generalnie jestem wrogiem zaczynania od poczatku i podzielam Twoj poglad, ze
lepiej powtarzac i "przerabiac" wolniej material, ale jak ktos mial kontakt z
jezykiem to min elementary, ale nigdy beginner's. POtem ludzie w POlsce ucza
sie angielskigo po 7-9 lat, i za ten czas juz powinni zdac CPE, a oni nawet nie
umieja zmowic frytek.

POzdrawiam,
KOciamama.

Mamosz:
Wspominasz cartoos - ja tak doskonaliłem angielski już tutaj, w Stanach.
Chodziłem na intensywny program nauki języka dla studentów-obcokrajowców, ale
wieczorem oglądałem kreskówki bo język był na nich prosty, wymowa czysta i
powolna. Gdy usłyszałem jakieś nieznane słówko kilka razy to sprawdzałem je w
słowniku i już pamiętałem następnym razem. Do tego składnia, akcent wymowa itp.
Bardzo polecam.

Katowice - okolice - angielski biznesu podyplomowo
Chciałabym się od przyszłego semestru wybrać na kolejne studia:
angielski w biznesie - podyplomowo. Czy ktoś byłby w stanie mi
powiedzieć czy warto? W Katowicach i okolicach jak na razie
znalazłam 3 uczelnie które mają taki kierunek w ofercie. Czy ktoś
może go polecić? Niestety informacje w internecie są dosyć skąpe,
uczelnie nie zawsze podają program studiów, łączną liczbę zajęć czy
ceny. Słyszałam, że można też się ubiegać o dofinansowanie z Unii -
ale pewnie biurokracja jest koszmarna? Jak wygląda poziom nauki?
Kiedyś juz uczęszczałam na 2-letni kurs zakończony egzaminem LCCI i
nie chciałabym po prostu powtarzać tamtego materiału. Z góry
dziękuje za odpowiedzi.

Oczywiście, że dobry. Jestem nawet przekonany, że najlepszy na naszym rynku.
Wprawdzie panuje opinia, że jest to program do nauki słówek, ale to nieprawda.
Jest to w pełni multimedialny program wspomagający naukę języków, ale nie tylko.

SuperMemo to nie tylko program, ale także metoda powtarzania i optymalizacji
powtórek.

Tzw kursy firmowe, tzn. opracowane w SuperMemo Worldzie to Basic English;
SuperMemo Power Words, Supermemo Advanced English Speedup! i SuperMemo Advanced
English - Proficiency oprócz nich mozna dostać Kursy multimedialne AmerComu:
Easy English, ABC English i Easy English Plus. (są to magazyny językowe z
nagraniami i programem SuperMemo.

We wrześniu ukazały się w księgarniach dwa zestawy podręczników Angielski w 3
miesiące dla początkujacych i Angielski w 3 miesiące dla średniozaawansowanych,
na które składają się podręcznik, 4 kasety audio, 4 płytki CD i płyta CD-rom
zawierająca program SuperMemo i bazę słowek występujących w danym podręczniku.

Magazyn Easy English Plus można zaprenumerować na stronie
www.amercom.com.pl/.

W październikowym numerze PC World Komputera na płytkach DVD/CD znajduje się
program SuperMemo i baza do kursu Dr Krzyżanowskiego First Steps in English.

Gość portalu: fifi napisał(a):

> Wiele zależy od nauczyciela, to on ustala program konkretnych zajęć, ale nie
> czarujmy, od uczniów, ich nastawienia też wiele zależy. Nie każdy uczy się
> angielskiego żeby mieć certyfikat; w szkole średniej dla wielu uczniów
> angielski jest jednym z wielu przedmiotów, jak matematyka czy biologia, z
> którego muszą dostać stopień, a nie przedmiotem, który się lubi i do którego
> się ma smykałkę. Pozdrawiam uczniów i nauczycieli!

Naturalnie podejscie uczniów jest bardzo wazne, bo jezeli chca sie nauczyc, to
tempo nauki moze byc szybsze. Tym nie mniej, rola nauczyciela jest kluczowa, bo
to on ma ogromny wpływ na kształt lekcji... Np. jesli angielski jest traktowany
jako narzedzie komunikacji i srodek do wyrazania swoich opinii, a celem jest
wlasnie dyskusja na aktualne tematy, to nie wyobrazam sobie, zeby uczniowie
nienawidzili angielskiego.

Jezeli natomiast celem jest wykucie zasad gramatyki na blachę, i zaliczanie
sprawdzianów ze słowek 5 razy w tygodniu, faktycznie moze to obrzydzic zycie
najwiekszemu pasjonatowi.

Pozdrawiam,
Kociamama.

Nauka słówek przez komputer
Miałem kiedyś dawno temu taki programik, który się nazywał English Teacher.
To był prosty program działający pod dosem który miał jedną fantastyczną
funkcję ułatwiającą naukę słówek. Wprowadzało się słowo polskie i angielski
odpowiednik a potem program całą grupę tych słów zapamiętywał. Nauka polegała
na tym, że wyświetlał słowo polskie i trzeba było wpisać angielski
odpowiednik lub na odwrót. Powtarzał te wyrazy losowo aż do momentu kiedy się
dobrze odpowiedziało. Może się to komuś wydać prymitywne ale ten sposób nauki
świetnie mi odpowiada. Widziałem kilka bajeranckich programów do nauki
angielskiego ale żaden nie posiadał takiej funkcji. Czy ktoś widział coś
podobnego? Może taki programik jest prosto napisać ale ja niestety nie jestem
informatykiem. Szukam czegoś podobnego. Poradźcie

zabrałam się porządnie za angielski
Postanowiłam zabrać się ostro za angielski-wykorzystać maksymalnie swój czas,
potencjał i wszystko inne;) Kupiłam sobie program "Profesor Henry-słownictwo,
poziom 3i4" i uczę się po około 50 nowych słów dziennie (słówka poznane
wcześniej powtarzam jak najczęściej). Poza tym czytam książki do gramatyki,
artykuły po angielsku, oglądam serial po angielsku, czasem słucham wiadomości
BBC i robię zadania z gramatyki:) Wszystko zajmuje mi tak z 1-2h dziennie! I
jestem z siebie dumna!! Lepiej uczy mi się samej niż na jakimkolwiek kursie!!
Wiem,że taka nauka nie zastąpi mi w 100% nauki na kursie językowym, kontaków
z native speakers, ale wiem,ze dzięki mojemu samozaparciu na pewno znacząco
poprawie np. swój zasób słówek:D
Ostro wzięłam się za angielski i jestem z siebie dumna:) :) :)
Polecam samodzielną pracę (zwłaszcza wytrwałym i systematycznym)! Szybko
widać efekty:)

nauka angielskiego na cd - co proponujecie?
proszę o radę, chciałabym sobie trochę przypomnieć i podszlifować swój
angielski, estetycznie spodobała mi się w media markcie seria profesor henry
czy jakoś tak, dwie części jedna z gramatką, druga z konwersacją, ale nie
wiem czy to coś warte, poradźcie w jaki program do nauki warto zainwestować,
mam też internet

poki co jesli masz dostep do internetu to proponuje ci lekcje w formacie mp3 na
stronie www.angielski.ling.pl.

profesor henry jest uznanym programem, wiec chyba warto go polecic.

zajrzyj jednak do dzialu download na stronie www.angielski.ling.pl - masz tam
programik do nauki slowek, english help czy np program przygotowujacy do fce.
zanim zdecydujesz sie na zakup przejrzyj sobie dostepny tam soft

Ja też sie zastanawiam - i polecono mi "First steps in English "- 3 płyki CD (
99 zł. ) zajrzyj na strone www.supermemo - tam mozesz nawet obejrzec przykladowe
"stronki"- zrzuty ?? mozna tez zamowic wersje probna on- line - za 9 zl
-otrzymujesz 2 tygodnie korzystania z progrmu przez internet. Zajrzyj tez na
strone www.ang.pl i tam na Forum - w dziale nauka- programy do nauki - moze cos
cie zainteresuje. Jest tez program z serii PONS "Angielski w 3 miesiace dla
sredniozaawansowanych " tez na CD. ( ale ponoc "First steps- sa lepsze :)
Z intenetowych stron - do nauki polecam w/w a takze BBC Polska ( zapomnialam
dokladnego adresu- )ale moze znasz - jesli nie to napisze. Znalazlam tez
www.clickandbite - tez fajne stronki do nauki z plikami dźwiękowymi.
Pozdrawiam :))

Witam
Mocniejszą stroną jest 3D Studio max, potem character studio do animowania
postaci. Szukając pracy i nie znajdując podejmowałem kolejne próby. I tak
nauczyłem się różnych rzeczy.

Moje umiejętności to: strony www (FLASH 6), modelowanie i animacja 3d (3D
studio max 3 i 5), tworzę również muzykę od podstaw, tworzę dźwięki i analogowe
instrumenty w Reaktor 4, nauczyłem się montować video razem z dźwiękiem nistety
nie używam znanego wszystkim PREMIERE ponieważ znalazłem inne metody na dobry
montaż video - dźwięku itd. Kila lat temu napisłem dwie małe gry komputerowe,
program do nauki języków obcych z bazą danych, program do interpolacji
linearnej na dźwięku, oraz masę różnych rzeczy mniej istotnych.

Pc-ta mam zaledwie 3 lata, próbowałem znaleźć coś dla siebie i nic nie
znalazłem. Uczyłem się ale to i tak bez znajomości strata czasu. Pracowałem za
darmo, projekt stojaka wykonany dla Dziennika Zachodniego został sprzedany a
szef firmy zaproponował mi następny bezpłatny miesiąc pracy.

Mój angielski od strony programów jest dobry, jednak w komunikacji pomiędzy
ludzmi stawiam dopiero pierwsze kroki. Cieszę się ze na pięc wysłanych e-maili
przychodzi piec odpowiedzi. Ludzie rozumieją mimo moich błędów.

Właściwie to lubię wszystkie programy które są trudne w opanowaniu.

Sory że się tak rozpisałem, ale jestem trochę zdołowany...

Hey, ja tez chce studiowac anglistyke - program tlumaczeniowy. Mam tez chrapke
na jezyk rosyjski od podstaw. Ciagle sie waham. Rosyjski i angielski
rownoczesnie to jest chyba baaardzo trudne do wykonania. Poza tym jest tak duzo
ciekawych zajec na innych kierunkach. Lektorat z arabskiego jest przez 3 latka
i tak sobie mysle, ze nie trzeba zaczynac nauki juz na pierwszym roku.

Co do anglistyki, zdanie na MISH nie gwarantuje Ci tego, ze bedziesz mogla
studiowac filologie obca. Beda Cie czekac jeszcze egzaminki (sama to
prawdopodobnie przezyje, wiec dam Ci znac jak ten proces wyglada). Pisze to
przede wszystkim zebys nie zrobila tego bledu co ja. Na wakacjach jestem
niestety we Wloszech, a nie w Anglii i juz czuje, ze zaniedbalam angielski.
3miesiace wakacji + ok. 2 miesiace (maturka i egz. na studia) kucia historii (a
nie angielskiego). Wlasnie sobie to uswiadomilam i zadrzalam na mysl o
egzaminach.

Jeszcze raz pozdrawiam. Ciesze sie, ze w koncu ktos zainteresowany USiem sie
odzywa. :)))

angielski dla dzieci 3-9 lat na Cd , kto zna?
Kupiłam niedawno w Media Markt grę(tytus, romek i atomek), a wniej była
ulotka o innych.Była tam równiez wzmianka o programie -(Moje pierwsze
angielskie słowa(taki tytuł)-angielski dla dzieci 3-9 lat, cena(?) 20
zł.Program głównie dotyczy słowniczka angielskiego, brzmienia słów i
kojerzenia go z obrazkami.Czy ktoś ma to w domu i może podzielic sie ze mną
wrażeniami, czy warto zakupic ten program, cZy nie.Bede bardzo wdzieczna.A
może Ktos z Was ma cos innego ,ciekawego do nauki angielskiego dla 3-4-5
latka, będę bardzo wdzieczna za odpowiedzi i podpowiedzi-Mama Michałka
)))

Język arabski - Poznań
Native speaker (dialekt egipski) udzieli konwersacji z języka
arabskiego w Poznaniu.
Gwarantowane ciekawe materiały do nauki języka i miła atmosfera.
Również zajęcia dla początkujących oraz możliwość przeprowadzenia
zajęć w grupie (2 – 4 osób). Indywidualny program nauczania
dostosowany do potrzeb studenta. Zapraszamy! Kontakt: e-mail:
jezyk.arabski2007@yahoo.com, tel. Magdy: 0-517453215 (j.arabski,
j.angielski) lub Ewa: 0-508720694 (j.polski)

Angielski w KRAKOWIE
Nazywam się Zofia Smełka,mam 22 lata, jestem studentką III roku psychologii
UJ. Posiadam certyfikat Cambridge CAE. Ponadto spędziłam kilka miesięcy w
Wielkiej Brytanii. Kontakt z językiem angielskim mam już od 5-go roku
życia.Uczyło mnie przez ten czas wiele różnych osób, co pozwoliło mi wyciągnąć
cenne wnioski na temat metod nauczania. Program nauczania staram się
dostosować do oczekiwań, potrzeb i braków ucznia, jestem osobą twórczą,
cierpliwą i sympatyczną. Posiadam wiele materiałów do nauki, od poziomów
postawowych do wysoko zaawansowanych. Mam dobry kontakt z dziećmi i
doświadczenie w pracy z nimi (jako wychowawca na obozach - opiekowałam się
także dziećmi z zespołem ADHD). Ponadto, jako adept psychologii, posiadam
wiedzę na temat motywowania do nauki :)

Angielski-Otwock-miła atmosfera :)
Jestem absolwentką Nauczycielskiego Kolegium Języka Angielskiego na
Uniwersytecie Warszawskim a obecnie studentką w Katedrze Języków
Specjalistycznych (specjalizacja tłumaczeniowa w zakresie języka
angielskiego). Znajomość języka angielskiego szlifowałam także podczas pobytu
w Wielkiej Brytanii. Posiadam kilkuletnie doświadczenie w nauczaniu języka
angielskiego, również w szkołach językowych.

Prowadzę zajęcia dla uczniów szkoły podstawowej, gimnazjum i liceum, a także
konwersacje i zajęcia dla osób przygotowujących się do egazminów Cambridge
lub matury.
Zajęcia mogą odbywać się u mnie lub u ucznia.

Cena: 30 zł za 60 min ( bez dojazdu)
40 zł za 60 min ( z dojazdem )
W przypadku zajęć dla 2 lub więcej osób - zniżki!

Dla każdego ucznia opracowuję indywidualny program nauczania dostosowany do
jego potrzeb. Zapewniam różnorodne materiały dodatkowe, dzięki czemu lekcje
są interesujące i motywujące do nauki.
Wszystkie materiały są wliczone w cenę zajęć. Miła i przyjazna atmosfera
gwarantowana :)

Tel. 503 672 232
mail: kasiaz13@interia.pl

Zapraszam.

ANGIELSKI KATOWICE os. Paderwskiego
Student 4-go roku filologi angielskiej UŚ (program tłumaczeniowy z językiem arabskim) udzieli korepetycji uczniom szkoły podstawowej, gimnazjum, liceum (nowa matura). Zapewniam materiały do nauki oraz przyjazną atmosferę :)

Wykonuję także tłumaczenia nieprzysięgłe (referencje do wglądu).

Serdecznie zapraszam!

tel. 502524921

Sorki bardzo, ale za 600 zł plus koszt dojazdów na osiedle Unii....

Prosze porównać z ofertą przedszkola publicznego nr 15:
(www.przedszkole15.nsm.com.pl)

Języki obce:
- j. angielski

Zajęcia dodatkowe:
gimnastyka korekcyjna, rytmika, szachy, taniec nowoczesny i balet, logopeda,
koncerty umuzykalniające

Inne:
elementy kinezjologii edukacyjnej,
"Program adaptacji wstępnej" dla dzieci 3-letnich,
"Program współpracy ze SP nr 18" (jako przygotowanie dzieci do szkoły),
"Nauka czytania i pisania" prof. B.Rocławskiego,
"Edukacja matematyczna " E.Gruszczyk-Kolczyńskiej,
program "Profilaktyki próchnicy zębów",
propagowanie zachowań ekologicznych

W budynku znajduja się:
Gabinet logopedyczny
Gabinet Pielęgniarki
Plac zabaw i patio
Pracownia komputerowa i internet
Sala gimnastyczna
Szatnia
Stołówka
gabinet stomatologiczny do okresowych przeglądów zębów,
sala rytmiczna także do nauki tanca i baletu ze sprzętem audio-video

Obiekt monitorowany.

Kadra pedagogiczna posiada wysokie kwalifikacje i duże kompetencje: 7
nauczycieli posiada wykształcenie wyższe magisterskie, 5 - wyższe zawodowe,
5-Studium Nauczycielskie - inni podnoszą swoje kwalifikacje.

Z przykrością muszę stwierdzić, że nie znalazłem polskojęzycznego programu do
nauki "touchtype". Pomijam oczywiście ktouch który ma spolonizowany interfejs
użytkownika, ale nie ma lekcji w języku polskim.
Jeśli jednak chcesz nauczyć się szybkiego pisania, i wystarczy Ci język
angielski, to polecam program gtypist, który uczy zarówno
podstaw pisania bezwzrokowego, jak i posiada szereg lekcji doskonalących
zarówno szybkość jaki dokładność pisania.
Nie przerażaj się spartańskim interfejsem tego programu, jest on
zaprojektowany tak aby nie przeszkadzać w nauce pisania, a nie po to aby się
podobać.

czdar napisał:

> A czy po zainstalowaniu Linuxa znajdę jakiś program do nauki języków obcych?
> Inaczej, czy są programy do nauki języków obcych ( chodzi mi o angielski)
> pisane pod Linuxa? Dziękuję. Pozdrawiam :-)

Jest dużo programów typu "flash card" do nauki słówek, niektóre mają algorytm
powtórzeń taki jak w SuperMemo. Niestety, słowniki do nich trzeba robić sobie
samemu. (co akurat nie jest taką złą rzeczą).

A jeśli chodzi o słowniki ang-pol-ang, to jest wspomniany kypdict i kpwndict,
które jednak wymagają nabycia odpowiednich słowników collinsa i pwn-owskiego, są
też wolne słowniki angielsko-angielskie, i angielsko-innojęzyczne (niestety -
nie ma angielsko-polsko-angielskiego). Większość słowników windowsowych też
powinno się dać uruchomić pod wine.

Multimedialnych wodotrysków nie ma.

zgadzam sie, jak ja chodzilam do liceum do jezyka angielskiego nikt nie
przykladal wiekszej wagi. Chodzi mi nie tylko o dzieciaki, ale glownie o cale
szkolnictwo. Program byl maksymalnie uproszczony i tylko osoby z wielkiem
talentem, lub te ktore chodzily na dodatkowe kursy jezyk mogly poznac lepiej.
Oczywiscie bardzo duzo zalezy od nauczyciela i indywidualnych checi do nauki
jezyka , ale kto kilkanaście lat temu myślał, że angielski bedzie tak ważnym
jezykiem ?? Rosyjskiego sie wtedy uczyli :))

a ja byłam w prywatnym i państwowym. jednak wybiore prywatne. o niebo lepsze,
ciekawszy program (niemiecki, logopedia, chór, zajęcia z komputerem, rytmika,
religia, dodatkowo płatny jest angielski i gimastyka artystyczna) lepsza opieka.
ankietę wypisywałam chyba pół dnia. były pytania szczegółowe na temat dziecka,
propozycje moje w stosunku do przedszkola itp. w przedszkolu państwowym
wystarczyło imie nazwisko , wiek i pytanie czy dziecko ma alergię. na moje
pytanie co przedszkole oferuje dziecku pani rozłożyła ręce i stwierdziła że ona
preferuje wychowanie bezstresowe a dzieci i tak nie zmusi sie do nauki jak nie
chcą.na korytarzu dwie panie stały i po przekątnej gadały ze sobą obserwując
przez drzwi wrzeszczący, skaczący bałagan w sali. koszmarrr.
bezpłatna była tylko religia. angielski i rytmika płatna. i nic wiecej!

Czy jest zapotrzebowanie na szwedzki?
udało mi się zrobić program (w Internecie) do nauki różnych języków - chodzi o
to, że nie ma znaczenie czcionka, czy dźwięk. To jest niezwykle elastyczne
urządzenie.
Czy jest takie zapotrzebowanie, czy wystarczy angielski do "bycia" w Szwecji?
Pozdrawiam
Andrzej

Język francuski
Jaki jest dobry program komputerowy do nauki języka francuskiego?
Najlepiej oczywiście by było ,żeby to był program polski, bo język angielski
nie znam perfekcyjnie ,ale w ostaczności może to być program napisany po
angielsku.
Prosiłbym też o miejsce gdzie mógł bym taki program zakupić, byłbym Wam
bardzo wdzięczny gybyście mi pomogli.

Nauka chiskiego.
Na 334 kanale CYFRY+ jest chiński program CCTV9 prowadzony w języku angielskim.
W poniedziałki około 21 godziny jest program do nauki chińskiego. Oczywiście najpierw trzeba znać angielski. Oglądałem z zainteresewaniem. Lekcje sa dostępne na stronie english.cctv.com/ - po kliknięciu na odnośnik Travel in Chinese.
Powodzenia.

Ja ten program z przyjemnoscia oglądam do zdobycia wiedzy o Chinach i poprawy angielskiego.

Angielski - specjalistyczne słownictwo zawodowe
Jest już stolarz. W najbliższym czasie mogę zrobić bazę słówek i program do
nauki tych słówek... Czekam na propozycje, jaki byłby najbardziej potrzebny?
Pozdrawiam
Andrzej
ps. niestety pliki audio przestają mi się mieścić na serwerze.

JEZYK ANGIELSKI – FACHOWA POMOC, AMSTERDAM
Doswiadczona nauczycielka jezyka angielskiego, cierpliwa ale
wymagajaca. Zapraszam na prywatne lekcje doroslych oraz dzieci bez
wzgledu na poziom zaawansowania w miescie AMSTERDAM.
Stosuje INDYWIDUALNY PROGRAM nauczania dla każdego ucznia
dostosowany do jego wieku, charakteru, preferencji, możliwości
percepcyjnych, a przede wszystkim celu językowego od podstaw do
pelnej bieglosci. Profesjonalnie przygotuje do roznego rodzaju
egzaminow. W ramach zajec udostepniam darmowe materialy do nauki.
- wszystkie poziomy nauczania
- nauka gramatyki słówek
- konwersacje
- urozmaicone techniki nauki
- duży zakres materiałów dydaktycznych
- przygotowanie do egzaminów
- bezstresowa atmosfera
KONTAKT:
Katarzyna Hryniewicka, 0646 751 659

Szukam programu do nauki j. niemieckiego.
Sorry, ze po polsku, ale moj niemiecki jest bardzo slaby. Znam calkiem niezle angielski, ale chcialbym nauczyc sie niemieckiego - przynajmniej do poziomu komunikacji. Pracuje w hotelu na recepcji (wakacyjna praca) i najczesciej rozmawiam po angielsku, ale duzo gosci jest z Niemiec a ja ani me ani be. Potrafie powiedziec o sobie kilka zdan, umie liczyc, znam troche slowek. Ale to wszystko za malo. Zreszta teraz jeden jezyk to minimum. Dlatego pisze z prosba o podanie mi jakiegos programu do nauki niemieckiego, slownika. Przez wakacje moglbym sobie poprzypomniac wiele rzeczy a i moze nauczyc. Potem chce zapisac sie na jakis kurs. Ale pierwszo chcialbym zdobyc jakis program. Jesli bedzie trzeba to kupie, ale wazne zeby mi ktos cos polecil bo nie chce w ciemno kupowac. Sciagnac tez moge:) Narazie przegladam sobie stara ksiazke do niemieckiego z LO, rozwieszam karteczki po domu ze slowkami... Hilfe!!!
Z gory dziekuje za pomoc!!!

Witaj. Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź, która mnie niestety zmartwiła.
Napisz proszę coś więcej. Byłem w tym przedszkolu i sprawiało dobre wrażenie
(usmiechnięte dzieci, zaangażowane panie, ciekawy program, codziennie
angielski, interesujące materiały do nauki angielskiego i czytania). Czy to
tylko powierzchowne wrażenia? Na jakie przedszkole zamieniłaś? Co ostatecznie
zdecydowało o tej zmianie? Pozdrawiam,Bartosz

> Nie wydaje mi się, że są to dzieci, które spełniają czyjeś oczekiwania. Z
> pewnością są wychowane w duchu nauki, ale mam wrażenie, że resztę to juz one
> robią same. Ciężko jest zmusić dziecko do dogłebnego zbadania temu, jeśli
temat
>
> ten nie wynika z zainteresowań.
Jasne, że nie łatwo zmusić i nie trzeba jeśłi skutecznie, od najmłodszych lat
zapełni sie potomkowi odpowiedni program rozwoju zainteresowań, polegający na
wypełnieniu każdej wolnej chwili zajęciami (pon- basen, wt- angielski, sr-kólko
plastyczne, czw- gra na skrzypcach, pt- kólko jakies tam... itp itd..)
Mając taki grafik dziecko juz nawet nie wie co to brak zainteresowań.
A ja wcale nie uważam żeby moje dziecko musiało brać udział w wyścigu a juz
napewno ja nie będę Zośki do tego przygotowywać na siłę. Dziecko musi mieć
dzieciństwo i w ogóle czas na bycie dzieckiem

Słownik medyczny online i program do nauki słówek
Na mojej stronie (adres w stopce) znajdziecie państwo słownik
angielsko-polski(ok. 3000 słówek i zwrotów) z medycyny oraz program do nauki
znajdujących się tam zwrotów.
Pojutrze będzie umieszczony słownik polsko-angielski. Jednak zanim zrobię tę
drugą część (plus wyszukiwarka), chciałbym usłyszeć opinie na temat
przydatności tego słownika i poprosić o ewentualne wskazanie niedociągnięć.
Na razie słownik nie zawiera dźwięku, więc raczej proszę nie klikać na
głośniki :)
Program chodzi w IE
W programie z prawej strony znajdą Państwo "instrukcję" - jest napisana
zwięźle i prosto, pozwala wykorzystać pełnię możliwości programu.
Pozdrawiam
Andrzej Pryczkowski
ps. Zapraszam również na forum prywatne o słownictwie zawodowym za granicą:
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25921

przez poziom A1 masz rozumieć, że będziesz uczyć się od podstaw, no bo jak
inaczej? ja nauki na KUL-u jeszcze nie rozpoczęłam, ale napewno to zrobię, tyle,
że u mnie włoski to B1 powiedzmy ;) co do materiału to..... nie ma na to reguły,
jeśli ktoś chce to ogarnie, dla mnie włoski jest bardzo prosty, pewnie dlatego,
że go bardzo lubię, nie uczyłam się go bo musiałam, jak np niemiecki w lo... :/
jedną stroną weszło, drugą wyszło ;) i a'propo języków, to patrząc na program z
zeszłego roku to nie widzę lektoratów z hiszpańskiego czy włoskiego, tylko
niemiecki, angielski... nie było chętnych czy jak?

Wiem że tak jest. Język po prostu trzeba non stop ćwiczyć. Na razie byłam na
rotations, nie miałam większego problemu, w każdym razie nie wywalili mnie z
zajęć a za brak dobrej znajomosci angielskiego wywalają. W LO miałam wykładowy
angielski i chyba to mi pomogło. Niemniej J1 stosunkowo łatwo dostać, kilku
moich znajomych aplikuje w tym roku, zobaczymy jak im pójdzie. Świetnie zdali
oba steps. To jest do przejścia jeśli człowiek się pożądnie przyłoży do nauki,
są świetne kursy Kaplana online. Bardzo mi pomogły do step 1. Z H1 jest problem
ze względu na limity i na to że trzeba przekonać program żeby chciało im się
robić taki dodatkowy wysiłek ale np. mój kolega dostał 2 lata temu, w dodatku
załapał się na prematch. Generalnie połowa aplikantów bedących FMG dostaje się
na rezydenturę, może nie na super programy ale zawsze to amerykańska medycyna.
Polecam stronę www.freida.org dalej freida residency i img fmg friendly
residency programs 2006. Można sobie tam poczytać o wymaganiach programów i o
wizach jakie oferują.

Polska: Język angielski dla pierwszoklasistów
Od 1 września 2006 roku dzieci klas pierwszych w 9 194 szkołach podstawowych rozpoczną naukę języka angielskiego. Program wczesnej nauki języka będzie realizowany w szkołach, które zadeklarowały chęć prowadzenia takich zajęć i w których zatrudnieni będą nauczyciele z odpowiednimi kwalifikacjami.

Pierwszoklasiści będą uczyć się języka angielskiego w wymiarze dwóch godzin tygodniowo. Zajęcia poprowadzą nauczyciele kształcenia zintegrowanego, którzy są przygotowani do nauki języka angielskiego, ale także inni nauczyciele, którzy posiadają odpowiednie kwalifikacje.

Według danych Ministerstwa Edukacji Narodowej deklaracje o wprowadzeniu nauki języka angielskiego złożyło 9 194 szkół, co stanowi 62,9% wszystkich szkół podstawowych.

Zgodnie z przygotowanym w Ministerstwie Edukacji Narodowej projektem od 2008 roku nauka języka angielskiego w pierwszych klasach szkoły podstawowej ma być obowiązkowa, a od czwartej klasy dzieci mają rozpoczynać naukę drugiego języka obcego.

cała informacja na stronie MEN:
www.men.gov.pl/oswiata/biezace/j_angielski.php

Nasz corka rozmaiwa ze mną po polsku, z tatą po francusku, od
kwietnia lub września idzie do niderlandzkojęzycznej szkoły (z
niderlandzkim do tej pory miała b. mało kontaktu). Mieszkamy w
Brukseli. Z mężem rozmawiamy po angielsku, z sentymentu i dla mojej
wygody . Do dziecka nie mówimy po angielsku, co nie znaczy, że
jest to dla niej jakiś język sekretny rodziców (tak by było, gdybyś
przechodziła na innyj język tylko okzajonalnie, żeby właśnie
powiedzieć coś mężowi w tajemnicy - czasem nas niestety
zaskakuję, bo okazuję się że z codzinennej konwersacji po angielsku,
której sie przysłuchuje - rozumie to co chce. Teraz ma 28 miesięcy.
Ja koncentruje się na tym, zeby sporo z nią rozmawiać, a w
przyszłości zając się nauką pisania i czytania (plus
ogólny 'program' kulturowy - chcialabym żeby byla nie tylko dwu czy
trzy języvzna ale przedewszystkim dwukulturowa), francuskiego nauczy
się od taty i otoczenia (plus dryl tego pierwszego w kwestii
pisowni), liczę się, że z niderlandzkim będziemy jej musieli pomagać
i stwarzać mozliwie najwiecej okazji poza szkołą, żeby w tym języku
mówiła, czytała, oglądała, uczestniczyła. O angielski zacznę się
martwić, jak dojdzie do etapu nauki pierwszeego języka obcego,
zwykłym trybem szkolnym.

Język angielski - już od 20 złotych za godzinę
Bezstresowo i skutecznie udzielam lekcji języka angielskiego. Możliwy dojazd
do domu ucznia, program nauki dobierany indywidualnie, cena do uzgodnienia.
Zainteresowanych proszę o kontakt na adres: makietta@gazeta.pl
:)
Serdecznie zapraszam.
Olga

mieszkamy w Basildon
40 min drogi stad /Ingatestone/ jest szkola anglo-eropejska, przyslali mi
aplikacje, wypelnilam, odeslalam jeszcze w zeszlym tygodniu ale narazie zero
odzewu/ta szkola teoretycznie bylaby najlepsza dla mojej corki bo jest
ukierunkowana na nauke roznych jezykow, /Werka jest dwujezyczna dlatego juz na
poczatku moglaby sie z dziecmi dogadywac jakos bo ponoc poziom nauki jezykow
jest tam wysoki a francuskiego sie ucza/ maja chyba w dodatku specjalny program
dla obcokrajowcow ale baaardzo chce uniknac tego codziennego dojezdzania do
szkoly, wydaje mi sie ze prawie 2 godz dziennie w aucie to troche za duzo dla
11letniego dziecka
dlatego zdecydowalam sie na szkole w naszej miejscowosci, tam tez zlozylam
aplikacje, sympatyczna kobieta powiedziala ze nie maja doswiadczenia z dziecmi
nie mowiacymi po angielsku ale ze ona pomysli jak to zrobic i ze przydzieli
Weronice jakas asystentke, no i chyba ona teraz tak dlugo mysli jak to zrobic,
najlepiej bedzie jak do niej zadzwonie, chociaz nie znosze tego robic bo moj
angielski slabiutki, nigdy w zyciu ani przez chwile nie pomyslalam ze wyladuje
w anglojezycznym kraju a tu wszystko stalo sie w jeden miesiac i teraz musze to
jakos ogarnac, momentami nie wiem czego sie chwycic myslami, dlatego dzieki za
wszystkie rady i podpowiedzi
pozdrawiam, Sabinka

j. angielski dla początkujących z internetu
Witajcie:)
Mam prośbę czy znacie może strony w internecie gdzie mozna sciągnąć darmowy
program do nauki j.angielskiego dla początkujących ale nie demówmi i wersje
testowe. Jak znacie proszę podajcie bo jak narazie to znalazłam same wersje
testowe:( Dzięki z góry

angielski wbrew pozorom jest naprawde banalny... jesli masz zapal i checi :)

kursow w sieci jest mnostwo [ale trzeba miec checie, jak nei masz to posiedzisz
dwie godziny i olejesz temat]. dzieki nim poznasz podstawy. potem sciagasz
jakikolwiek program z anglojezycznymi kanalami [ja uzywam soulseeka, bo przydaje
sie jeszcze do paru innych rzeczy ;-) ] wchodzisz na jakikolwiek anglojezyczny
kanal i gadasz z ludzmi. na poczatku bedziesz dukac i lapac co minute za
slownik, po miesiacu bedziesz juz calkiem niezle rozmawiac, po dwoch nie
bedziesz miala problemu z anglikiem. serio to jest najlepsza metoda nauki
jezyka. uczylem sie anglika w podstawowce i rok w liceum. potem przestalem [bo
stwierdzili ze za malo osob i jezyka nie bedzie]. mature zdawalem juz w innej
szkole gdzie jezyk trzeba bylo zdawac, w 2 miesiace wszystko sobie przypomnialem
i zdalem na 5 :) to jest mozliwe i wbrew pozorom bardzo proste.

wymowy i akcentu najlepiej sie nauczysz ogladajac filmy bez lektora czy
dubbingu, ewentualnie jakies anglojezyczne programy w tv [ajkies bbc, cnn czy
foxnews]

EuroPlus Angielski z Cambridge
Hej, kupiłem ww. program do nauki angielskiego (oryginalny), ale korzytamy z
niego z żoną wspólnie. Ja niestety często wyjeżdżam i przydałbym mi się ten
program, ale nie chce go zabierać z domu bo żona go regularnie używa.
Chciałbym sobie zrobić kopię tego programu, ale jest zabezpieczony SecuROMem
chyba w wersji 5. Próbowałem zrobić obraz w Alkocholu, ale po odpaleniu w
demonie wykrywa "nieoryginalność" płyty.
Czy komuś z Was udało się rozwiązać ten problem? Prosze o podpowiedź jak
skopiowac taką płytę. Może coś nie tak jest z nagrywarką?

Dziękuję za naukową, nie znana mi, bardzo ciekawą wyszukiwarkę.
Staram się teraz dojść do tego, jak się tam zalogować. :)
Wikipedia, pamiętając o ostrożności, jest bardzo wartościowa, szczególnie że
istnieje jeszcze wersja angielska.
Sprawdziłem, że np.deja vu, o które w Forum kognitywistyki ktoś pyta, jest
dość wyczerpująco omówione.
Wspaniale rozwija się Google i lawinowo pojawia się coraz wiecej możliwości,
łącznie z pełnymi wersjami źródeł.
Nie jestem historykiem i w internecie na tematy zawodowe, co stanowi dla mnie
utrudnienie, właściwie się nie wypowiadam.
Wczoraj znalazłem bardzo ciekawy program edukacyjny!! Nazywa się Becoming
Human, umieściłem go w Forum Historicum.
Pewna "wada" ;) to, że trzeba również rozumieć mówiony język angielski, w
którym prowadzone są wykłady.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=31211&w=27093146
Myślę, że nie tylko Ciebie zainteresuje.
Można pozazdrościć angielskojęzycznym uczniom, studentom i wykładowcom, również
w innych działach nauki. :)

Pozdrawiam serdecznie. Witek

Język angielski - bezstresowo i skutecznie!
Wszystkich zainteresowanych zapraszam do nauki języka angielskiego, różne
poziomy, program nauczania dobierany indywidualnie do potrzeb ucznia,możliwośc
dojazdu do domu,przyjazna atmosfera i przystępne ceny (juz od 20 pln za
godzine lekcyjna)
Proszę o kontakt na adres : peneloppa@gazeta.pl :)
Do zobaczenia!
Olga

Nie znam tego, ale wygląda ciekawie...
www2.ydp.com.pl/ydp/multimedia/1091,Czytam-i-pisze.html
Mamy program do nauki angielskiego z tego wydawnictwa i Młody bardzo
go lubi (intuicyjna obsługa, czytelne zadania, dobra rozdzielczość,
dość przyjemna grafika).
www2.ydp.com.pl/ydp/multimedia/2190,Angielski-Pingwin-Alex-i-przyjaciele.html

angielski?
Może ktoś chciałby nadrobić zaległości z angielskiego lub wyprzedzić
program szkolny w wakacje? Chętnie pomogę. Jestem nauczycielką, uczę
angielskiego od 9 lat. Przygotowuję do egzaminu maturalnego,
gimnazjalnego, wyjazdów, uczę dzieci i dorosłych.Zapewniam materiały
do nauki (mam ich mnóstwo). Chętnych proszę o kontakt
belferanglista@gmail.com

Zgadzam się. Jestem po studiach, nauki polityczne, drugi fakultet socjologia. Angielski biegle w mowie i piśmie, francuski trochę gorzej, ale się dogadam. Doświadczenie na stanowisku związanym z wykształceniem. Po urodzeniu dziecka, zwolniona po wychowawczym, bezrobotna. Pomijając fakt, że szukałam pracy poza PUP , do owej instytucji uczęszczałam co kilka miesięcy podpisać papierek..i tyle się mną interesowali. Zero szkoleń, działań aktywizacyjnych, nawet na program własna firma się nie załapałam, bo za wysokie wykształcenie. Mało tego, nie zakwalifikowałam się na jeden z kursów, bo nie pochodzę z rodziny, potocznie nazywanej patologiczną, a moi rodzicie nie są rozwiedzeni.
Czyli polski PUP działa dla ludzi niewykształconych, z nizin społecznych..?
Obecnie rozkręcam własną firmę, z dopłat unijnych uzyskanych z firmy pomagającej miroprzedsiębiorcom.

Otóż starsza córka poszła do zerówki, przeznaczonej dla dzieci
rodziców , którzy nie pracowali i przebywała tam 4 godziny (zajęcia
ściśle edukacyjne i trochę zabawy). Jako że sporo chorowała , to i
tak większość czasu spędzała ze mną w domu i ten program zerówkowy z
nią realizowałam, rozszerzałam i zostawało jeszcze mnóstwo czasu na
zajęcia dodatkowe.
Syn poszedł do przedszkola prywatnego, bo placówkę, do której
uczęszczała córka zlikwidowano , a nie chciałam go posyłać do
przedszkola, gdzie upchano dzieci z zamkniętych obiektów.
Przebywał w przedszkolu do 15, jako, że było ono artystyczne i masę
zajęć odbywało się po południu (rytmika, angielski).
Ogólnie przedszkole bardzo fajne, dużo atrakcji i małe grupy.
Ale młody wracał stamtad tak zmęczony, że w domu nie było mowy o
jakiejkolwiek pracy, przygotowującej do nauki w szkole. Nie byłam w
stanie sprawdzić, co zapamiętał.
I teraz tak - i córka i syn byli najlepszymi uczniami w klasie.
Tyle tylko, że z młodą wogóle nie siadałam do lekcji, natomiast
synowi musiałam chwilę poświęcić.
Charaktery też mają inne i mimo, że młoda do zerówki praktycznie
nie chodziła to dużo łatwiej było jej w grupie, była odważniejsza,
miała własne zdanie. Syn był z kolei bardzo lubiany, ale to dlatego,
że starał się być taki grzeczny i układny, co odreagowywał w domu.
Na szczęście z wiekiem mu przeszło.

Serdecznie dziękuję.
Staramy się aby codziennie słuchała angielskiego.
Kupiliśmy płyty z muzyką dla dzieci po angielsku, razem je śpiewamy.
Mamy też program komputerowy do nauki języka dla dzieci i córka
sobie w niego grywa.
Mała ma zajęcia z języka w przedszkolu w malutkich grupach.
Oboje z żoną znamy angielski dobrze, ale wiecie...brak jakiegoś
punktu odniesienia powoduje, że wydaje się nam, że mała jakoś słabo
sobie z tym językiem radzi.
Nie chcemy jednak wywierać na córkę jakiegoś "ciśnienia", bo efekt
może być odwrotny.
Oczywiście dam znać jak termin wyjazdu będzie się już mocno zbliżał.
Teraz czekam spokojnie na wieści jak postępuje "networking" w mojej
sprawie
Zobaczymy - jak będzie trzeba to się ją wyśle na rok do przedszkola,
a potem sobie poradzi.
Trzymajcie się ciepło, bo chyba i u Was coraz zimniej
Adam

Angielski - programy komputerowe
Czy możecie polecić jakiś program komputerowy do nauki angielskiego dla
4-latka? Kiedyś natknęłam się na taki "Angielski dla najmłodszych z Bolkiem i
Lolkiem" i czytałam pozytywne opinie.

A Wy co możecie powiedzieć o tym programie i o innych?

> to znajdz mi takiego nauczyciela-Polaka w Polsce, ktory uczyl sie
> jezyka ´bedac jeszcze niemowleciem mysmy w liceum mieli
> nauczyciela, ktory pochodzil z Wielkiej Brytanii, od niego mozna
> bylo sie nauczyc "prawdziwego angielskiego"...

Znam takich osób kilka, ale oni pochodzą z rodzin 2-języcznych. Znam
też sporo młodych ludzi, którzy rozpoczęli naukę bardzo wcześnie,
wcześniej niż przewidywał to program szkoły podstawowej i ich
angielski już dużo lepszy niż "anglistów" od których ja pobierałam
nauki szereg lat temu.

ClickOnEnglish zaprasza tych, którzy chcą szlifować swój angielski w mowie!

Jeśli ma pani Internet, można się zapisać do www.clickonenglish.com i wybrać
produkt do nauki angielskiego w "mowie" (Konwersacje) lekcje są krótkie od
poziomu początkującego do zaawansowanego. Uczeń ma całkowitą kontrolę nad swoim
procesem nauki poprzez interaktywne opcje ćwiczenia słuchania, powtarzania,
rozmowy, gier, testów oraz raportów postępu. Cena za 1 miesiąc wynosi 12.50
Euro, to koło 50 zł za cały miesiąc.
Uczeń uczy się w dowolnym miejscu i czasie, bez konieczności dojazdów i
dostosowania się do terminów zajęć. Porównując z tradycyjnymi metodami
szkolnymi, można poprawić swoje zdolności w mówieniu w języku angielskim o 56%
w ciągu trzech miesięcy, poprzez prosty sposób mówienia do swojego komputera!

Polecam ten produkt jako uzupełniający program szkolny. Z doświadczenia ten
program naprawde daje dzieciom satysfakcję w nauce języka angielskiego w mowie
jak i w zabawie. Poprzez karty raportów ma pani kontrolę nad postępem dziecka w
nauce. Lekcje dostępne od poziomu początkującego do zaawansowanego, cena
12.50€/miesiąc (Koło 50 złoty). Wymagane jest stałe łącze, computer i słuchawki
z mikrofonem (Słuchawki Polecem z firmy "Creative").

Pozdrowienia,

Jolanta

Innym swietnym przykladem są:
comb (czytac mniej wiecej "koum") - grzebien
tomb (czytac "tuum") - grób
bomb (czytac "bom") - bomba

A w ogole angielski jest wspanialym jezykiem - mozna sie nim bawic, wszystko
mozna wyrazic na ilesnascie sposobow, mozna robic subtelne, albo niesubtelne
zarty itp. Ale na to niestety trzeba lat nauki i treningu.

Najlepiej mozna sprawdzic jak dobrze zna sie angielski ogladajac np. program
komediowy "Have I got news for you"

o jakie zajecia wzbogacilibyście program zajęć?
Dzieciaki chodzą do różnych przedszkoli, czasami program jest
napięty, innym razem ubogi ...

Pytanie brzmi - o jakie zajecia wzbogacilibyście program
przedszkoli - wszytsko dozwolone! Dywagujemy: chcesz dodatkowe
zajecia z nauki czytania? język angielski dla najmłodszych?
choreoterapię? bajkoterapię? a może coś bardziej nakierowanego na
rytmikę - zajecia z tańcem ...?

Czego brakuje w Waszych przedszkolach Waszym zdaniem

Jednostką płatniczą jest tu czas.
Idea jest prosta: pomagamy sobie nawzajem. Nie za pieniądze, ale też nie
bezinteresownie. Wymieniamy się tym, co potrafimy: ja znam angielski, więc
będę uczyć twojego syna. Ty znasz prawo, więc pomożesz mi w walce ze
skarbówką. To idea Banku Czasu.

Małgorzata Kamińska, koordynatorka Poznańskiego Banku Czasu, wyprowadzi psa
sąsiada, który dłużej musiał zostać w pracy. Nauczy obsługi programów
komputerowych dzieci lokatorów z sąsiedniej bramy. Jej mama Elżbieta Kamińska,
emerytka, udzieli korepetycji z matematyki i chemii, upiecze ciasto i nauczy
grać w brydża. Katarzyna Sulejewska, studentka, załatwi różne sprawy, np.
zadzwoni o dowolnej porze do kogoś, kto dawno z nikim nie gadał, zorganizuje
zajęcia dla dzieci, których rodzice chcą iść kina w piątkowy wieczór. A
Romuald Puncewicz, na co dzień urzędnik, naprawi komputer, wyjaśni, jak działa
nowy program.

W Banku Czasu każda umiejętność jest ważna, bo ktoś inny może jej potrzebować.
Dlatego godzina nauki angielskiego jest tyle samo warta co godzina pomocy przy
sprzątaniu, czy liczeniu podatków. Jednostką płatniczą jest tu czas.

polskatimes.pl/89890,godzina-dla-sasiada,id,t.html

Jaki program komp do Angielskiego?
Wertuję Empik i Merlina poszukując w miarę szerokiego i trudnego
programu komputerowego na nauki angielskiego dla dziecka. Dziecko na
razie nie "pisate" i nie "czytate" ale angielski lizneło na tyle że
w miarę rozumie podstawową mowę potoczną. Niestety do codziennej
konwersacji nie zawsze da się wpleść mowę bardziej wyrafinowaną i
tematyczną. Dlatego szukam multimedialnej pomocy. Czegoś co nie
będzie na poziomie podstawowym, ale wciąż jeszcze pełne zabawy.

Z "Królika Bystrzaka" rezygnuję na starcie, kupiłam ich program dla
polskiej zerówki i okazał się być strasznie krótki. Już myślałam że
zabawa dopiero się zaczyna a tu koniec. Więc nie chcę wejść w to
samo błoto z kursem angielskiego Bystrzaka.

Bardzo fajna była kolekcja Magic English wydawana na DVD, więc może
program multimedialny "Magic English" też nie będzie skromny?

Proszę, szukam jakiejś podpowiedzi bardziej doświadczonych mam, a
właściwie ich pociech które są chyba najlepszymi recenzentami.
Pozdrawiam
Alabama

Może za to co teraz powiem cześć mam na mnie nakrzyczy ale co tam.
Wydaje mi sie, ze po to jest pierwsza klasa, zeby tam uczyć sie
czytania i pisania. W końcu program nauczania i kolejność nauczania
wymyślili ludzie, którzy (przynajmniej teoretycznie) powinni sie na
tym znac.
Zatem twierdzenie, że dziecko w zerówce powinno już umieć czytać i
pisać jest dla mnie bez sensu. Owszem powinno sie oswajać z
literkami i cyferkami, jak najbardziej, ale bez przesady. Potem w I
klasie pojawiaja sie sytuacje takie jak za moich czasów. Że te
dzieci , które już potrafia czytać strasznie sie nudzą, a pozostałe,
które wolniej przyswajaja wiedzę (wbrew pozorom takich jest pewnie
wiecej) nie mogą nadążyć za programem, bo pani nauczycielka chce sie
dostosować do potrzeb tych zdolniejszych.
Mój 6 -letni syn powoli poznaje literki ale raczej na zasadzie nauki
pisania swojego imienia czy słow typu mama, tata.
A na angielski chodził przez rok, ale teraz nie chce i nie chodzi
(zreszta tak samo jak kilkoro dzieci z jego grupy). Nic na siłę.

Dziękuję za zrozumienie. Otóż ja na własnym przykładzie przekonałam
się, że nie jest dobrze zaczynać lektorat z angielskiego dopiero na
studiach. Ja tak zrobiłam, wybrałam angielski niejako z
premedytacją, bo znałam już bardzo dobrze niemiecki i rosyjski.
Zostawiłam sobie niemiecki , zamiast rosyjskiego wybrałam angielski.
Miałam już wcześniej kontakt z tym językiem, ale stwierdzam, że
uczyło mi się go dużo gorzej, niż języków, które poznawałam od
dziecka. Zmotywowałam się i jakoś to poszło.
Teraz czasy się zmieniły, angielski jest językiem, który po prostu
warto znać, tak mi się wydaje. W każdym razie chcę oszczędzić synowi
w przyszłości rozczarowań i nadrabiania, bo teraz ma akurat
najwięcej czasu na naukę. Znajomość języków obcych wydaje mi się
jednym z priorytetów wykształcenia. Nie chcę dziecku niczego
narzucać, ale obecnie ma komfortowe wręcz warunki do nauki i szkoda,
aby to zaprzepaścił. Sam widzi , że z nauki niemieckiego ma same
korzyści : umiejętność rozmowy, możliwość oglądania filmów w wersji
oryginalnej, sukcesy w konkursach. W szkole w zasadzie odpada mu
jeden przedmiot do nauki. W zasadzie wraz z córką zrealizowali już
program szkoły średniej. Same plusy. A ja wychodzę z założenia, że
można angielskiego nie lubić, ale znać go trzeba.

szkoły międzynarodowe?
Czy ktos z was posyła dziecko do takiej szkoły? Chodzi mi o
podstawową szkołę miedzynarodową, w której wykładowym jest język
angielski. Co zdecydowało, że tam posłaliscie? Czy są jakieś minusy?
Mam duży dylemat, bo z jednej strony chciałabym posłać swoją córkę
do takiej szkoły, szkoła wyglada jak z amerykańskich filmów, świetny
budynek, świetnie wyposażone sale, sala do nauki chemii to np. małe
laboratorium, wszędzie probowki i inne materiały potrzebne do
doświadczeń. W szkole uczą się i Polacy i obcokrajowcy, natomiast
wykładowym jest język angielski, jest też inny program niż w
szkołach polskich, zdecydowanie mniej polskiego. I nad tym się
zastanawiam, czy skoro ani ja ani mąż nie jesteśmy obcokrajowcami, i
nie zamierzamy nigdy przeprowadzać się do innego kraju, czy taki
wykładowy angielski nie "skazauje" dziecka na pójście właśnie na
studia zagranicę. I nie mam oczywiście niec przeciwko temu, tylko
chciałabym by dziecko samo mogło wybrać, a boje się, że będzie miała
kłopot z nauką w języku polskim w późniejszych latach, skoro
przyzwyczai się do angielskiego. Co o tym myślicie?

zginęły mi programy przy kopiowaniu karty pamięci
gościu od którego kupiłam Nokię N73 dosłał mi kartę pamięci 2 GB. Na starej
miałam już zainstalowany słownik angielski i program do nauki słówek.
Skopiowałam zawartość starej karty na nową poprzez komputer, ale na nowej
telefon nie widzi tych 2 programów. Zresztą foldery w których były te
programy też są chyba ukryte, bo na sarej (małej karcie) ich nigdzie nie
widać. Czy muszę na nowo zakupić te programy?
Będę wdzięczna za każdą pomoc. Pozdrawiam forumowiczów.

Gdańskie przedszkola publiczne
po pierwsze lingwistyczny rozwój a nie opowieściowy (????????????)
angielski owszem 2x w tygodniu za 24 zł a 2xna dzień X5dni w tygodniu po 150
(?)
realizowany program przygotowania do nauki pisania i czytania od 3 lat ( w
formie zabawy)
opieka logopedyczna
i nie ma basenu hihi

Jeśli masz stały dostęp do internetu spróbuj skorzystać ze stron internetowych
dotyczących nauki angielskiego - na niektórych są umieszczone też nagrania
wymowy slówek, a nawet całe dialogi.

Przykładowe strony:
www.bbc.co.uk/polish/learningenglish/ - lekcje, nagrania wymowy
www.ang.pl/ - ogólne, gramatyka, slownictwo (w tym jakis program do
nauki slownictwa), linki do innych stron
www.angielski.edu.pl/ - ogólne, gramatyka, slownictwo, linki do innych
stron
www.slowka.pl/ - slowka

Na niektórych stronach jest dostepna opcja wysyłania słówek na maila (w tym
link do strony gdzie jest dostępna ich wymowa)

Teraz niestety mam mało czasu, więc podrzucam tylko niektóre adresy :)

Myślę, że to też jest jakaś metoda, jeśli nie stać Cie na kurs - w sumie kurs
multimedialny też zwykle trochę kosztuje... Również nie polecam nauki z samej
książki bez kaset z wymową (sama mam ten problem, że muszę teraz pozbywać się
starych nawyków)

Życzę powodzenia

Gość portalu: p napisał(a):
> Ne nazywaj "gownem" programu w ktorego stworzenie ludzie wlpzyli
ogrom pracy tylko dlatego ze jestes dyletantem.

Nie wiesz o jaki program chodzi i się rzucasz. Jakiś czas temu
kupiłam tzw. 'program' do nauki jęz. ang., w którym było napisane, a
tym samym usiłowano ludzi nauczyć, że narrow = szeroki, a wide =
wąski i parę innych tego typu ciekawostek przyrodniczych. Na
szczęście angielski znam, więc byłam w stanie wyłapać kilkanaście
takich 'drobiazgów' (a po kilku godzinach odniosłam rzecz do sklepu
i odebrałam pieniądze). Natomiast współczuję ludziom, którzy
rzeczywiście języka chcieli się z tego czegoś nauczyć. Jeżeli
uważasz, że powinnam darzyć wielkim szacunkiem ludzi, którzy
stworzyli to wybitne dzieło, to masz bardzo specyficzne podejście do
rzeczy.

mówić, mówić i jeszcze raz mówić - ile się da i prosić żeby Cię
poprawiano. oglądać telewizję po angielsku i czytać "szmatławce";),
pytać o pojedyńcze slówka, zwroty - ja pytam męża który świetnie zna
angielski. iść do pracy gdzie nie pracują Polacy, w takim miejscu
musisz mówić. postaraj się też sama załatwiać pewne sprawy np. w
przedszkolu, na poczcie. chodź wszędzie ze słownikiem, pytaj jak sie
co czyta.
Talk to me english- bardzo fajny program do nauki angielskiego,
polecam na początek, ale trzeba być obowiąckowym- ja jestem raczej
leniuch, więc uczę się angielskiego mówionego;)
nie zniechęcaj się wiem że czasem jest trudno i trafia sie na
różnych ludzi, niewyrozumiałych, ale większość jest pozytywnie
nastawiona i pomocna:)
powodzenia

hej, wybieram się na kurs do GoWork pod koniec września, czy program
szkoleniowy jest bardzo napięty, ile tak naprawdę w ciągu dnia jest
nauki. Zależy mi aby szybko i solidnie przyswoić angielski, czeka na
mnie praca w Irlandii. GoWork propnuje ciekawą technikę nauczania,
czy faktycznie po tych 3 tygodniach można mieć komunikatywny
angielski, wiem że na pewno sporo zależy od damego kursanta. Za
odpowiedzi wielkie dzięki!

> zastanawiam się nad kupnem tego programu, chciałabym się dowiedzieć czegoś o
> nim; proszę o opinie na temat tego programu, chciałabym poznać opinie osób,
> które uczyły się języka z tym programem - jakie były efekty i czy
> polecilibyście tą metodę innym a także jak zdobyliście ten program, ile
> zapłaciliście, jakiego języka uczyliście się i na jakim byliście poziomie
> zaczynając naukę języka tą metodą
Witam,

jestem redaktorem naczelnym www.angielski.EDU.pl, od lat recenzuję też
programy do nauki języków ("Enter", "PCKurier", "Gazeta Wyborcza"). SuperMemo
używam od 2 lat. To świetny program do nauki na każdym poziomie, jedyna wada -
dość zgrzebny interfejs. No i uczyć się można przede wszystkim słownictwa, trochę
też gramatyki. Polecam do FCE nowy CD-ROM, do wyższym poziomów radzę sobie robić
własnoręcznie bazy. Największa zaleta programu - pomaga uczyć się szybciej.
Największa wada - wymaga systematyczności.
Sam program dostałem (testowałem wersje 98, 99 i 2000, ostatnia jest siłą rzeczy
najfajniejsza, wspomaga też np. czytanie artykułów po kawałku). Używam do dziś i
polecam. Poziom post-Proficiency (czyli uczenie kolokacji i słówek), ale nadaje
się moim zdaniem do każdego poziomu: program po prostu zastępuje zeszyt ze
słówkami.

Witam. Próbowałem już raz odpisać, ale znikło. Więc ponownie - SuperMemo to
świetny program do nauki słownictwa i gramatyki - doskonale zastępuje zeszyt z
notatkami do powtórek (robi to szybciej i inteligentnie, tzn. oszczędza czasu
na powtarzanie tego, co już umiesz). Ostatnie wydanie z kursem do FCE na pewno
warte polecenia. Ja sam korzystam z SuperMemo w wersji 2000 (znam tez DOSową,
kolejna 98, a także 99). Używam własnych baz na poziomie Proficiency i wyżej.
Warto jednak zauważyć, że SuperMemo gorzej się sprawdza do nauki 'ogólnej' -
nie oferuje ciekawych ćwiczeń, konwersacji, audycji, filmów, itp. Służy przede
wszystkim do przyspieszania procesu dydaktycznego. Wiem, co piszę, bo
recenzowałem software edukacyjny dla szeregu pism, prowadzę też portal
www.angielski.EDU.pl , w ramach którego też próbuję e-uczyć ;-)

jak masz kompa to sciagnij sobie darmowy program supermemo 98. dostepny jest np
na www.e-angielski.com w dziale download. jest tam rowniez ksiazka ebook
jak sie uczyc.

poza tym jest tyle stron w necie do nauki angielskiego.... :P

Angielski w pigułce 3.0
Siemka! Słuchajcie, mialam kiedyś taki fajny program do nauki angielskiego
Angielski w pigułce i jeśli dobrze pamiętam to było z jakiej kolorowej
komputerowej gazety! Usunęłam już to dawno, a jakoś ostatnio sobie o tym
przypomniałam. Naprawde odjechany program! No i... jeśli macie link gdzie go
mogę ściągnąc to piszcie.

Jestes w lepszej sytuacji bo bedziesz mieszkac na dobrym przedmiesciu,
podlegalajac bez kombinacji do dystryktu calkiem w porzadku szkol.
Probuj do Dominican college.
Co do poziomu nauki angielskiego to jesli idziesz juz od razu na regularny
program musisz miec dobra znajomosc jezyka angielskiego w pismie i mowie tak by
conajmniej zakwalifikowac sie na angielski 100 lub od razu 101 .Jesli nie to
musisz wziac ESL.
Wszystkie egzaminy typu TOFEL pomocne przy transferach.
Tak wiec jak umiesz angielski dobrze to w kazdej szkole podciagna cie wyzej,
jesli slabiej to o szkolach ukierunkowanych tylko na jezyk trzeba porozmawiac
oddzielnie.

TAK dla napisow ! TAK dla angielskiego !
Zgadza sie. Tak sie sklada, ze mieszkam teraz w Szwecji i jezyk angielski znaja
tutaj wszyscy - co wiecej, traktuja go niemal jako jezyk narodowy. I tak to na
pytanie jakie znasz jezyki obce, zaden szwed nie odpowie, ze zna angielski.
Wszak o rzeczach oczywistych nie dyskutuje sie.
Dlaczego tak jest? Ano, po pierwsze, ze szwedzi sie ucza dla siebie zawsze,
wiec nie ma zadnych oszustw, przekretow i ucieczek z angola. Ale to nie jest
powod. Wlasnie wspomniana TV. Szczegolnie male dzieci, ktore nie umieja czytac,
osluchuja sie z jezykiem, co sprawia, ze ucza sie mimowolnie droga dedukcji
jezyka. Pozniej, nawet jesli czyta sie taki tekst, to caly czas jest kontakt
aktywny z jezykiem. Porownujesz, uczysz sie zwrotow etc. No i o ile lepiej
oglada sie film w oryginale.
I Polacy musza to zrozumiec i jak najszybciej wprowadzic. Polski owszem, uczymy
sie, znamy ... ale to nie jest powod, zeby nie dac mozliwosci nauki wielu
ludziom. Program informacyjny jest po polsku, bajki dla dzieci rano po polsku,
oredzie prezydenta po polsku ... ale juz ogladamy film, to mamy napisy. Proste,
praktyczne i co wiecej ... wartosciowe.
Mam wiec nadzieje, ze Gazeta przylaczy sie do akcji i wesprze ta jakze
wspaniala inicjatywe internautow.

Pozdrawiam

Ojej Straszne, jestem w szoku! W ogóle muszę Wam powiedzieć, że do niedawna
Jula chodziła do przedszkola na prowincji. Baaaardzo dalekiej. Przedszkole było
po prostu fantastyczne. Pod każdym względem. Jedyną wadą była dość duża ilość
dzieci w grupach, bo przedszkole było bardzo oblegane. Wspaniałe panie,
przedszkole wyremontowne wspólnymi siłami rodziców i przedszkola. Zajęcia
super. Od maluchów realizowany program nauki czytania wg Ireny Majchrzak (w
formie zabawy, żaden rygor). Przedszkole współpracuje z Fundacją Polsko-
Francuską, dzieci uczą się francuskiego za darmo (angielski też jest jako
opcaj). W zeszłym roku otzrymało imię "Małego Księcia". Była wielka
uroczystość. Zajęcia standardowe np. rytmika i tego typu historie też
oczywiście są. Mnóstwo imprez wpisanych w statut np. imieniny grup. Dzieci
doskonale przygotowane do szkoły. Większość krakowskich przedszkoli nie dorasta
temu do pięt. Naprawdę nie spodziewałam się tego co miałam okazję zobaczyć.
Myślałam, że w wielkim mieście przedszkola są na wyższym poziomie No ale to
o czym tutaj piszesz to już w ogóle skandal! Dobrze, że szybko zabrałaś stamtąd
dziecko.
W Krakowie Julka chodzi do przedszkola na ul. Dietla 48 (wejście od
Stradomskiej 12). Na razie jesteśmy obie zadowolone. Panie są bardzo
sympatyczne Czysto, ładnie, przyzwoity ogródek. Jest to dla mnie ważne, bo
Julka jest wrażliwym dzieckiem i brzydkim otoczeniu czułaby się źle. Chętnie
odpowiem jeśli będziesz miała jakieś pytania na temat tego przedszkola.
Pozdrawiam serdecznie Kunka

a ja studiuje prawo zaoczne i uwazam ze to ma sens, nie wiem czy bede pracowac
w zawodzie bo nie mam zadnych znajomosci, ale podoba mi sie ten kierunek,
interesuje mnie to co studiuje i to sie dla mnie liczy, zastanow sie jednak,
poniewaz generalnie studia zaoczne sa trudne ze wzgledu na mala ilosc zajec,
zwlaszcza na prawie, u nas program jest prawie taki sam jak na dziennych czy
wieczorowych, przynajmniej zaagdnienia na egzaminy mamy takie same. jezeli
chcesz jednoczesnie studiowac i pracowac to proponuje sie mocno na tym
zastanowic, jest dosyc ciezko bo jest duzo nauki, ja jestem wlasnie w trakcie
zaliczen i mam mala zalamke;)ale bedzie dobrze.ale z drugiej strony nie
chcaialabym studiowac zaocznie i nie pracowac, choc znam tez takich. wybor
nalezy do ciebie
Pozdrawiam i zycze dobrego wyboru.
a tak btw tez zdawalam na anglistyke, zabraklo mi 1 pkt i znalazlam sie na
zaocznym prawie ale nie zaluje:) a angielski robie dodatkowo ( CAE)

Multimedia do nauki angielskiego dla dzieci
Witam. Chciałabym kupić sześciolatce jakiś fajny program na komputer do nauki
angielskiego. Dziwczynka bawi się już programem "szkola Puchatka" czy coś
takiego (to nie jest angielski, tylko kształty, literki itp.)i bardzo to
lubi. Widziałam w Empiku kilka programów do angielskiego dla dzieci, ale nie
wiem czy są cos warte. Czy moglibyście cos polecić?
Anika

Program do nauki am. angielskiego
Witam.Mam nastepujace pytanie. Czy istnieja w sieci jakies interaktywne programiki do nauki jezykow obcych? (szczegolnie chodzi mi o amerykanski angielski) A jesli takowych nie ma, to moze sa jakies strony oferujace kursy on-line? Bardzo prosze o namiary. To wazne. Z gory dziekuje i pozdrawiam.
lokka

Wybierając szkołę dla małej, kierowaliśmy się m. in. kadrą nauczycielską. W
przypadku pierwszoklasisty najistotniejszą rolę odgrywa wychowawczyni,
przynajmniej przez pierwsze trzy klasy. Następnie istotny jest poziom nauczania
i poziom dzieci. Przede wszystkim nie chcieliśmy, by się uczyła według utartych
reguł, jakie panują w przeciętnej państwowej szkole podstawowej. Ten schemat
nauczania, połączony z obojętnością nauczycieli, daje skutek przeciwny do
oczekiwanego, raczej zniechęci dziecko do nauki, zamiast zachęcić.
Przytrafiła nam się szkoła, która miejmy nadzieję, spełni nasze oczekiwania.
Program nauczania jest dość intensywny, oczywiście jest to zabawa, a nie nauka.
Idea jest taka, żeby dziecko polubiło szkołę i naukę, więc szkoła stawia na
rozwijanie zainteresowań. Sam Pałac Młodzieży taki jest. Znajduje się tam
szereg pracowni, zarówno z przedmiotów ścisłych, jak i humanistycznych,
muzycznych, plastycznych, do których dzieci chodzą po godzinach. Aga uwielbia
chodzić do szkoły, lubiła chodzić do przedszkola, na angielski, więc liczę na
to, że będzie wszystko O.K.
Pozdr!

W liceum, w którym uczę, już dawno to funkcjonuje. W ramach zajęć
nadobowiązkowych uczniowie mogą wybrać zajęcia z:
podstaw prawa
podstaw ekonomii
filozofii
psychologii
filmoznawstwa
Łacina w klasach humanistycznych jest językiem obowiązkowym, natomiast
uczniowie klas biologiczno-chemicznych mogą ją sobie wybrać jako zajęcia
dodatkowe.
Pozwolę sobie tylko zauważyć, że łacina jest znakomitą podstawą do nauki
WSZYSTKICH języków indoeuropejskich, do których zaliczają się nie tylko języki
romańskie, ale także germańskie, skandynawskie, iberyjskie i słowiańskie
(bałtyckie również ). Łacina to matka tych wszystkich języków :), dlatego
człowiek legitymujący się wykształceniem wyższym, powinien znać podstawy
łaciny, co jest niezmiernie pomocne nie tylko w przyszłej pracy i nauce, ale
również w życiu codziennym. Niegdyś to łacina byłą językiem warstw oświeconych
(tak jak dziś angielski :), nie można było studiować na żadnym uniwersytecie
bez znajomości łaciny, bo w tym języku były prowadzone wykłady. Dziś, mimo, że
uznana za język martwy, to własnie łacina jest wykorzystywana w terminologii
medycznej i wszystkich nauk przyrodniczych (matematyka, fizyka, chemia,
biologia, geografia, astronomia, anatomia itp.). Dlatego moim zdaniem łacina
jest tak ważna w programie szkoły średniej - pomocna w nauce innych języków
obcych i w poznaniu terminologii przedmiotów przyrodniczych.
Niestety ilość lekcji łaciny jest od wielu lat sytematycznie w szkołach
ograniczna. Kiedyś, gdy w moim liceum realizowany był program autorski - łaciny
uczyły się przez pierwsze dwa lata wszystkie klasy, a przez cztery lata
humanistyczne i biol-chem. Teraz łacinę mają tylko humaniści w ilości jedna
godzina w tygodniu, realizowana bez podziału na grupy. Komfort uczenia :).
Pozdrawiam cieplutko :)

kociamama napisała:

>Jednak jezeli zakladamy, ze cala klasa jest bardzo krnabrna i
> nienawidzi angielskigo (choc to trudne do wypbrazenia dla mnie), to nie ma co
> zaczynac od objasniania tajnikow gramtyki po polsku. Przeciez nauka jezyka to
> uczenie sie umiejetnosci praktycznych.
Owszem, zgoda, ale nie zapominaj ze mowie tu o zwyklej szkole, gdzie jest
program, podrecznik i rozklad materialu ktorego sie trzeba trzymac.
> NIe wiem, o jakich zachetach mowisz, ale chyba wlasnie uzywanie jezyka moze
byc zacheta. POkazanie, ze kazdy moze sie tego nauczyc, skoro nauczycielowi sie
> udalo.
Skoro sie nauczycielowi 'udalo' nauczyc, inni tez moga, ale nie wszyscy. Sa
ludzie, ktorzy pomimo lat nauki roznymi sposobami, poza kilkoma podstawowymi
zwrotami nie umieja nic. Po prostu nie kazdy ma predyspozycje jezykowe.

> Wlasnie uzywanie jezyka non-stop i zachecanie do mowienia, poruszajac tematy,
> ktore ich frapuja moze sprawic, ze zostanie im cos w glowie.
Zgoda! Ale nie o to pytam. Logiczne, ze jesli prowadze zajecia typu
konwersacja, dyskusje itp to wszystko jest po angielsku. Ale jesli musze
beginnersom wytlumaczyc Present/Past Simple (bo tak jest w programie), to chyba
ciezko uzywac angielskiego. Inna sprawa jest wydawanie polecen typu 'idz po
krede' w obcym jezyku - mozna ale czy trzeba?
Kociamammo, doceniam Twoja wiedze i doswiadczenie, zwroc jednak uwage, ze
angielski nie jest jedynym przedmiotem w szkole i niektorzy uczniowie modla
sie, by to 45 min szybko zlecialo, odrabiajac przy okazji zadanie z matmy,
podczas gdy nauczyciel wychodzi z siebie, starajac sie ich zainteresowac grami,
piosenkami, dyskusjami itp i to jeszcze w obcym dla nich jezyku.
Pozdrowienia

mtrack napisał:

> Witam
> Mocniejszą stroną jest 3D Studio max, potem character studio do animowania
> postaci. Szukając pracy i nie znajdując podejmowałem kolejne próby. I tak
> nauczyłem się różnych rzeczy.
>
> Moje umiejętności to: strony www (FLASH 6), modelowanie i animacja 3d (3D
> studio max 3 i 5), tworzę również muzykę od podstaw, tworzę dźwięki i
analogowe
>
> instrumenty w Reaktor 4, nauczyłem się montować video razem z dźwiękiem
nistety
>
> nie używam znanego wszystkim PREMIERE ponieważ znalazłem inne metody na dobry
> montaż video - dźwięku itd. Kila lat temu napisłem dwie małe gry komputerowe,
> program do nauki języków obcych z bazą danych, program do interpolacji
> linearnej na dźwięku, oraz masę różnych rzeczy mniej istotnych.
>
> Pc-ta mam zaledwie 3 lata, próbowałem znaleźć coś dla siebie i nic nie
> znalazłem. Uczyłem się ale to i tak bez znajomości strata czasu. Pracowałem
za
> darmo, projekt stojaka wykonany dla Dziennika Zachodniego został sprzedany a
> szef firmy zaproponował mi następny bezpłatny miesiąc pracy.
>
> Mój angielski od strony programów jest dobry, jednak w komunikacji pomiędzy
> ludzmi stawiam dopiero pierwsze kroki. Cieszę się ze na pięc wysłanych e-
maili
> przychodzi piec odpowiedzi. Ludzie rozumieją mimo moich błędów.
>
> Właściwie to lubię wszystkie programy które są trudne w opanowaniu.
Nie lubie tematu POLIGRAFIA.
>
> Sory że się tak rozpisałem, ale jestem trochę zdołowany...

A i jeszcze co do muzyki to mam jakieś 30 utworów i 7000 ścieżek dźwiękowych,
które opracowałem od podstaw.

Oj, lektoratów do wyboru dużo, bo można w zasadzie chodzić na dowolny lektorat
w ramach kierunku należącego do MISH (nie musi być na wiodącym!), a często i w
ramach całego uniwersytetu, jako że większość zajęć - przynajmniej te z
języków "standardowych" (angielski, niemiecki, francuski, rosyjski, włoski,
hiszpański, łacina) prowadzonych jest przez lektorów z ogólnouczelnianego
Studium Języków Obcych. Są też języki mniej standardowe, np. na polonistyce
znaleźć można jako fakultet (dla MISH-owca może to być uznane jako lektorat)
właśnie czeski (który sobie wybrałam :)), węgierski, litewski, ukraiński, był
też baskijski :). Na uczelni prowadzony był też (chyba jest nadal)
międzywydziałowy lektorat języka nowogreckiego, są też zajęcia z różnych
dziwniejszych języków... kwestia poszukania. Ciekawe języki są w Collegium
Europaeum Gnesnense (moja koleżanka uczy się np. albańskiego, jest wiele
języków z Europy Środkowej i Wschodniej, ale też np. szwedzki), ale jestem za
mało zdeterminowana, żeby dojeżdżać. Ogólnie wybór lektoratów jest duży, na co
można narzekać, to chyba trudność w znalezieniu przyzwoitego angielskiego na
poziomie zaawansowanym. A jakość lektoratów... zależy od lektora :)

Ja w ciągu 3 lat miałam już lektorat z włoskiego, hiszpańskiego, czeskiego i
łaciny, zajęcia na filologii z praktycznej nauki angielskiego, hiszpańskiego i
francuskiego, odwiedziłam nawet międzyuczelniany lektorat estońskiego, ale
uciekłam po dwóch zajęciach ;)) Jakby nie patrzeć, mam więc pełen przekrój
metod nauczania różnych jezyków na uniwerku ;))

Co do proporcji między językoznawstwem a literaturoznawstwem na filologii
zależy to od konkretnej filologii, trzeba przejrzeć program nauczania. Poza tym
do tych dwóch dziedzin dochodzi praktyczna nauka języka i całe realio- i
kulturoznawstwo, wraz z historią kraju itd. Generalnie literaturoznawstwo
godzinowo może być w najmniejszym wymiarze, ale "po godzinach" będzie pewnie
najbardziej obciążające (poza PNJ, oczywiście) - kiedyś w końcu to wszystko
czytać trzeba ;). Ale może tylko mi się tak wydaje, bo ja jestem z tych, którzy
wolę zdecydowanie językoznawstwo...

Czlowiek cale zycie sie uczy jako, ze nie wiadomo co gdzie i kiedy moze sie
przydac. A zycie jest pelne niespodzianek i…zaskakujacych przypadkow. Moj
ulubiony lokalny dziennik “Le Quotedien d’Oran” nie tak dawno pozwolil sobie
poddac krytyce poziom nauczania jezykow obcych na miejscowym uniwersytecie, w
wyzszej szkole handlowej, studium jezykow obcych i paru innych osrodkach
wymienionych w artukule z nazw i imienia Ben….kogos tam. Nie chodzi tutaj
generalnie o jezyk angielski, niemiecki czy hiszpanski, ale rowniez o
francuski. Jest to o tyle zaskakujace, gdyz francuskim w Algierii wszyscy sie
posluguja a jego nauke obejmuje program nauczanania w szkole podstawowej.
Dziennik rowniez celnie zauwaza, ze brak zewnetrznych kontaktow turystycznych,
handlowych, miedzynarodowych imprez sportowych itp., nie stwarza motywacji do
nauki jezykow obcych dla mlodziezy wchodzacej w dorosle zycie. Z drugiej strony
LQdO donosi, ze kontraktor chinski budujacy autostrade trans-algierska juz
zatrudnil grupe okolo 30-u tlumaczy francusko-angielskich i w najblizszym
czasie bedzie rekrutowal kolejnych Algierczykow w miare potrzeb. Czyli, cos
jednak sie dzieje na miejscowym rynku pracy, w zwiazku z porazajaco wysokim
poziomem bezrobocia w Algierri, jest to dobra wiadomosc. Jednak warto sie uczyc
jezykow obcych i nie tylko.

Z kolei, my tez bylismy zmuszeni okolicznosciami do zlecenia “na zewnatrz”
tlumaczenia z angielskiego na francuski szeregu procedur do miejscowego –
wydawalo sie – renomowanego biura. Jednakze w bardzo wielu stwierdzonych
przypadkach wersja francuska mocno odbiega od oryginalu angielskiego. Wyszlo
tez na jaw, ze osoba tlumaczaca musiala miec bardzo blade pojecie o
zagadnieniach i sprawach jakich sie podjela przetlumaczyc. Nie wnikajac gleboko
w meritum przytocze tylko jeden przypadek. Z angielskiego oryginalu:
"Closing out HAZOP outstanding items" po francusku wyszlo: "Finalization des
items en souffrance de Monsieur HAZOP". .....) Pozdrowienia

Arzew, 26-01-2007

Języki obce
A czy po zainstalowaniu Linuxa znajdę jakiś program do nauki języków obcych?
Inaczej, czy są programy do nauki języków obcych ( chodzi mi o angielski)
pisane pod Linuxa? Dziękuję. Pozdrawiam :-)

Juz kiedys o tym pisalam, ale napisze jeszcze raz ;) Ja osobiscie
strasznie nie lubie takich obaw o przypinanie latek i porad
typu "poczekaj". Latwo tak mowic, gdy to czyjes dziecko moze poniesc
ewentualne konsekwencje. Szczerze watpie, zeby dziecko, ktore mialo
speech delay i terapie we wczesnym dziecinstwie cierpialo pozniej z
tego powodu. Przeciez na zdrowy rozum znacznie wazniejsze jest to,
jak bedzie sobie radzilo pozniej. Moj synek mial speech therapy
najpierw z Early Intervention, a potem w lokalnym preschool (special
ed). Do kindergarten poszedl juz do zwyklej klasy i od samego
poczatku radzil sobie rewelacyjnie. Teraz jest w drugiej klasie, na
matematyke chodzi do trzeciej, a czyta na poziomie czwartej, piatej.
Wszystko wskazuje na to, ze od przyszlego roku pojdzie do klasy dla
dzieci wyjatkowo uzdolnionych (program zaczyna sie u nas od trzeciej
klasy). I jakos (dziwnie?) uczeszczanie do special ed preschool w
niczym mu nie przeszkodzilo.
Nie wiem, czy jesli nie mial by kiedys tej terapii, czy radzil by
sobie teraz rownie dobrze. Byc moze tak, a moze wcale nie, bo od
samego poczatku nauki moglby miec problemy i zniechecic sie na
przyszlosc. Wedlug specjalistow tylko POLOWA dzieci z opoznieniem
mowy ewentualnie nadrabia sama zaleglosci. Reszta i tak w koncu
potrzebuje terapii, nawet po "poczekaniu" i czesto dopiero w szkole
i wtedy na pewno tez dostaje etykietke, a zaleglosci jakie wtedy
powstaja moga miec wiekszy wplyw na jego przyszla edukacje. A ze z
gory nigdy nie wiadomo, jak potocza sie losy danego dziecka, to moim
zdaniem zdecydowanie za duze ryzyko.
Znam dwa przyklady z bliskiego otoczenia, jeden wyjatkowo
ekstremalny. Synek mojej kolezanki, ktora zgodnie ze
zdaniem "doradzaczy" czekala i "obserwowala", okazal sie w koncu
atustyczny, a terapie rozpoczal dopiero w kindergarten, podczas gdy
w tym przypadku ewidentnie im wczesniej tym lepiej. A lekarz tez
tylko widzial opoznienie w mowie, gdy wysylal ja na ewaluacje. Ona
tez nie widziala innych zaburzen, dlatego czekala, zwlaszcza, ze
wiekszosc otoczenia to wlasnie jej radzilo. Normalnie krew mi sie
gotuje ;), gdy pomysle, ile to dziecko przez to stracilo. Drugi
przypadek to syn znajomej. On z kolei rozpoczal tradycyjnie nauke w
kindergarten. Mowil juz wtedy zupelnie dobrze po polsku, angielski
zdawal sie niezle rozumiec. Wczesniej tez mial opoznienia w mowie,
ktore wydawalo sie nadrobil. Jednak okazalo sie, ze w porownaniu do
rowiesnikow jest do tylu i od poczatku zaczely sie schody. Do
pierwszej klasy poszedl juz do szkoly specjalnej. Teraz jest w
drugiej i radzi sobie niezle, ale to juz jego drugi raz w drugiej
klasie. Nie wiem, czy w ich przypadku warto bylo czekac. Nie
wiadomo, czy wczesna terapia by cos tu zmienila, ale jest
prawdopodobne, ze tak.

NOWA MATURA język angielski
Czy kupił ktoś może dzisiejszą Rzeczpospolitą z płytą do nauki języka
angielskiego do nowej matury? Jeśli tak, to czy łączy się wam ten program z
internetem za każdym razem kiedy się go włączy?

Szkoła tańca Piaseczno
SZKOŁA TAŃCA
MAŁGORZATA KULCZYK ARKADIUSZ NOWAKOWSKI
ZAPRASZA

Nasza Szkoła Tańca już od 10 lat organizuje kursy tańca towarzyskiego
na terenie Piaseczna i okolic. Serdecznie zapraszamy Państwa na
nowe organizowane kursy dla osób początkujących, a także specjalne
kursy dla przyszłych Młodych Par. Zajęcia prowadzi para z wieloletnim
doświadczeniem tanecznym i pedagogicznym. Posiadamy uprawnienia
Ministra Kultury i Sztuki.

Najbliższy Kurs Tańca dla Początkujących rozpoczynamy już
17 stycznia w Poniedziałek w godz. 19.00 - 20.30
w PIASECZNIE ,przy ul. KOŚCIUSZKI 11

Program kursu dla początkujących obejmuje:
- tańce dyskotekowe: disco samba, disco swing oraz rock'n roll
- tańce standardowe: walc angielski, walc wiedeński, tango
- tańce latynoamerykańskie: cha-cha-cha, salsa, jive
Podstawowy kurs trwa 3 miesiące (zajęcia raz w tygodniu 1,5 h)
z możliwością kontynuacji na wyższym poziomie zaawansowania.
Zapraszamy przyszłe Młode Pary na Kursy tańca dla Narzeczonych,
ze specjalnym programem przygotowanym na wesele. Na takim kursie
nauczycie się 4 tańców które wystarczą aby dobrze bawić się na weselu:
Walc Wiedeński (tradycyjnie pierwszy taniec), Disco Samba,
Disco Swing i Tango.
Zajęcia odbywać się będą przez 6 tygodni we wtorki w godz. 20.30-22.00
w PIASECZNIE, przy ul. KOŚCIUSZKI 11
Rozpoczęcie zajęć po zapisaniu się 8 par

Jeżeli nie masz czasu, możliwości by uczestniczyć regularnie w zajęciach
grupowych, a może nie masz odwagi tańczyć na początku w większej
grupie a chciałbyś nauczyć się tańczyć np. na szczególną okazję
zapraszamy na lekcje indywidualne.Terminy lekcji i program nauki
ustalany jest bezpośrednio z instruktorem.
SZCZEGÓŁOWE INFORMACJE I ZAPISY:
TEL. 4241105, 0501121576, 0601231876
e-mail: szkolatanca@wp.pl
www.szkolatanca.com

Szkoła TAŃCA Piaseczno zaprasza
SZKOŁA TAŃCA
MAŁGORZATA KULCZYK ARKADIUSZ NOWAKOWSKI
ZAPRASZA

Nasza Szkoła Tańca już od 10 lat organizuje kursy tańca towarzyskiego
na terenie Piaseczna i okolic. Serdecznie zapraszamy Państwa na
nowe organizowane kursy dla osób początkujących, a także specjalne
kursy dla przyszłych Młodych Par. Zajęcia prowadzi para z wieloletnim
doświadczeniem tanecznym i pedagogicznym. Posiadamy uprawnienia
Ministra Kultury i Sztuki.

Najbliższy Kurs Tańca dla Początkujących rozpoczynamy już
17 marca w CZWARTKI w godz. 19.00 - 20.30
w PIASECZNIE ,przy ul. KOŚCIUSZKI 11

Program kursu dla początkujących obejmuje:
- tańce dyskotekowe: disco samba, disco swing oraz rock'n roll
- tańce standardowe: walc angielski, walc wiedeński, tango
- tańce latynoamerykańskie: cha-cha-cha, salsa, jive
Podstawowy kurs trwa 3 miesiące (zajęcia raz w tygodniu 1,5 h)
z możliwością kontynuacji na wyższym poziomie zaawansowania.

Zapraszamy przyszłe Młode Pary na Kursy tańca dla Narzeczonych,
ze specjalnym programem przygotowanym na wesele. Na takim kursie
nauczycie się 4 tańców które wystarczą aby dobrze bawić się na weselu:
Walc Wiedeński (tradycyjnie pierwszy taniec), Disco Samba,
Disco Swing i Tango.
Zajęcia odbywać się będą przez 6 tygodni w czwartki godz. 20.30-22.00
w PIASECZNIE, przy ul. KOŚCIUSZKI 11
Rozpoczęcie zajęć po zapisaniu się 8 par (planujemy na 31 marca)

Jeżeli nie masz czasu, możliwości by uczestniczyć regularnie w zajęciach
grupowych, a może nie masz odwagi tańczyć na początku w większej
grupie a chciałbyś nauczyć się tańczyć np. na szczególną okazję
zapraszamy na lekcje indywidualne.Terminy lekcji i program nauki
ustalany jest bezpośrednio z instruktorem.

SZCZEGÓŁOWE INFORMACJE I ZAPISY:

TEL. 4241105, 0501121576, 0601231876
e-mail: szkolatanca@wp.pl
www.szkolatanca.com

Pierwszy Taniec Weselny we Wrocławiu - Kurs Tańca
Pierwszy taniec dla nowożeńców - Kurs Tańca - Nauka Tańca - Wrocław

Najważniejszą częścią uroczystości weselnej jest pierwszy taniec
Młodej Pary. Ma on znaczenie magiczne i wróżebne. Harmonia i wdzięk,
z którymi para tańczy zapowiadają dobry klimat, który będzie
towarzyszył jej przez całe wspólne życie, a perfekcja i mistrzostwo,
jakie osiągnie w tańcu zapowiada przyszłe sukcesy.

Przygotowaliśmy kilka form nauki dla nowożeńców:

Zajęcia indywidualne dla nowożeńców
- nauka indywidualna, para młoda i intruktor;
- najbardziej komfortowy sposób nauki przynosi szybkie efekty;
- program zajęć dostosowany do potrzeb nowożeńców;
- instruktor pomoże w doborze utworu na pierwszy taniec i opracuje
indywidualną choreografię pod muzykę;
- realizujemy innowacyjne pomysłu na pierwszy taniec;
- terminy dostosowujemy pod nowożeńców;
- oferujemy atrakcyjne ceny.

Zajęcia grupowe dla nowożeńców
- nauka w małej grupie (od 2 do 4 par);
- program zajęć obejmuje naukę podstawowych kroków: walc angielski i
tańca użytkowego
oraz naukę ceremonialnych zachowań partnerów przed i po tańcu;
- korzystna cena.

Studio Tańca "Dance with me"
Wrocław, ul. Komandorska 53/1B
tel. 609-49-99-53
www.taniec-wroclaw.pl


ATRAKCYJNE CENY i MIŁA ATMOSFERA!!!

Nasze Atuty:

- Znajdujemy się w centrum miasta, więc bez problemu do nas trafisz.

- Profesjonalna i wykształcona karda trenersko-instruktorska z
wieloletnim doświadczeniem pedagogicznym. To wszystko sprawia, że
nauka u nas jest szybka, łatwa i przyjemna.

- Zapewniamy miłą atmosferę w małych grupach od kilku do kilkunastu
osób. Skupiamy się na integracji osób biorących udział w zajęciach,
żeby odnieść maksimum satysfakcji.

- Spośród kilkunastu technik tanecznych możesz wybrać własny styl
wraz z partnerem lub solo.

- Nowoczesne, klimatyzowane sale wyposażone w lustra pozwolą Ci
doskonalić technikę taneczna.

- Starannie dobrana muzyka rozwinie poczucie rytmu i muzykalność,
byś mógł z większą przyjemnością cieszyć się tańcem.

- Chcesz nauczyć się tańca w parze, a nie masz partnera - to nie
problem. Przygotowaliśmy specjalną ofertę dla Ciebie.

Zapraszamy serdecznie!!!

Studio Tańca "Dance with me"
Wrocław, ul. Komandorska 53/1B
tel. 609-49-99-53
www.taniec-wroclaw.pl


Krakowska Wyższa Szkoła Promocji Zdrowia
w Krakowie
( wpis do rejestru niepaństwowych uczelni zawodowych MENiS nr 104 )

specjalność: KOSMETOLOGIA I PROMOCJA ZDROWIA

Uczelnia proponuje:
Studia dzienne - nauka trwa 3 lata, zajęcia odbywają się od poniedziałku do
piątku;
Studia zaoczne - nauka trwa 3,5 roku, zajęcia odbywają się w sobotę i
niedziedzielę co drugi tydzień.
Po ukończeniu nauki Student uzyskuje wykształcenie wyższe zawodowe w
zakresie kosmetologii i promocji zdrowia oraz tytuł zawodowy: licencjat -
kosmetolog.

Nauka rozpoczyna się od października.

Program studiów obejmuje przedmioty ogólne (m.in.: j. angielski, wf,
podstawy informatyki, zarządzania itp.), przedmioty podstawowe (m.in.:
chemia ogólna i nieorganiczna, anatomia, gerontologia, dermatologia,
alergologia, potofizjologia itp.) oraz przedmioty kierunkowe i
specjalistyczne (m.in.: technologia kosmetyków, kosmetologia, procowani
kosmetyki, fizykoterapia, wizaż itp.).
Program obejmuje również 15 tygodni praktyk zawodowych. Mogą to być praktyki
w gabinetach kosmetycznych, firmach produkujących kosmetyki, gabinetach
bioodnowy.
Wykaz wszystkich przedmiotów oraz program studiów jest dostępny do wglądu w
siedzibie Uczelni.
Wszystkie zajęcia, zarówno teoretyczne jak i praktyczne (pracownia
kosmetyki) odbywają się w siedzibie Uczelni.

Opłaty:
wpisowe - 500 złotych
czesne miesięczne 500 złotych (studia dzienne)
czesne miesięczne 450 złotych (studia zaoczne)
Czesne płatne jest przez 10 miesięcy od października do lipca.

Szkoła zapewnia:

nowocześnie wyposażone sale wykładowe i pracownie zajęć praktycznych,
profesjonalną kadrę naukową z UJ (CM), AE, PK, i AR, szkolenia prowadzone
przez wiodące firmy kosmetyczne, siłownia w ramach WF

Procedura kwalifikacyjna:

przyjęcie na studia odbywa się bez egzaminów wstępnych, złożenie w
sekretariacie następujących dokumentów: świadectwo maturalne, podanie o
przyjęcie na studia, 4 fotografie, zaświadczenie lekarskie, ksero dowodu
osobistego; pozytywny wynik rozmowy kwalifikacyjnej, dokonanie wpłaty
wpisowego.
Nabór na rok akademicki 2003/2004 prowadzony będzie od marca 2003r.

Szczegółowe informacje: w godzinach od 8.00 do 16.00 w Krakowie, ul.
Krowoderska 73;
tel. (012)423 38 40, 292-50-04
www.szkoły.krakow.pl

Świetlica przyjmuje dzieci od 0 do 3 klasy a na wniosek rodziców do 4. W
świetlicy dzieci są podzielone na dwie grupy. Pierwsza grupa to dzieci klas 0-1
a druga grupa 2-3 (4). Każda z grup ma swoje panie do opieki i oddzielną salę.
Podczas przebywania na sitelicy dziecko może uczęszczać na zajęcia dodatkowe
które są prowadzone przez nauczycieli lub odrabiać lekcje w ciszy (oddzielna
klasa) pod okiem nauczyciela. Świetlica jest tuż obok strażnika więc nie ma
mozliwości by dziecko wyszło ze szkoły samodzielnie. W świetlicy deklarujesz
kto będzie odbierał dziecko i czy ewentualnie szkrab może samodzielnie wrócić
do domu. Jezeli zapiszesz dziecko na obiady wówczas przypilnuje tego świetlica.
Schodzą grupami. Koszt świetlicy miesięcznie wynosi 12 zł i w tym masz
WSZYSTKIE zajęcia dodatkowe za darmo. Chyba że jest prywatna firma np.
angielski wówczas płaci się za to. Ale o tym wiesz od samego początku. Koszt
obiadu w skład którego wchodzi: zupa, drugie danie pełne i deser (owoc, ciasto,
budyń...róznie bywa). Dodatkowo możesz zamówic za 0,30 zł mleko, kakao lub
herbatkę.
Jeżeli jesteś zainteresownaa szkołą zgłoś się już teraz.... wiem że coraz
ciężej się do niej dostać. A dodatkową atrakcją dla dziecka (jeżeli się
dostaniecie) będzie spotkanie przygotowane przez szkołę. Jak zostaną wywieszone
listy dzieci przyjetych wówczas odbywa się spotkanie (więc jeszcze przez
wrześniem). Rodzice przychodzą z dzieckiem. Pociacha dostanie kotylion (np.
kotylion z kwiatkiem to klasa 1a, ze słoneczkiem 1b itd). Idziecie na salę
gimnastyczną gdzie poznacie nauczycieli klas pierwszych, dyrekcję, psychologa,
panie ze świetlicy. Potem jest program dla dzieci tzn. zawsze grupa taneczna
pokazuje swój taniec, pani od gimnastyki korekcyjnej ćwiecznia. Po takim
występie dzieci "segregowane" są wg. kotylionów i ze swoją przyszła panią idą
do swojej przyszłej klasy. Tam czeka na nich poczęstunek oraz upominki (ołówki,
długopisy itp). W tym czasie rodzice mają wykład pani dyrektor o zadaniach
szkoły itp. Potem dzieci wracają (zawsze zachwycone) i ponownie wracaja we
wrześniu :).
Jak masz pytania... pytaj śmiało - doskonale rozumiem jak trudnym wyborem jest
wybór szkoły. Jedynie zaznaczam.... szkoła na ten poziom nauki naprawdę
pracuje.... dzieci maja dużo zadawane ale i poziom ich wiedzy jest ogromny.
Córki klasa nawet jest oburzona jak pani od angielskiego mało im zadaje :) .

Bajki i filmy na Vcd,Cd,Dvd zamienię na...
...czekam na propozycje
Oto lista bajeczek,które możemy przegrać:
BAJKI:
1) Franklin - "Świąteczna przygoda Franklina"
2) Mały Miś (6 bajek)
3) Misiowanki (4 bajki): I."Ciesz się tym co masz"
II."Eliminacje"
III."Piżamowe przyjęcie"
IV."Odrabianie lekcji"
4) Weterynarz Fred (5 bajek): I."Papuga na sprzedaż"
II."Marchewka"
III."Zagorzały kibic"
IV."Upał"
V."gdzie jest Fred?"
5) Strażak Sam (6 bajek): "Pożar na strychu" i inne
6) Olinek Okrąglinek (6 bajek): "Na dobre i na złe" i inne
7) Pszczółka Maja - "Narodziny"
8) Przygody Misia Uszatka (6 bajek): "Wycieczka" i inne
9) Świat bajek: I.Pies,kot i... "Plecak"
II.Wędrówki Pyzy "Jaworowi ludzie"
III.Piesek w kratkę "Gol"
IV.Pomysłowy wnuczek "Grzybobranie"
V.Tajemnice Wiklinowej Zatoki "Pożegnanie"
VI.Koziołek Matołek "W poszukiwaniu przyjaźni"
10)Simsala Grimm: "Czerwony Kapturek"
"Stoliczku nakryj się"
11)Tabaluga i Leo - "Świąteczna przygoda"
12)Pszczółka Maja: "Maja wśród mrówek"
"Spotkanie z Burczymuchą"
13)Misiowanki (4 bajki)
14)Koziołek Matołek
15)Trzy świnki
16)Brzydkie kaczątko
17)Potwory i spółka
18)Epoka lodowcowa
19)Bob Budowniczy (kilka bajek)
20)Troskliwe misie
21)Wilk i zając
22)Listonosz Pat (4 bajki): "Wystawa" i inne
23)Roboty (50min)
24)Casper i przyjaciele

GRY:
1)Bob Budowniczy "Przygoda na zamku"
2)Królik Bystrzak dla przedszkolaka
3)Multimedialny świat Jana Brzechwy
4)Multimedialny świat Juliana Tuwima
5)Hugo "Zaklęta kolejka"
6)Hugo "Głośna jazda" + "Podążaj za małpą"
7)Bakuś "Truskawkowa zgadywanka"
8)Bakuś "Morelowy labirynt"

BAJKII CZYTANE:
1)Królewna Śnieżka czyt.Cezary Pazura
2)Najpiękniejsze bejki i piosenki (3bajki + 3piosenki)

MUZYKA:
1)Arka Noego "hip hip hurra alleluja"
2)Muzyka z filmów Disneya ("Mulan","Herkules","Pocahontas","Mała
syrenka","Dzwonnik z Notre Dame")
3)Kocham moją mamę

EDUKACYJNE:
1)Zielone światło - nauka przepisów drogowych dla dzieci
2)Angielski w domu "Uczymy się śpiewająco"
3)"Helo!" - program do nauki j.angielskiego dla dzieci

FILMY:
1)Bruce Wszechmogący
2)Pianista - 2cd
3)Przedwiośnie - 4cd
4)Akademia Pana Kleksa - 3cd
5)Podróże Pana Kleksa - 3cd
6)Dzień świra - 2cd
7)Demony wojny - 2cd
8)Miś - 2cd
9)Rejs
10)Częstotliwość - 2cd
11)Freqency
12)Gulczas a jak myślisz?
13)Bez twarzy
14)Oszukać przeznaczenie
15)Pieniądze to nie wszystko

Więcej info na priv.
OLA mama Kacperka

angielski w żłobku
Dziewczyny! Tak z ciekawości załączam znaleziony w internecie program autorski
nauki ang w żłobku. Poczytajmy go i skomentujmy

Witam!
cała wiedza jaką dysponują rodzice i lekarze w polsce pochodzi z
angielsko języcznych stron internetowych. Zarówno metody diagnostyki
jak i prowadzenia dzieciaków po diagnozie(
sterydy,ścięgna ,kręgosłupy, bezinwazyjne i inwazyjne wspomaganie
oddychania,prewencja kardiomiopatii, suplementy
pokarmowe,rehabilitacja,triale farmakologiczne) w większym lub
mniejszym stopniu są zaczerpnięte z tego obszaru językowego. Można
znaleźć wiele tłumaczeń najważniejszych opracowań po polsku
niemiecku francusku czy szwedzku co nie zmienia faktu że podstawą
jest j. angielski.Bez wiedzy przekazanej nam np. przez DR. Bacha z
USA nasze dzieci w momencie problemów oddechowych wszystkie
poddawane byłyby tracheostomii bo tak było najłatwiej, Tylko dzięki
temu że uparci rodzice drążyli temat mamy dzisiaj program NFZ
bezinwazyjne wspomaganie w domu pacjenta respiratorem z czego
korzysta masa dzieciaków. A na początku trzeba było szmuglować przez
granicę używane respiratory z holandii i namawiać lekarzy do w ich
oczach herezjii.
Na jednej z konferencji naukowych naukowiec jeżdżący po świecie w
radach dla Rodziców dzieci z DMD jako pierwsze podał uczcie się
języka angielskiego.
I nie jest prawdą że trzeba znać go doskonale wystarczy umiejętność
czytania i tłumaczenia a to jest dużo łateirjsze niż poprawna wymowa
gramatyka i akceny.
Nowo zdiagnozowane dzieciaki mają młodych rodziców i młode głowy
warto więc poświęcić 15 min dziennie aby sprostać nauce.
Nikt też w pisanym angielskim nie jest wrażliwy na błędy, większość
używa uproszczonego slangu. Warto więc spróbować bo nie mamy
pewności czy w przyszłości na terapię nie będziemy właśnie musieli
tam wyjechać. Dzisiaj niewielu ludzi ma czas aby altruistycznie
tłumaczyć nowe artykuły i umieszczać je na forum bo skoro sami je
zrozumieli to po co. Mamy pretensje do lekarzy że mało wiedzą a nam
się nie chce podjąć próby. Jeśli my nie pomożemy naszym dzieciom to
kto?
Pozdrawiam i zachęcam do nauki

PROGRAM DO SZYBKIEJ NAUKI SŁÓWEK !
eMaestro........angielski, hiszpański, francuski....wkrótce niemiecki.

CZY WY NIE UMIECIE CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM, PRZECIEŻ JA TU NIGDZIE NIE PISAŁEM,
ŻE MATMA JEST INFORMATYKOWI NIEPOTRZEBNA, Z MATMY JESTEM BARDZO DOBRY, ALE IDĄ
NA INFORMĘ OCZEKUJĘ GŁÓWNIE (PODKREŚLAM GŁÓWNIE) NAUKI INFORMATYKI A NIE MATMY
(OZNACZA TO WIĘCEJ ZAJĘĆ Z KOMPEM A MNIEJ ROZWIĄZYWANIA ZADAŃ TYPOWO
MATEMATYCZNYCH NIE ZWIĄZANYCH Z KOMPUTERAMI).
A TU MACIE PROGRAM STUDIÓW INŻYNIERSKICH INFORMATYKI NA WIT:
Algebra
Analiza matematyczna I
Wstęp do informatyki
Podstawy teorii układów logicznych
Laboratorium komputerowe
Podstawy ekonomii I
Filozofia
Język angielski I
Wychowanie fizyczne
Podstawy matematyki
Analiza matematyczna II
Organizacja i architektura komputerów
Podstawy programowania
Oprogramowanie użytkowe
Podstawy ekonomii II
Encyklopedia prawa
Język angielski II
Wychowanie fizyczne
Matematyka dyskretna
Rachunek prawdopodobieństwa i statystyka matematyczna
Wprowadzenie do Internetu
Wielodostępne systemy operacyjne I
Programowanie obiektowe
Bazy danych I
Język angielski III
Badania operacyjne
Statystyczne metody wspomagania decyzji
Wielodostępne systemy operacyjne II
Bazy danych II
Fizyczne podstawy techniki informatycznej
Programowanie w środowisku Windows
Laboratorium eksperymentów matematycznych
Język XML
Język angielski IV

A TU PROGRAM STUDIÓW MAGISTERSKICH UZUPEŁNIAJĄCYCH INFORMATYKI NA WIT:
Równania różniczkowe i przekształcenia całkowe
Metody numeryczne
Podstawy optymalizacji
Logika matematyczna
Wstęp do sztucznej inteligencji
Podstawy transmisji sygnałów
Wprowadzenie do systemów GIS
Interpretatory poleceń
Język angielski
Procesy stochastyczne
Optymalizacja dyskretna
Metaheurystyki
Języki formalne
Sieci neuronowe i zbiory rozmyte
Projektowanie systemów rozmyto-neuronowych
Język angielski
Programowanie równoległe i rozproszone Hurtownie danych
Programowanie w logice
Programowanie w Internecie I
Projektowanie protokołów sieciowych Rozproszone systemy wiedzy
Wspomaganie decyzji wielokryterialnych
Systemy wieloagentowe
Niezawodność systemów komputerowych
Seminarium tematyczne
Język angielski
Architektura systemów komputerowych Eksploracja danych
Systemy czasu rzeczywistego Systemy wyszukiwania informacji
tekstowych
Projekt zespołowy (CASE) Wydobywanie wiedzy
Programowanie w Internecie II
Seminarium dyplomowe
Programowanie elementów systemów operacyjnych Systemy eksperckie
Programowanie gier Komputerowa analiza tekstu

Pomocy - szkoła!
Dziewczyny pomocy !
Moja córka (4,5 roku) poszła od 2 września do szkoły (nie zna angielskiego,
jesteśmy w UK od czerwca). Problem w tym, że nie chce tam chodzić!!! Pani
nawija do niej po angielsku, nic nie rozumie, więc robi co chce, przeważnie
sama, przyłącza się jedynie do prac plastycznych. Z dziećmi się nie może
dogadać, więc prawie się z nimi nie bawi. Trudno się wiec dziwić jej
antypatii...
Strasznie mi źle, mam poczucie, że robię jej krzywdę, że zabieram
dzieciństwo, narażam na stresy!!! W Polsce chodziła już 2 lata do
przedszkola, które uwielbiała. Teraz powoli uczymy ją słówek: nazywamy
obrazki, niektóre czynności, niestety niewiele to daje; poza tym ma wieeelkie
opory przed powtarzaniem i niewiele pamięta. Włączam jej piosenki (ze strony
angielski w domu), to jak na razie najchętniej widziana przez nią forma
nauki. Widzę, że brak jej kontaktu z dziećmi, zawsze była otwarta, wesoła
wręcz wszechobecna i wszechwiedząca. A teraz nie umie sobie nawet poradzić na
placu zabaw. Moja pomoc na niewiele się zdaje, bo przecież z mamą u boku,
która mówi „ta dziewczynka powiedziała to...” to nie to samo, poza tym
anglojęzycznym dzieciom nie bardzo się to podoba... wiec bawi się sama!

Kiedy załatwialiśmy tą szkołę dyrektor (z pochodzenia Polak, mówi po polsku)
obiecał nam specjalny program dla takich właśnie dzieci. Niestety programu
nie ma do dziś. Rozmawiałam z nim już 2 razy, podobno cały czas go załatwia.
Wiedziałam, że nie będzie łatwo, ale mam poczucie, że to wszystko nie tak
powinno wyglądać. Może się mylę...
Czy może któraś z Was wie, co to za program, na czym on polega? Może macie
jakieś doświadczenia w zakresie adaptacji swoich dzieci, albo dzieci
znajomych? Jeśli tak to gdzie, w jakich dokładnie szkołach. Może macie
JAKIEKOLWIEK pomysły, co z tym fantem zrobić???
W sobotę lecę do Polski na 3 tygodnie, pewnie ona była by najszczęśliwsza na
świecie gdybyśmy tam zostały, pewnie też mogłaby normalnie się rozwijać
społecznie i poznawczo. Pewnie nie będzie chciała wracać, a ze szkołą będzie
jeszcze większy kłopot...

Po powrocie musimy zmienić mieszkanie, myśleliśmy, że wynajmiemy coś bliżej
szkoły. Ale teras sama już nie wiem, może zmienić szkołę? Tylko, co to da?
Napiszcie cokolwiek, pleas...

Wybór programu realizowanego w I klasie poprzedzały konsultacje z rodzicami. Na
specjalnym zebraniu wychowawca klasy przedstawiła proponowany plan pracy z
dziećmi i możliwe do wyboru podręczniki i pomoce w nauczaniu. Program nauczania
wygląda następująco: nauka obowiązkowa zawiera 17 godzin lekcyjnych tak zwanego
„kształcenia zintegrowanego” i po dwie godziny nauki religii, wf’u i jezyka
angielskiego. Dodatkowe zajęcia z reedukacji czy gimnastyki korekcyjnej są
nieobowiązkowe. Oprócz tego w szkole jest szereg dodatkowych zajęć, o których
już chyba wspominałem. Podstawowa nauka oparta jest o książki „Kształcenie
zintegrowane – Ja i moja szkoła” wydawnictwa MAC Edukacja (www.mac.pl). Pakiet
edukacyjny składa się z podręcznika (10 części), suplementu „Wielkanoc”,
wycinanek (2 części) i Domowniczka (10 części). Rozbicie podręcznika i zeszytu
do ćwiczeń na 10 części było świetnym pomysłem i w normalnych warunkach
pozwalałoby dzieciom na bieganie do szkoły z leciutkim plecakiem. Oczywiście w
praktyce zaoszczędzone miejsce w tornistrach zaraz wypełniają ogromne
segregatory z karteczkami W.I.T.C.H. i Winx i rodzice zaprowadzający i
odbierający dzieci ze szkoły mają ręce wyciągnięte po kolana…
Obowiązkowy język angielski realizowany jest na podstawie książki NEW BINGO!
Anny Wieczorek (Wydawnictwo Szkolne PWN, Warszawa 2005). I tu również publikacja
podzielona jest na część podręcznikową i zeszyt do ćwiczeń. Dodatkowo wszystko
uzupełnia płyta CD.

Chciałbym jeszcze na chwilę wrócić do tematu przepełnienia szkoły. Obawiam się,
że złożenie podania o przyjęcie, nawet jeśli przebiegło „bezproblemowo”, nie
daje gwarancji ostatecznego przyjęcia dziecka do szkoły. Podobna sytuacja miała
miejsce w zeszłym roku. Na podstawie kart zgłoszeń dzieci zostały podzielone na
klasy (3 klasy po 24 dzieci – chyba absolutne maksimum) i zostało kilkoro
dzieci, których najprawdopodobniej do szkoły nie przyjęto.

Pozdrawiam.

piaf.e napisała:

> tyle że panią, która sie tym zajmuje powolal kaczynski i własnie do tego celu-
> likwidowania przedszkoli, bo nie stac nas na przedszkola.

Jakaś tajemnicza pani powołana trzy lata temu do likwidowania przedszkoli w
Warszawie?
Wybacz, ale póki nie zobaczę, nie uwierzę. To, co piszesz, kłóci się z moim
doświadczeniem. Dokładnie od trzech lat moja córka uczęszcza do publicznego
przedszkola w Warszawie, od 2 lat w przedszkolu realizowany jest autorski
program logopedyczny, od 3 lat nie wzrosła podstawowa opłata, w tym roku dzieci
objęto dodatkową opieką psychologiczną, co roku zbierane są od rodziców
informacje nt. ew. alergii - uwzględniane podczas posiłków, w tym roku
realizowany jest unijny program (prezentacje kultury krajów UE z elementami
nauki języków - co dwa miesiące inny kraj), za unijne pieniądze wyremontowano
nawet śmietnik przedszkolny, dzieci mogą uczęszczać na dodatkowe zajęcia
(rytmika, gimnastyka korekcyjna, j.angielski) za niewielką dodatkową opłatą.
Fakt, że zanim do tego przedszkola zapisałam córkę, zrobiłam rozeznanie w
okolicy, które przedszkole jest najlepsze. Faktem jest też, że nie wszystkie
dzieci są do niego przyjmowane - za mało miejsc. Nieprzyjęte trafiają do innych
przedszkoli, w których są wolne miejsca, ale nie ma równie energicznej
dyrektorki. Nie wyobrażam sobie, żeby dyrektorka przedszkola, do którego chodzi
moja córka, pozwoliła na jego likwidację. Gdyby coś takiego groziło
przedszkolu, rodzice stanęliby na rzęsach, żeby do tego nie dopuścić. I nie
sądzę, żeby wybrali drogę wysyłania byle gdzie anonimowych postów. Są
skuteczniejsze i sensowniejsze metody niż pisanie maili do przypadkowych osób
spoza Polski, które nie są w stanie zweryfikować informacji:)

> Linku nie mam , musialabym najpierw pogrzebac w internecie, ale to juz jutro.

Szukaj, szukaj.
Póki co, mam wrażenie, że dajesz się podpuszczać.

JEZELI JEZUS ZYL 2. Badania nad zyciem Jezusa.
Jednym z dobrze zapowiadajacych sie badaczy zycia Jezusa byl Albert
Schweitzer (1875-1965), ale po napisaniu znanej i cenionej do tej
pory ksiazki ktorej angielski tytul brzmi "The Quest of Historical
Jesus" zakonczyl te badania w 1906 r. sugerujac posrednio, ze
beznadziejnie jest oddzielic fikcje od faktow, porzucil dalsze
badania zyciorysu Jezusa i wyjechal do Kongo gdzie zalozyl szpital.
Za swoja dzialalnosc w Afryce dostal w 1952 r. Pokojowa Nagrode
Nobla. Schweitzer na wiele lat przerwal w swiecie nauki badania nad
historycznym Jezusem.

Badania nad zyciem Jezusa rozpoczal Herman Samuel Reimarus (1694-
1768. Po nim byla dluga lista badaczy, ktorych w 1906 r. podsumowal
i zamknal Schweitzer swoja ksiazka "Poszukiwania Historycznego
Jezusa, od Reimarusa do Wrede". Zamknal pesymistycznym co do
rezultalow takich badan akcentem.
Nowoczesny okres badan zaczal sie w osrodkach uniwersyteckich m.in.
pracami Crossana i wielu innych badaczy, ktore trwaja nadal. Wczoraj
20 grudnia 2008 byl dlugi probram telewizyjny obsadzony szeregiem
profesorow amerykanskich wyzszych uczelni.

Wszyscy zgadzaja sie, ze na temat Jezusa jest wiecej materialow
zrodlowych, niz na temat niektorych rzymskich cesarzy, i nie problem
w braku materialow, problem w ich nadmiarze, bo sa one ze soba
sprzeczne. Jezus z Nazaretu mogl sie tak rozmnozyc tylko w glowach
ludzi z I w.n.e.

Czy ostatecznie Jezus nie jest postacia zmyslona przez wielu
zmyslaczy, bo taka byla w pierwszych wiekach chrzescijanstwa moda-
moda na zmyslanie Jezusa?

Wczoraj (20 grudnia 2008) obejrzalem wielogodzinny program
telewizyjny na temat historycznego Jezusa, obsadzony przez biblistow-
profesorow uniwersytetow amerykanskich. Nie mysle, aby zrobili wiele
krokow naprzod od Schweitzera, moze jedynie klarowniej wiedza, jak
niewiele wiedza na pewno.

"Oczywiscie, najpierw po niemiecku, a potem wraz z wymarciem
niemieckiego po angielsku. Jezyk niemiecki jest przeciez
prowincjonalny w rownym stopniu jak polski i nie przewiduje sie dla
niego w omawianym artykule specjalnej przyszlosci." - ale ten
artykuł to czysta spekulacja. Gdzieś indziej czytałem, że języki
zagrożone wymarciem są "małe", np. baskijski, którym mówi ok. 3 mln
ludzi. A jednak baskijski trzyma się mocno już od czasów
praindoeuropejskich. Tymczasem mówiących po niemiecku jest 100 mln,
a po polsku 40 mln, więc szanse na ich wymarcie są też odpowiednio
mniejsze.

"No tak. Ale Polacy w wieku ponizej 30 r.z. nie uczyli sie juz
raczej rosyjskiego." - nie jestem slawistą, ale wg pewnego kolegi
oraz badań historycznych i językoznawczych kolebka wszystkich
słowiańskich języków była na terenie dzisiejszej Ukrainy (bądź
Polski, jak wolą niektórzy). Stąd też inne twierdzenie, że Czech
szybciej zrozumie Polaka niż Polak Czecha, też ma pewne
uzasadnienie. Uważam też, że rozumienie jakiegoś języka wiąże się z
osłuchaniem. Dzięki CT1 rozumiem czeskie filmy lub programy
publicystyczne na ok. 40-50%, Szwejka w oryginale czytam ze
zrozumieniem niemal 100% (może przez namiętne czytanie go po polsku
20 lat temu). Natomiast kiedy swego czasu właśnie na CT 1 był
program o Słowenii i mówiono po słoweńsku (były czeskie napisy), to
początkowo w ogóle nie wiedziałem co to za język, po kilku minutach
dopiero stwierdziłem, że jakiś słowiański a gdy powiedzieli coś o
Ljubljanie, to sprawa była jasna.

"Nie, no wlasnie probuje isc za artykulem. Jesli naprawde angielski
ma byc jedynym jezykiem na swiecie, to kiedys musi sie to stac -
przewiduje, ze najpierw w krajach (nieanglojezycznych), ktore
powszechnie znaja angielski juz dzis." - tak, tylko że znajomy
Niemiec poiwedział, że po 8 latach nauki w szkole nie potrafi po
ang. powiedzieć ani jednego zdania. I ludzie, którzy opanowali
angielski bdb czy w Niemczech, czy u nas jest tak naprawdę bardzo
mało. Są maniacy, którzy uczą swoje dzieci od kołyski obcego języka,
ale tych jest jeszcze mniej. Uważam, że plotki o śmierci 5996
języków w ciągu 500 lat są znacznie przesadzone.