Gość portalu: MaciekS napisał(a):

> Co znaczy przechwycily? Zlapaly go w siec?
>
> Przechwycic mozna wtedy kiedy przejmuje sie kontrole nad
czyms. W
> tym wypadku samoloty jak to sam autor powiedzial "towarzyszyly"
> samolotowi zwiadowczemu i nie wymuszaly niczego nad nim. To
jest
> zupelnie tak samo jak spojrzec sobie w oczy ale nie trzymac sie
> jeszcze za klapy.
>
> Jak zwykle cos z tlumaczeniem z angielskiego albo propaganda
> amerykanska.
>
> Zdaje sie ze tak samo jak samoloty zwiadowcze samoloty
> patrolujace mysliwskie maja prawo sie poruszac, lecz nie maja
> prawa wywolywac konfliktow. Takiego jakos nie widze natomiast
> pojawienie sie tych mysliwcow jest przestroga dla
amerykanskiego
> lotnictwa przed posuwaniem sie dalej i to rozumiem. Zreszta
tylko
> duren tego nie zrozumie.
>
>
> Pozdrawiam

Angielskie slowo jest "intercept". Wez slownik angielsko-polski
i zobacz co to znaczy po polsku.

A swoja droga w przestrzeni powietrznej miedzynarodowej
wolno latac kazdemu, ale sa chyba jakies normy na ile mozna
sie zblizyc? Jesli 15 metrow to nic takiego, to kiedy
nalezy zaczac sie bac? Przy 2 metrach? 10 centymetrach moze?
Leciales kiedys samolotem? Tam w gorze jest naprawde
duzo miejsca, i zblizyc sie celowo do drugiego samolotu
na tak bliska odleglosc to jest faktycznie prowokacja.
Osobiscie uwazam, ze Kim Il Sung (czy jak on sie tam nazywa)
jest szurniety i nalezaloby go zamknac w domu wariatow.

rowniez pozdrawiam

· 

No właśnie chodzi mi o to, że ja nie chcę na razie uczyć się kanji, tylko na
początek nauczyć się kilkuset słówek w samej kanie. Nie interesuje mnie nauka
słówek za pomocą romaji! Chciałabym po prostu program, który zawiera (co
najmniej) kilkaset słówek pisanych w kanie i tłumaczonych na angielski lub na
polski. I chodzi mi o program, a nie o stronę internetową! Znasz może program
"Profesor Henry 5.0 słownictwo" (do nauki słówek angielskich)? Najlepiej
chciałabym, żeby było to coś podobnego, tylko ze słówkami zapisanymi za pomocą
kany (nie romaji ani kanji).

do Helgi
pomijając różne między nami animozje przyjmij to, co napiszę jako nie
podlegające dyskusji:
1. Jakikolwiek slownik polsko-ang., ang-pol. może być jedynie punktem wyjścia
sprawdzania poprawności zwrotu/slowa
2. Kolejne sprawdzenie to slownik angielsko angielski (duży!!!), np. ktoryś
Collins
3. To i tak nie wystarcza. Ostateczne sprawdzenie (język ang. jest bardzo
dynamiczny i niektore zwroty moga być w użyciu inaczej niż w slowniku, lub mogą
byc bardzo specjalistyczne) to Web, czyli np. Google. Wtedy wyskoczą Ci np.
artykuly naukowe, etc.
4. Można też zamiast slownika sprawdzać po prostu w Encyclopaedia Britannica
(wtedy od razu masz duży kontekst).
5. Nie możesz użyć "lowed" w znaczeniu obniżyc (lowered). Być może bardzo
potocznie (faktycznie blednie) ktoś kiedyś tak napisal - moze jakiś literat
eksperymentator też, ale zasadniczo jest to użycie zdecydowanie bledne.
6. Tlumaczenia Carminy, dotyczące gramatyki i nie tylko sa raczej sluszne,
choć faktem jest, ze np. The Economist, a zwlaszcza Newsweek, pisza niekiedy
tak, ze purysta mógłby się przyczepić.
7. W języku są niuanse i rzeczy ważne. Tylko dlugoletnie doświadczenie językowe
(zawodowe, ale raczej nie nauczanie języka) pozwoli Ci rozstrzygnąć co jest
ważne, a co nie.

Wszystko, co napisalem może przyjąc za pewnik bez żadnych watpliwości.

Blasiussegen?

Wrzucilam na google translate, bo w slowniku niemiecko-szwedzkim
w ogole takiego slowa nie znalazlam.

W tlumaczeniu na jezyk polski wyszlo Blaise Błogosławieństwo
...
W tlumaczeniu na angielski Blaise Blessing (Blaise
Błogosławieństwo
).

Ci jednak wspolnego maja Walentynki z błogosławieństwem?

· 

Alez "ruch" na tym forum ...
... mimo ze camel_3d "dwoi sie i troi", aby zrobic reklame forum BERLIN
i anonsuje go gdzie moze!
Wchodzac tutaj mialam nadzieje, ze ktos pomoze mi w pierwszym
czy drugim dniu pobytu, aby sie w Berlinie "znalezc", ale jak dotad tylko
jedna dziewczyna pomogla mi w znalezieniu noclegu na campingu
i nie moge jej przeciez prosic o wiecej!

Czy w Berlinie jest jakies miejsce, jakis polski klub gdzie zbieraja sie
Polacy, gdzie moglabym pojsc i poprosic o napisanie paru slow
po niemiecku?
Mam sprawe do zalatwienia w Commerzbanken, gdzie mam zreszta pieniadze
na moj pobyt w Berlinie, i nie wiem jak sobie dam rade,
bo chcialam sie jeszcze o cos tam zapytac.

Mowie troche po angielsku, ale nie znam wyrazen "bankowych" w tym jezyku,
juz raczej znam je po niemiecku, bo otrzymuje informacje z Commerzbanken
i tlumacze je sama, bazujac na jezyku niemieckim ktory kiedys dobrze znalam,
no i slowniku.

Gość portalu: Oszołomz RM napisał(a):

> Gość portalu: habitus napisał(a):

> - W UE są tacy którzy nawet liter nie znają czyli nie umieją ani pisać nai
> czytać nawet we własnym języku!! (Portugalia..analfabetyznm to cehca
> charakterystyczna dla 8% społeczeństwa a dla Grecji ten wskaźnik wynosi 3-
> 5%)..w Polsce wszyscy umieją póki co czytać i pisać w ojczystym języku

Naprawdę nie mogę uwierzyć, że znasz wszystkich w Polsce i w dodatku ręczysz,
że umieją czytać i pisać. Z Raportu o Stanie Oświaty w Polsce wynikają całkiem
inne wnioski. Z rozumieniem tekstu czytanego ma kłopot co trzeci gimnazjalista.
Sam jesteś koronnym dowodem tego, że wtórny analfabetyzm w Polsce jest faktem.
Kup sobie słownik ortograficzny. To że nie potrafisz sklecić paru słów po
angielsku - trudno - rodzice nie zadbali. Ale ortografię nawet dyslektyk może
sprawdzić ze słownikiem. Wtedy można już pouczać innych, bez narażania się na
kpiny.
Co do "wskaźników" przytoczonych w tekście są one charakterystyczne dla całej
Europy i w dodatku jest to wskaźnik niski (tłumaczę - to znaczy, że w Europie
jest mało analfabetów). W Rosji, na Białorusi, Ukrainie i dalej w Azji ten
wskaźnik jest dużo wyższy. A tam zdaje się pragnąłbyś się znaleźć. I słusznie -
pasujesz poziomem.

rzeczywiście sformułowanie 'pustka umysłu' jest mało fortunne i nieprecyzyjne.
niemniej jednak słowo 'emptiness' możemy tłumaczyć i jako 'pustka', i
jako 'pustość'.
czytając różne buddyjskie teksty w jęz. angielskim, nie spotkałam się nigdy ze
sformułowaniem 'emptiness of the mind', raczej już 'empty nature of the
mind', 'pusta natura umysłu'.

a 'pustość' jest jednak rzeczownikiem.
przymiotniki odpowiadają na pytanie 'jaka? jaki? jakie?'.
przymiotnik to 'pusty', czyli 'empty' po angielsku.

ze słownika ang-tyb.:
stong pa, wymawiane tong pa, pustka
stong pa - 1) {stong pa, stongs pa, stong ba} intr. v. to be devoid of; empty,
void, vacant, deserted, clear, hollow, open, without, nothing, blank, 2)
emptiness.
stong pa - sunya, nothing, void, nothing in itself, empty, blank, open,
dimensional, hollow, clear, barren, without substance, negation, bare, devoid,
vacant, vacuous, vacuum, empty, emptiness, empty state [JV]

tak czy siak, wszystko zależy od kontekstu i kompetencji tłumacza.
pozdrowienia, u

Hmm... czuje sie zazenowana Twoim podziwem. Jesli chodzi o angielski, to
gramatyka ktorej uzywamy ogranicza sie do prostych konstrukcji. A slownictwo, z
tym nie ma problemu, bo:
wszyskie publikacje sa po angielsku, w czasie pisania pracy magisterskiej
przeczytalam ich kolo 150 a pobieznie przejzalam drugie tyle, to sie czlowiek
napatrzyl na slowa i zwroty. Nieznane slowa tlumacze sobie na marginesie. Przy
samodzielnym pisaniu glowny problem mam nie ze slowami naukowymi, ale z takimi
zwyklymi. Jesli nie moge sobie przypomniec jakiegos wyrazu, to odpalam slownik
na onecie i z tlumaczen wybieram to, ktore brzmi znajomo.
A propos znajomosci jezyka u naukowcow, siedzielismy kiedys na konferencji i
jedlismy obiad. Japonczykowi bardzo zasmakowala surowka z czerwonej kapusty i
probowal sie dowiedziec, co to za warzywo. Dopiero szosta osoba pamietala jak
to jest po angielsku. A z wyglaszaniem referatow i dyskusjami o fizyce nie bylo
wiekszego problemu.
Dla mnie najtrudniejsze bylo nauczyc sie nie bac mowic (bo w sumie co z tego,
ze czasem troche niegramatycznie...)
W zeszlym roku zaczelam sie uczyc francuskiego. Staram sie spiewac w tym
jezyku, chodzac ulicami myslec jak bym cos powiedziala po francusku i staram
sie czytac po fracusku proste ksiazki (mam nadzieje, ze jak sie napatrze na
poprawnie skonstruowane zdania, to nie bede robic w swoich tylu bledow ;-)
Po angielsku tez przeczytalam duzo ksiazek, np wszytkie piec tomow Harryego
Pottera.
A przede wszystkim, trzeba uwiezyc, ze sie umie :-)
Pozdrawiam i zycze duzo wytrwlalosci

Gość portalu: sultan1 napisał(a):

> co oznacza nazwa "firma deweloper"

Cala nazwa? Brzmi troche smiesznie, ale jak ktos lubi to niech ma.
A samo slowo "deweloper" to wziete wprost z angielskiego "developer" co oznacza
(za slownikiem Cambridge):

a person or company that makes money from buying land, building new houses,
shops or offices, or by changing existing buildings to sell or rent

co w wolnym tlumaczeniu znaczy:

Osoba lub przedsiebiorstwo zarabiajace na kupowaniu terenu, budowaniu nowych
domow, sklepow lub biur lub przebudowie istniejacych budynkow w celu sprzedazy
lub wynajecia

Przy okazji - sam czasownik "to develop" oznacza wlasnie budowac (domy, sklepy,
biura, fabryki itp.)

Pozdrawiam

1)Uczyc sie tylko tego co sie przyda w mowie czy w pismie.
2)Olac system wkuwania np 200 roslin - to mozesz
sobie zawsze sprawdzic w slowniku - jak seler, cebula, szczypiorek.
3)Kupic sobie dobry slownik - gdzie jest napisane jak czego uzywac
w jakich sytuacjach.
4)Nie myslec po polsku ale w tym obcym jezyku.Np.nie podchodzic
do sprawy tak: chcesz powiedziec : Ona jest zdania ze to zalozenie jest bledne.
Ty [nie tlumaczysz po kolei kazdego slowa i nie konstruujesz zdania w ten
sposob]ALe otwierasz w mozgu szufladke z wyrazami obcymi i tworzysz zdanie
majace ten sam sens.
5)Mowic do siebie.
6)Ogladajac film w tym jezyku - zapisujesz co lepsze wypowiedzi jakie Ci
sie moga przydac.To czysty mowiony normalny jezyk.

Wogole jestem zdania ze aby sie porozumiec w jezyku angielskim,
trzeba okolo 300 slow, 4 czasy, podstawy gramatyczne i juz sie
dogadasz za granica.

Do anglistow po studiach- czy rozwijacie sie?
Rozmawiam z roznymi kolezankami po studiach i zal sciska jak sie
pytam czy cos czytaja,przerabiaja jakies ksiazki zeby utrzymac
wiedze z angielskiego na poziomie proficiency. Tlumacza ze nie maja
czasu, ze sa zmeczone po pracy w szkole albo ze im sie nie chce i w
ogole dziwia sie mnie.

Ja skoczylam studia ale mimo to wciaz cos czytam, robie cwiczenia z
roznych ksiazek bo wiedza sie strasznie szybko ulatnia u mnie i zeby
nie zapomniec to niestety musze cos robic. Prawie codziennie
wieczorem czytam slownik ang-ang, ucze sie slowek, przerabiam od
nowa Evans-owa CPE i pisze bloga po ang-taki opis calego dnia-co mi
sie przydazylo itd.Staram sie przy tym ostatnim uzywac slowek
trudniejszych, jak czegos nie jestem pewna to sprawdzam w slowniku
tak zeby nie powielac bledow. Dodatkowo jak starcza mi czasu to
biore jakis wycinek z gazety i tlumacze go sobie na angielski.

A jak to z wami jest? Osiedliscie na laurach czy rowniez cos robicie
dodatkowo?

Bardzo prosze o pomoc. Słówka..
Witam. Mam taką prośbe. Czy mogłby ktoś wskazać mi
stronę, jeśli takowa istnieje, na której znajdują sie
tłumaczenia polskich i angielskich słówek. Mniej wiecej
tak jak w słowniku. Różnica polega na tym, by były one
umieszczone np. w słupkach alfabetycznie. Chciałbym
sobie to wydrukować na kartkach i uczyć sie z nich w
pracy. Szukałem wszedzie i nigdzie niemogłem znaleźć a
wiem, ze gdzieś to jest bo kiedys to widziałem. Bardzo
prosze o pomoc w tej sprawie, gdyż jest to dlamnie
bardzo ważne. Jesli ktoś zna takie miejsce w sieci to
bardzo prosze o jego wskazanie. Wszystkich serdecznie
pozdrawiam i życzę miłego dnia.

Prosze kogoś dobrego z ang. O pomoc!!
Muszę napisać jakieś wypracowanie na angielski a jestem z niego zielona!Wolę
niemiecki, bo uczę się go już 7 lat, a angielskiego 2 ;(. Musze w czasie
przeszłym napisać coś na temat "Podróże poszerzają horyzonty"

Wiem, że nigdy nie tłumaczy się z polskiego na angielski, ale chcę, byście
wiedzieli mniej więcej o co biega:

Dzięki częstemu podróżowaniu (lub dzięki wielu podróżom) lepiej poznałam
historię, kulturę, zwyczaje/obyczaje ludzi.Podróże kształcą/uczą.Zwiedziłam
wiele krajów.Byłam w Niemczech, Austrii, Francji (ale blef :D) i na
Węgrzech.Każdy z tych krajów jest inny/ wszystkie się różnią.Zwiedzilam wiele
ciekawych miejsc, miałam też czas na odpoczynek i relaks.Poznałam zwyczaje
ludzi z innych państw/obcokrajowców,Nauczyłam się też paru słów w ich
językach ;) Takie podróże pozwoliły poznać mi ich kulturę. Do kraju wróciłam
bogatsza o nowe doświadzenia, poszerzyłam także swoją wiedzę. W Polsce także
jest wiele ciekawych miejsc.Choćby w Krakowie znajduje się wiele śladów z
czasów naszych królów.Jest tam przepiękny rynek, stare kościoły, siedziba
królów.Będąc na wycieczce w Krakowie dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy
na temat życia naszych władców.Sądzę, że warto jest podróżować i zdobywać
coraz większą wiedzę. Podróże poszerzają horyzonty.

Prosze, by ktoś mi to przetłumaczył a obok dopisał swoje tłumaczenie na
polski. Z góry thnx!! :*

Ps. Prosze, by słownictwo było na dość marnym poziomie, nie przekraczającym
moich niskich umiejętności ;)

(spam) ANGIELSKI - wroclaw
(Przepraszam za spam)
Właśnie wróciłem z Angli i szukam nowych, ambitnych uczni. Co oferuje?

Wieloletnie Doświadczenie
- Student nauczycielskiego kolegium języków obcych – język angielski
(+ Student psychologii UWr)
- 8 lat doświadczenia w pracy z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi !!!
- Po klasie z wykładowym angielskim w XIV LO !!!
- Prosto z Londynu i Cambridge !!!
- Międzynarodowy certyfikat wydawany przez Uniwersytet Cambridge -
Certificate in Advanced English (CAE) zdany na najlepszą ocenę A

Niskie ceny
25 zł za 45 min (z dojazdem) lub 60 min u nauczyciela

Bogate materiały
Podręczniki, testy, książki, filmy, słowniki, programy, internetowe grupy
dyskusyjne – wszystko do maksymalnego postępu w nauce

Nauka z komputerem.
SuperMemo – zapamiętasz nawet do 50 słów dziennie!!!, które będziesz pamiętał
nawet za 10 lat!; Euro++,
DVD-Video, English in Action – żywy język bez kosztownego pobytu w Anglii i
do tego w formie idealnej do nauki

Pomoc w lekcjach, tłumaczeniach, przygotowaniu do wyjazdu za granicę
Przygotowanie do Matury, FCE, TOEFL
Nowość!!! Lekcje przez Internet :) !!!
Bezpłatne konsultacje przez Internet !!!

ZAPRASZAM
606-107-550 e-mail: greg@szczotka.net
gg: 2763471

Niezły jest OXFORD Wordpower- angielsko -angielski , ale na końcu definicji
jest jeszcze słówko po polsku.Niezłe rozwiązanie (nie trzeba tłumaczyć
pojedynczych słówek ,których się nie rozumie w definicji).Definicje nie są
jednak zbyt rozbudowane(są bardzo proste), a ich słownictwo niewyszukane.

Axxoloti, owszem, slownik tak podaje, ale ja widzialem pare razy reklame tu w
USA gdzie dziewczynka mowi ze "my dad is a whirlwind" i chodzi o to ze wszystko
robi szybko i na zaboj zanim najpierw pomyslec.
Mysle ze to najlepsze tlumaczenie poniewaz to jest idiom/slang i oddaje
neutralnosc opinii.
hot-tempered - to osoba latwo tracaca nerwy i moze nawet agresywna, a w goracej
wodzie kapany nie musi byc zgresywny.
ktos proponowal daredevil - to bardziej o smialku niz o w goracej wodzie kapanym.
Obstaje przy "whirlwind" , chyba ze chodzi o brytyjski angielski - to oni tam
moga miec inne slowo.

Koorczaki, ale to właśnie na tym polegają idiomy, również w języku polskim.
Pierwotne znaczenie danego wyrazu ustępuje znaczeniu umownemu, przenośnemu. A
że w różnych językach pewne słowa budzą takie same skojarzenia, stąd idomy
brzmią tak samo. Dokładnie tak jest w tym przypadku: to NE JEST dosłowne
tłumaczenie, tylko jak najbardziej prawdziwe, używane w j.ang wyrażenie. Zobacz
tu:
www.canadaone.com/ezine/feb05/etiquette.html
albo tu:
www.usingenglish.com/forum/archive/index.php/t-4351.html
To tylko przykłady z Google'a, ale definicja którą podałem wczesniej pochodzi z
jak-najbardziej-poważnego angielskiego słownika idiomów (uprzedzę komentarz -
wydanego w US).

Takich wyrażeń jest dużo więcej:
free as a bird,
give someone a free hand,
turn in one's grave... Cokolwiek. Tego jest naprawdę mnóstwo!

Jezeli tak - to kup nastepny zestaw. Na pewno z tych 2000 slow, jakis procent
ci zostanie. Problem w tym, ze taka nauka na sucho nie jest optymalna i
zazwyczaj bardzo monotonna i meczaca. Ten czas czesto lepiej bylby spelniony na
przyklad czytajac po Angielsku, i od czasu do czasu zerkajac do slownika
(najlepiej ksiazke miec na komputerze, zeby tylko wystarczylo wskazanie
pointerem na slowo, a tlumaczenie samo wyskakiwalo - w ten sposob szybciej
przebrniesz i sie nie zniechecisz). W ten sposob uczysz sie nie tylko slowek,
ale ich uzycia, skladni, a na dodatek o czyms ciekawym sobie poczytasz.
Wybieraj teksty ktore cie interesuja, latwo znalezc na internecie. Zacznij od
krotkich wiadomosci, potem artykulow, a wkoncu ksiazek. Ksiazki sa o tyle
dobre, ze jak naprawde wciagniesz sie w tresc, to bedziesz mial bardzo duza
motywacje zeby przebrnac do konca. Ja nie pamietam kiedy ostatni raz czytalem
jakas ksiazke po Polsku.

Na kiedy masz te tlumaczenia?
Pisze to bez zadnego slownika... wiec bedziesz musiala sprawdzic dwa wyrazenia.

1. Czy "forma [baldachimowa}" znaczy "the form of a [baldachin]".Moze istnieje
jakies inne, specjalistyczne tlumaczenie tego terminu.

2. Polish [Touring] Sociaty. Slowo "touring" mi nie lezy. Moze jakbys
zadzwonila do nich PTTK i spytala sie jak sie oni tytuluja w j. angielskim na
swoich folderach? Musz miec cos takiego...

"The memorial-mausoleum of Colonel Dionizy Czachowski, a heroic commander of
January Uprising of the Radom and Sandomierz provinces. Under his command
fought, among others, troops of polish youth from the city of Radom.

It was built in 1893 from Fr Jan Wiśniewski and Polish [Touring] Society’s
initiative, near the presbytery of the OO Bernardynów church. The monument
itself was designed by an architect, Kazimierz Prokulski, and built out of
marble and granite in the form of a baldachin.

The earthly remains of Dionizy Czechowski were placed to rest in a bronze
coffin which was designed by a painter, Jedrzej Krysinski."

Jezeli ktos jeszcze chce to poprawic i naniesc jakies zmiany, to bardzo prosze.

może ktos z was mieszka w Wielkiej Brytanii?
potrzebuje namiaru na internetowy slownik angielsko - polski (dla Anglików),
taki, by była wymowa polskich slow.... bardzo mi zalezy
Z gory dziękuję....
jeszcze jedno... moj angielski jest bardzo slaby (dopiero raczkuje, więc
jesli możecie to prosze wpisac taki adres, by otworzylo mi sie juz okienko,
gdzie mam pozniej wpisywac słowa do tlumaczenia...

Zgadzam sie,ze na czesc werbalna bylo zbyt malo czasu,poza tym ziab w sali nie
pomagal sie skupic:(,pozostalo mi 'strzelanie'.Tekst z angielskiego nie byl
trudny,ale tlumaczenie jego zajelo mi troche czasu poniewaz nie chcialam zeby
byl zbyt 'pospolity'.Szukanie odpowiedniego slownictwa,synonimow oraz zasady
ortografii nie nalezaly do najlatwiejszych.Jako drugi jezyk wybralam
niderlandzki.W sumie tresc rozumialam,ale wielu istotnych (jak mi sie wydawalo)
slow nie znalazlam niestety,w jedynym -dostepnym na rynku polskim 'Malym
slowniku nl-pl;pl-nl:((Ku mojemu zdumieniu,nawet moj znajomy Belg nie znal
dwoch znaczen;-)Zatem,nie ma co sie martwic,nastepnym razem bedzie lepiej!
Acha,pytania z zakresu wiedzy o Unii byly proste,ale i tak dokuczal mi chwilowy
zanik pamieci.Pozdrawiam

Ja z reguly rzucam tutaj demotywujace hasla, ale w twoim przypadku zrobie
odwrotnie: na tym egzaminie chyba bedzie sie bardziej liczyc umiejetnosc
tworzenia sensownych polskich odpowiednikow na pojecia z innego systemu
prawnego. Wez sobie slownik prawniczy pani Kilian i popatrz na kilka hasel w
stylu "vermögenswirksame leistungen",, to bedziesz wiedziala jak NIE nalezy
tlumaczyc. Jak mieszkaszw Niemczech, to czytajac gazety zastawiaj sie, jakbys
przetlumaczyla pojecia typowo niemieckie jak harz IV, Landschaftsverband,
Gefahrenübergang, öffentliche Hand itd. Te teksty do tlumaczenia nie sa trudne
jesli chodzi o ich zrozumienie, ale bardzo "nieporeczne" do przekladu.
A z angielskich slowek podstawowych na pewno zdazysz sie jeszcze przygotowac,
po prostu porownaj tekst kilku dyrektyw po polsku niemiecku i angielsku

Slowa zywego sie nie boje, zwlaszcza po niemiecku... (funkconuje w tym jezyku
na co dzien), a slownictwo prawnicze - wierz mi- zwlaszcza przy tlumaczeniu z
roznych systemow to prawdziwe wyzwanie (brak odpowiednikow, trzeba "ruszac
mozgiem:)))). Ja jestem taka jekwa (vide moja wizytowka na gazecie:))),
pojecze, a i tak sie pewnie zglosze:))). Dzieki za slowa otuchy:)))). Ps. 4-6
godzin dziennie, a nawet 8h, nauki i analizy tekstow mnie nie przerazaja,
zwlaszcza ze jako bezrobotna od stycznie nie bede "marnowac" czasu i energii na
prace, wiec jak przysiade, to moze nadrobie te luki w angielskim, kto wie...

Do Dużej. Znaczy - do Ewok
Szanowna Ewok,

Gratuluję zakupu 'Słownika Polsko-Angielskiego'. Nie
wątpię, że zakup okaże się pożyteczny i ułatwi Ci
poszerzenie tzw. horyzontów. Jeszcze raz gratulacje.

Pozdrawiam,

mk.

PS. Czy w Twoim słowniczku jest tłumaczenie słowa
'salonowiec'?

Gość portalu: volica napisał(a):

> www.tranexp.com:2000
> i wybierzcie sobie z angielskiego na polski
>
> przyklad:
> "Report: Nearly one gun for every American" po polsku brzmi :
>
> sprawozdanie Prawie jeden armata pod kątem każdy Amerykanin
>
> pzdr
komputer tlumaczyl scarborough fair i cambric shirt to mu wyszlo wekslarz
koszula slowo daje sprawdzalam w slowniku pod haslem weksel, wekslarz i nie ma
nic takiego, tworcza maszyna! to jest batystowa koszula. i slynne tlumaczenie
tytulu grapes of wrath - wsciekle rodzynki. to sa grona gniewu, a w ksiazce
jeszcze jest motto- piesn robotnikow murzynskich na plantacjach. gdy pod motto
podstawic powyzsze, to wychodzi wam: widzialem przyjscie Pana, plaszcz chwaly
Go odziewal, i z takiej szedl winnicy, co rodzi wsciekle rodzynki.

Pomocy - szukam slownika on-line
Witam wszystkich i, jesli mozna, mam serdeczna prosbe. Znalazlam wlasnie
kilka bardzo interesujacych artykulow po rosyjsku z unikatowymi danymi
chemicznymi do mojej pracy, i od miesiaca mecze sie probujac je przetlumaczyc
(podstawy rosyjskiego znam jeszcze z podstawowki, ale wielu slowek nie
rozumiem). Probowalam sobie znalezc jakis praktyczny slownik on-line;
niestety, wiekszosc z nich ma te podstawowa wade, ze wpisywac wyrazy do
przetlumaczenia mozna wylacznie w alfabecie lacinskim, a ja, z pewnych
wzgledow, nie moge zmienic ustawien klawiatury.

Czy, w zwiazku z powyzszym, moglby mi ktos doradzic jakas strone internetowa
ze slownikiem rosyjsko-polskim lub rosyjsko-angielskim on-line, ktory by nie
tylko w miare przyzwoicie tlumaczyl, ale jeszcze posiadal opcje wyboru liter
z cyrylicy? Wlasnie taki, calkiem niezly, byl swego czasu na slowniki.onet.pl
(z boku strony byl taki maly panelik z literami do klikania), ale ostatnio
tajemniczo zniknal. Z gory serdecznie dziekuje za pomoc i pozdrawiam
wszystkich na forum.

No to mnie zmartwiłaś niepozostaje nic innego jak otoczyć się nagraniami i
uważnie słuchac na zajęciach. Ja cały czas korzystam ze słownika na onecie, ale
jako początkujący nie spotkałem się jeszcze z błędami poważnymi przy
tłumaczeniu...same proste wyrazy )
O ofercie wydawnictwa Kompas niesłyszałem, muszę przetestować, zwłaszcza
translator. Ciekawe czy tłumaczy jak translator (niepamiętam przez kogo wydany)
jęz. angielskiego. Wpisujesz słowo "baca", a po chwili pojawia się: "the father
of the family in the Tatra mountais".
Słyszałem też o słowniku pol-fra i fra-pol wydawnictwa lexland. Można pobrać
demo ze stronki

www.lexland.com.pl/produkt/demo/d_fp1wp.php
i testować spokojnie w domu.
pozdrawiam.

Witam,
osobiscie uwazam ze to jeden z latwiejszych jezykow - slownictwo germanskie.
latwa gramatyka (sztywne reguly ortografii, tworzenia liczby nogiej, brak
przypadkow, ograniczona do minimum odmiana przez osoby) - a przede wszystkim
czyta sie zgodnie z pisownia (w odroznieniu od np angielskiego- jesli od razu
sie nie nauczysz wymowy danego slowa to z pisowni niekoniecznie wywnioskujesz).
Wymowa jest latwa do opanowania.
Nauka niderlandzkiego daje dostep do b. ciekawej literatury - prawie nie
tlumaczonej na j.polski.
do dzisiaj uzywa sie tego jezyka w bylych koloniach holenderskich - Surinamie,
Indonezji, RPA (troche zmodyfikowany).

Zachecam i pozdrawiam,
Wojtek
___________
Albański Baskijski Grecki Hebrajski Islandzki Japoński Kornwalijski ...

Ech, czy to z jakiego tekstu filozoficznego albo psychologicznego? Uwielbiam te
przemadrzale teksty, w ktorych autor mnozy pojecia greckie albo lacinsklie, nie
tlumaczac ich zbytnio, bo i po co, skoro tak to ladnie i uczenie wyglada...

No, mniejsza z tym. Ad rem:

Przede wszystkim, trzy z tych slow (epithumia, storge i agape) to rzeczowniki,
phileo to czasownik.

epithumia, czy raczej epithymia, bo tak bym to raczej zapisala miedzy nami
Polakami ;) to pozadanie, pragnienie itp.

Agape to z kolei na ogol milosc duchowa. W NT i tekstyach chrzescijanskich to
wlasnie slowo oznacza milosc miedzy chrzescijanami (np. w liscie Pawla do
Koryntian "milosc, ktora nigdy nie ustaje" z hymnu o milosci to wlasnie agape)
Agape bywa przeciwstawiana erosowi - milosci konretnej, fizycznej. Nota bene
erosa wyraznie brakuje w tym zestawieniu

storge to jest milosc, po prostu. Raczej duchowa (zajrzalam do slownika Liddell
Scotta, ktory powiada, ze moze oznaczac rowniez "sexual love" ale "rarely" )

phileo - od tego tworzymy rzeczwonik philia, ktory moze oznaczac przyjazn,
lubienie, milosc przyjacielska, no, taka spokojniejsza raczej. Takze przyjazne
stosunki miedzy panstwami ;)

Wymawia sie tak, jak napisalas, oprocz tego, ze w epithymia tam gdzie jest u,
albo y, powinno sie mowic cos w rodzaju u francuskiego, albo niemieckiego u
umlaut.

Jesli jako taki znasz angielski, to polecam slownik Liddell- Scotta on-line.
Zawsze pod reka ;)
www.perseus.tufts.edu/lexica.html

łotewski i estoński
potrzebne linki do słowników polsko-łotewski, polsko-estoński lub
rosyjski/łotewski rosyjski/estoński albo angielski/łotewski,
angielski/estoński. A w międzyczasie bardzo potrzebuję tłumaczenia słowa
obrabiarka na łotewski i estoński. Z gory dzięki!

poszukuje tłumaczenia
odnalazłem tłumaczenie słowa zbrojarz(taki pan co montuje stal na budowie belki,słupy,stropy,fundamenty i zalewa to betonem)w angielsko-francuskim słowniku i zastanawiam się czy jest to dobre tłumaczenie bo w polskich słownikach to złomiarz,zawadiaka,amator pojedynków, chodzi tu o FERRAILLEUR proszę odpiszcie czy tłumaczenie angielskie jest ok

Misja TVP, żenada podobnie jak kulturalny pressing.
Misja TVP to tak jak pressing używany bez przerwy prze
wczorajszych komentatorów sportowych. A dla niewtajemniczonych.
Słownik Webstera podaje jako polskie tłumaczenie angielskiego
przymiotnika pressing "pilny, nie cierpiący zwłoki". Innych
znaczeń się nie doszukałem. Widać komentatorzy mówili w jakimś
bliżej nie znanym mi języku bo znaczenie z Webstera już
kompletnie nie ma sensu jeśli chodzi o momenty kiedy tego słowa
używali. Może ktoś miał rozwolnienie na boisku i stego powodu
miał pressing na pilne zrobnienie kupy?
Podobnie ramówka. To co można oglądać leci w okolicach godziny
24. Czyżby ramówka była ustawiana pod ziomków ze Stanów i
Austarlii, oraz Japonii? Chyba tak bo tylko dla nich godziny
emisji są do przejęcia a amerykańskie byle co mają u siebie na
codzień.

Potrzebny przekład
Akurat słownik techniczny podaje, że "przewiert" to po angielsku "rebore".
Słowo "moling" dziewczynki sobie utworzyły same ze słowa "mole" - "kret".
Sprytnie, ale w żadnym słowniku, ani Webstera ani Oxfordzkim, ani też w
żadnym innym takie słowo nie figuruje, więc Anglik, który to przeczyta będzie
miał duży zgryz. Takich tłumaczeń bijących w oczy naiwnością i nieznajomością
rzeczy jest zatrzęsienie. Nie wystarczy być filologiem, żeby być tłumaczem.
Do tego, oprócz rozległej wiedzy ogólnej i szczegółowej, trzeba jeszcze mieć
talent. W ogóle, filolodzy są najgorszymi tłumaczami, a poza tym kiepsko
znają język polski.

zgryz gramatyczny początkującej #pomocy# :D
uzbrojona w słownik turecki, z gramatyką Majdy tuż obok, postanowiłam sama
zabrać się za naukę tureckiego jakoże we Wrocławiu korepetytora ani widu ani
słychu... przyszło mi tłumaczyć Pottera (pomyślałam, iż jest to łatwiejszy
sposób poznania słów i zasad gramatycznych - a przynajmniej lepszy niż puste
wykucie) ale już drugie zdanie sprawiło mi problem (Dursley sabahinerken
saatlerinde uyukusundan, yegeni Harry'nin odasindan gelen bir daykus
feryandiyla uyanmisti.). Chcialam zasiegnac pomocy Turka, ale ten uznal, iż
jego angielski nie jest na tyle zaawansowany by wytlumaczyc mi zawilosci owego
zdania... moze ktores z Forumowiczow podejmie sie zadania? ciekawi mnie bowiem
jak ostatecznie wyglada skladnia turecka i jak zabierac sie do tlumaczenia
zdan w tymże języku (przyznam szczerze, że łacina wydaje mi się przy tym
łatwa, ale to pewnie rezultat braku pomocy w zrozumieniu gramatyki - nie samym
papierowym Majdą człowiek przecież wyżyje ;D). Mocno zdziwilo mnie takie
"rozstrzelenie" >uykusundan< i >uyanmisti<, oraz znaczenie słowa >gelen< (czy
ten imiesłów można porównać z polskim >dochodzić< eg dźwięk?). Nie pojmuję też
czemu wszędzie Turcy wstawiają wszelakie odmiany -sin (szczególnie tam, gdzie
po polsku całkowicie nie ma takiej potrzeby)... naprawdę to zdanie mną
zamotało... do tego >yegeni Harry'nin odasindan< ... z pokoju jego siostrzeńca
H.? .... pomocy pozdrawiam serdecznie!

tomek854 napisał:
> Z kontekstu wiem, że pierwsze jest ok podczas gdy drugie ma być obraźliwe.

"Méďa" to "miś", wiec forma zdrobniala slowo "medvěd" (niedźwiedź).

"Nána" to głupa lub zarozumiała lub jednocześnie głupa i zarozumiała dziewczyna lub kobieta. Mysle, ze pochodzi z imienia Anna, ktore w formach domowych brzmi tez Nanynka.

> Przy okazji, jeżeli komuś się chce - czy blbec to będzie imbecyl a hajzl to
> gówniarz albo jakiś paskudnik? Tłumaczenie na angielski a potem na polski nie
> zawsze jest korzystne a słownik polsko-czeski jeszcze do mnie nie dotarł ;-)

Blbec to przeklenstwo w rodzaju debil, imbecyl, glupek, duren, idiota. Hajzl to potocznie toaleta, z niemieckiego Häusl (bawarskiego Hoisl) - maly domek. Drugie znaczenie to bezecny czlowiek, sracz, czesto tez czlowiek, ktory zachowal sie lub robi podstepy, ktory cie moze w jakiejs sytuacji zdradzic, nie dotrzymac slowa.

Gowniarz to (o ile sie nie myle) dotyczy raczej dzieci i mlodziezy, wiec to bym tlumaczyl jako "harant" lub "fracek". Slownik pisze jeszcze "sralbotka" i "usmrkanec".

> I slepice - skoro tłumaczy się to na angielski jako hen, czy to będzie "ty
> głupia kwoko"? :-)

"Slepice" to "kura" - okreslenie kobiety (glupej).

Polecam "Slovník nespisovné čeątiny", gdzie znajdziesz wlasnie slowa potoczne, nieliterackie i nieprzyzwoite.

Z innej beczki. Ostatnio trafil mi sie serial Czterej pancerni z angielskim
tlumaczeniem. Horror! Angielski akurat znam biegle a bledy byly tak
horrendalne, ze nie wiedzialam czy smiac sie czy plakac. Przyklad: "czy ci
dolozyc" jajecznicy (slowa skierowal Gustlik do Lidka - odcinek chyba 11 -
Schwarzer costam) zostalo przetlumaczone: do you want me to hit you?
Ten "tlumacz" chyba filmu nie widzial a tlumaczyl ze slownikiem w reku. Tego
byly dziesiatki, zenujace.

elektroniczny slownik EN <-> PL
duzo tlumacze z angielskiego na polski i odwrotnie i przydałby mi sie jakis
slownik elektroniczny, ktory jest zintegrowany z wordem (lub innym programem)
do tego spopnia, ze wystarczy kliknąc na słowo i slownik pokazuje odpowiednie
slowo w drugim jezyku.
niekoniecznie musi to byc automatyczny tlumacz. czy ktos zna jakis pomysl?

dzieki

jak chcesz ze mna rozmawiac to zrozum prosze prosta rzecz:

www.jtz.psm.pl/Html/JTZ-HOWTO.pl-2.html

Jak odmieniać wyrazy nietłumaczone, zaczerpnięte z j.
angielskiego oraz
wszelkie skróty?
Wyrazy zaczerpnięte z ang. to takie jak: Linux, Unix, fax...

***************
UWAGA
***************
Odmiana slowa Linux:
(podaje za slownikiem jezyka polskiego)
ten Linux
tego Linuksa
temu Linuksowi
tego Linuksa
z Linuksem
o Linuksie
O! Linuksie. :)

Zadnej innej nie przyjmuje. Jesli znajde w jakims
tlumaczeniu:
Linuxie, Linux-ie itp, to NIE AKCEPTUJE go.

Jeśli wyraz kończy się na spółgłoskę, to piszemy
końcówkę polską wg. rodzaju jaki dany wyraz przyjmuje w
j. polskim:
np: ten firewall

A ja odnośnie 1-szego postu. Na Discovery Channel są
rzeczywiście "git" tłumacze. Na przykład w programie o armii
brytyjskiej raz w raz występują "królewscy inżynierowie" (Royal
Engineers) - choć każdy, kto troche zna tematykę i słownictwo z
tej dziedziny doskonale wie że chodzi o poczciwych (choć
królewskich) SAPERÓW...
No i wszędzie ta nieszczęsna "TECHNOLOGIA". Jest to błedne
tłumaczenie angielskiego "technology" - co znaczy "technika"
(kiedyś w języku polskim było takie słowo)

Do Nath
Czy jesteś świadoma, że w języku angielskim słowo "liberalism" ma inny sens niż
słowo liberalizm w języku polskim?

To się może wydawać dziwne, ale tak jest. Podobnie dziwne się może wydawać, że
bilion po polsku to jest liczba z 12 zerami, a po angielsku z zerami 9 -cioma.
A elewator to w polsce zbiornik na zboże, gdy w Kanadzie to winda.

Liberal Party, przynajmniej na Wyspach Brytyjskich, to znaczy właściwie to samo
co Partia Socjaldemokratyczna. A idea socjaldemokracji nie jest odległa od
społecznej nauki koscioła, więc z tym Twoim profesorem to nie jest nic dziwnego.

Współcześnie w Polsce, w kontekście ekonomii politycznej słowo liberalizm,
tłumaczone jest w słowniku polsko-angielskim jako "laissez-faire" policy.
Czyli "wolna amerykanka". Liberałem jest Korwin Mikke, Balcerowicz, Winiecki,
Dąbrowski itp.
Jak najmniej państwa, jak najmniejsze podatki. Pomoc biednym - co najwyżej
przez prywatną charytatywność. "Niewidzialna ręka rynku" ma wszystko
rozwiązać. "Nasza polityka gospodarcza - to brak polityki" słowa ministra
Syryjczyka. - to są typowe skojarzenia z liberalizmem w polskim wydaniu.

To zaś co ty opisujesz jako liberalizm, to raczej konserwatyzm. Taka
szlachetniejsza odmiana prawicowości, gdy liberalizm o którym tu mówią na
forum, to najbardziej drapieżna forma prawicowości, nazwana raz, czy drugi w
publicystyce "białym bolszewizmem".

Gdy mieszkaniec Polski mówi liberalizm, ma on na myśli tę postawę. Bo tak to
słowo jest wyłącznie używane.

ostatni post
W Polsce faceci są szarmaccy jesli ich to nic nie kosztuje. Przyklad: student
przepusci studentke w drzwiach idac na wykład, ale już nie na egzamin, gdzie
zajecie lepszego miejsca ma znaczenie. Analogicznie: facet przepusci nieznajoma
w drzwiach w sklepie, ale nie stanie w jej obronie, zeby przypadkiem z bijącego
nie stac się bitym.

> - Hmm... czy nie sadzi pani ze rozumowanie:"Poniewaz nie spotkalam jeszcze
> honorowego faceta, wiec to znaczy ze Marky jest niehonorowy" jest falszywym
> rozumowaniem?
Nie.

> - Zajrzalem do slownika jezyka polskiego Szymczaka; nigdzie nie stoi tam ze
> "pisze sie 'co' a nie 'cio.'"
> No i cio pani na to?...
Tak podstawowe słowa w słownikach nie występują (każdy - jak widać raczej
prawie każdy - wie jaką mają formę)- chyba ze w słuzacych do tłumaczeń. Zajrzyj
do podstawowego słownika polsko-angielskiego na przyklad.

> Oj! a czy ja gdziekolwiek stwierdzilem inaczej?
A ponieważ co do meritum sprawy się zgadzamy - konczę.

re:
> > - Hmm... czy nie sadzi pani ze rozumowanie:"Poniewaz nie spotkalam jeszcze
>
> > honorowego faceta, wiec to znaczy ze Marky jest niehonorowy" jest falszywy
> m
> > rozumowaniem?

> Nie.

- Dlaczego nie?...

re:
> Tak podstawowe słowa w słownikach nie występują (każdy - jak widać raczej
> prawie każdy - wie jaką mają formę)- chyba ze w słuzacych do tłumaczeń.

- E tam, przeciez w slowniku Szymczaka jest slowo "co."

re:
>Zajrzyj
>
> do podstawowego słownika polsko-angielskiego na przyklad.

- W jakim celu? Zeby znalezc w nim cio znaczy slowko "co"?

Pani Ciekawa, czy wie pani co znaczy slowo "zdrobnienie," cio?...

re:
> A ponieważ co do meritum sprawy się zgadzamy - konczę.

- Ech tam, to nie dlatego pani Ciekawa konczy ze sie zgadzamy co do meritum,
tylko dlatego ze boi sie ona dalszej dyskusji ze mna.
:)

Dołączam się do apelu o przetłumaczenie tego na angielski i niemiecki i
wysłanie pod podane adresy. Proszę, nie zostawiajmy tego bez reakcji.
Tłumaczenia, że słowo to ma inny wydźwięk, w Usa, czy gdzieś tam, jest
nieważne, nawet jeśli prawdziwe. Ważne, że w Polsce ma wydżwięk negatywny.A
wszystkim którzy tu rzucają argumenty, jak to sie ośmieszymy nieznajomością
języków, proponuję zastanowić się, czy nie bardziej ośmiesza nas brak reakcji
na poniewieranie godnością ludzką w imię zwiększonych wyników sprzedaży i
rozważanie w takim przypadku niuansów słownika slangu. Wszystkim Panom zaś tu
pisującym proponuję wysłanie kartki do Magdy Aniszczenko z pozdrowieniami: Ty
suko. Powinna się bardzo ucieszyć, że jet taka odważna.

ignatz napisał:
Chyba musisz pójść na zakupy, po nowy słownik. Albo
encyklopedię, też nie byłaby zła. Podaję za Onetem:
Didaskalia, tekst poboczny dramatu, jego część
zawierająca sugestie i uwagi autora o miejscu akcji,
występujących postaciach, sposobie ich zachowania itp. W
dramatach niescenicznych mogą być bardzo rozbudowane,
zamieniając się we wstawki narracyjne.
K: To NIE jest slowo polskie! Nie ma tez takiego wyrazu w
slowniku Webstera ani w Oxford Dictionary of English.
search.oed.com/
Jest to wyraz gwarowy, uzywany przez niektorych badacy starozytnego
teatru, ale nie jest on w normalanym uzyciu...
Zargon pozstaje zargonem, niezaleznie czy uzywa go garstka gangsterow,
czy tez garstka snobow...
slowniki.onet.pl/index.html?tekst_old=Didaskalia&tekst=Didas%2A&tr=auto&loc=1
Słowo(a) do tłumaczenia: Didaskalia
Używany słownik: pol>ang z polskiego na angielski
Nie znaleziono tłumaczenia słowa: Didaskalia

- Aha, i ta wstawka o moim IQ ponizej 90 jest nieźle ad
meritum. Kagan, gdyby głupota umiała fruwać, to Ciebie
podejrzewaliby o zestrzelenie Columbii. Głową!
K: Nic z tego tekstu nie zrozumiales.
Sproboj jeszcze raz, albo idz na operaje przeszczepu
inteligencji...

Podejrzewam, że bez trudu dostaniesz w każdym porządnym antykwariacie. A może
się mylę?... Nie wiem, bo ja mam wydanie z końca lat 70-tych, z czarnej serii
PIW-u. No, Kazek, dzięki, że nie kruszyłeś kopii o Carlosa Marrodana...
Rozumiem twoje argumenty, chociaz naprawdę nie pojmuję, gdzie te błędy
stylistyczne. Może gdzieś by się znalazły, tyle, że na rynku tłumaczeń on i tak
lśni, jako gwiazda pierwszej wielkości! Do przekładów rzuciły się setki
amatorów, najgorzej jest chyba z angielskim - podejrzewam, że każdy, kto ma
choć trochę tupetu, zna parę słów i ma słownik - wyobraża sobie, że może
przetłumaczyć każdą, dowolną pozycję. Jestem tłumaczem, więc dodatkowo kłują
mnie w oczy różne kwiatki leksykalne, poronione idiomy i bzdurne dosłowności...
Radzę wam szczerze ZAWSZE zajrzeć do książki i poczytać trochę na chybił-
trafił, nie zawsze bowiem tytuł i autor są gwarancją jakości! Pozdrawiam

do Piotra Cieslinskiego
Gość portalu: pioc napisał(a):

> > Antyczastka elektronu to pozytron, a nie pozyton jak
> > wielokrotnie podaje autor artykulu.
>
> Z angielska faktycznie - ?pozytron?, ale w polskim przyjęło się jednak mówić -

> ?pozyton?. Często jednak w
> tłumaczonych książkach spotykam ?pozytron?. Tak więc - przynajmnej dla mnie -
j
> est to kwestia gustu.
> pozdrawiam
> Piotr Cieśliński
>

Dziekuje za wyjasnienie. Dotad sadzilem, iz ta sama nomenklatura obowiazuje na
calym swiecie. Dotychczas spotykalem sie jedynie z nazwa "pozytron",
przegladajac literature anglojezyczna.
Sprawdzilem, nawet w slowniku Kopalinsiego figuruje haslo "pozyton".
Swoja droga, dziwne jest to spolszczanie nazw ogolnie przyjetych na swiecie.
Przeciez "pozytron" nie jest slowem ani trudnym do wymowienia, ani jego
pisownia nie kloci sie z zasadami polskiej pisowni.
Rowniez pozdrawiam,
max

wymowa polskich słów dla obcokrajowców POMOCY!!!
potrzebuje namiaru na internetowy slownik angielsko - polski (dla Anglików),
taki, by była wymowa polskich slow.... bardzo mi zalezy...
Z gory dziękuję....
jeszcze jedno... moj angielski jest bardzo slaby (dopiero raczkuje, więc
jesli możecie to prosze wpisac taki adres, by otworzylo mi sie juz okienko,
gdzie mam pozniej wpisywac słowa do tlumaczenia...

gin/dżyn
W starszych tłumaczeniach literatury angielskiej bohaterowie piją dżyn.
Obecnie raczej gin, słownik podaje jeszcze formę dżin. Czyżby to słowo
przeszło drogę odwrotną niż zwykle zapożyczenia - od swojej formy
spolszczonej wrociło znów do oryginalnej? Ciekawe, dlaczego...

kuala_lumpur:
> Słownik Poprawnej Polszczyzny zauważył to zjawisko i słusznie napiętnował.
> Tłumaczy to - moim zdaniem słusznie - wpływem angielskiego.

A ja mam wrażenie, że angielski tu niewinien, raczej czeski lub słowacki. Bo
tym godnym napiętnowania zjawiskiem jest akcentowanie na PIERWSZĄ sylabę a nie
na trzecią od końca. ,,Praktyka'' jest złym przykładem, bo ma tylko 3 sylaby,
więc trudno rozróżnić. Lepsza już jest ,,polityka''. Otóż istnieją dwie
radiowe (telewizora nie mam, więc nie wiem) szkoły akcentowania tego słowa:

(1) SZKOŁA PAROKSYTONICZNA głosi coś w rodzaju:

PO

Z cyklu - "Jak udowodnic sobie i otoczeniu, ze nie jestem skonczona pierdola,
albo tez niewyobrazalnym leniem"

a)Biezemy slownik polsko - angielski - szukamy slowa "Islandia"
b)Wyszukujemy slowo "wskaznik"
c)Wyszukujemy slowo "ekonomiczny"
d)Budujemy fraze "wskazniki ekonomiczne"
e)Otwieramy strone google google.pl i wpisujemy tlumaczenie: Islandia
wskazniki ekonomiczne
f)przeszukujemy wyniki - choc w zasadzie nie potrzeba bo na pierwszym miejscu
jest? no wlasnie co?

Klopoty z tlumaczeniem!
Zauwazylam u siebie zanik umiejetnosci dokladnego tlumaczenia z jednego jezyka
na drugi. Kiedy sie uczylam angielskiego, odbywalo sie to na zasadzie
przyswajania sobie slow i ich polskich odpowiednikow po czym nastepowalo
mozolne szukanie sensu. Teraz czytam tekst angielski i wszystko rozumiem: sens
wypowiedzi, nastroj (ironia, zart etc), kontekst kulturowy. Czytam tekst
polski - tez wszystko rozumiem.

Ale jak mi dacie polski tekst i kazecie przetlumaczyc na angielski albo
odwrotnie, z przerazeniem zauwazam, ze nie pamietam odpowiednikow! Ostatnio
siedzialam i zastanawialam sie nad polskim znaczeniem slowa "anxious".
Doskonale wiem, co to znaczy w angielskim i dobrze stosuje w mowie i pismie.
Ale co to DOKLADNIE znaczy po polsku? Slownik mi powiedzial: "niespokojny,
pelen troski, pozadajacy".

Innymi slowy, w tej chwili odbieram pelny sens angielskich i polskich
wypowiedzi, ale mam problem z tlumaczeniem ich komponentow. Moze jakis filolog
sie odezwie i powie mi czy juz czas sie martwic?

Pozdrawiam
Luiza-w-Ogrodzie

"have your fun and keep lafing" ©joanna

.·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>

bycie na "sile" niemcem nie jest niczym chlubnym
natomiast podobnie jak pozostale osoby uzywam niemieckiego i na uczelni i w
pracy i niektore okreslenia znam tylko po niem, mysle ze po jakims czasie
czlowiek tez zaczyna myslec w tym jezyku i jezeli znajuduje sie w towarzystwie
osob, ktore tez go znaja to czesto latwiej jest po prostu wyjasnic cos uzywajac
niem. okreslen, ale do "zniemczenia" droga daleka...
poza tym niemieckie okreslenia (glownie rzeczowniki) sa duzo bardziej
precyzyjne niz polskie (tutaj czesto trzeba mowic zdaniami zlozonymi) i w ten
sposob latwiejsze, to samo dotyczy okreslen angielskich, czasem pisze smsy do
kolezanek w polsce uzywajac tylko ang...bo moge szybciej wiecej napisac, zwykla
zabawa jezykowa, i nikt nie powie ze jestem na sile "angielka"
a watek ulubionych niemieckich slow zalozylam z przymrozeniem oka,

ostatnio tlumaczylam tekst o wyszukiwarkach internetowych, moj chlopak zna
doskonale terminologie z dziedziny IT ale...po niem i ang, polskie slownictwo w
tej dziedzinie jest ponoc bardzo ubogie, razem z trudem przetlumaczylismy to na
polski:)))to byl cudowny sobotni wieczor:)))

zuplenie inna sprawa jak ktos celowo nie chce mowic po polsku, mozna to
wytlumaczyc tylko tym ze chce, aby pozostali wspolpracownicy go rozumieli,
mowienie po polsku to zaden wstyd....przynajmniej dla mnie
pozdr

Pan pisze:
<cytat>
Ciekawostka lingwistyczna: nazwa tarczy we wszystkich językach
zachodnioeuropejskich wywodzi się od germańskiego "Skild" (Schild) - stąd
shield, scutum, escu (ecu), escutcheon, scudo, escudo. Istniało jednak również
w niemieckim zapomniane i niejasnego pochodzenia słowo "Tartsche". Od tego
pochodzi francuskie określenie małej tarczy (targette), współczesne angielskie
słowo "target" - i nasza tarcza, która w polskim wyparła i zastąpiła
słowiański "szczyt", wciąż używany np. w rosyjskim i czeskim.
<koniec cytatu>

Moja wiedza o herbach jest powierzchowna, ale o francuskim wieksza bo tu
mieszkam od 33 lat.
Tarcza po francusku to "bouclier" (ang. "shield"). Slowo nadal uzywane w
znaczeniu "protekcja", np. "bouclier thermique" - protekja termiczna. Blizkimi
slowami sa "boucler" - zamknac, doslownie czy przenosnie ("boucler le travail" -
slonczyc okreslona prace) czy "boucle": zamkniecie np. paska do spodni
("boucle de ceinture"), czy zakret rzeki ("boucle de Seine"), czy "kolko w
programowaniu" (ang. "loop").
Target znaczy cel po angielsku.
Slownik francuski tlumaczy "targette" przez "lapke na dzwiach" (nie klamke, ale
takie cos czym mozna ruszyc zeby zastukac do drzwi, teraz na ogol do dekoracji).

Pozdrawiam.

Niedawno pisala tu dziewczyna, ktora wlasnie po ekonomii dostala prace w
firmie, w ktorej nikt nie znal angielskiego, a ona obawiala sie, ze sobie nie
da rady z tlumaczeniami. Moze to bylas ty?
Ja bym zdecydowanie poszla za rada lolyty, pisze logicznie, pojdz do tlumacza
i popros o kosztorys takiego zlecenia i termin wykonania, nastepnie przedstaw
szefowi. Nie masz innego wyjscia. Nie ladowalabym sie na twoim miejscu w zadne
szachrajstwa, liczenie na to, ze tekstu nikt nie przeczyta (10 razy nie
przeczyta, a za 11 wpadniesz), byle-jakie tlumaczenia itp, bo wczesniej czy
pozniej prawda wyjdzie na jaw, a kto wie kiedy ci beda potrzebne referencje?
Przeciez to pierwsza praca. Chyba ze w ogole na wstepie zrezygnujesz to i w CV
nie trzeba umieszczac (chociaz wiadomo jak wazne jest jakiekolwiek
doswiadczenie w CV). Z szefem pogadalabym na spokojnie i uswiadomila mu, ze to
ponad twoje sily i bylby ostatnim durniem gdyby tego nie zrozumial.
Ja pamietam moje interview na tlumacza (tez pierwsza praca), egzaminowali mnie
Anglicy i kazali opuszczac slowa ktorych nie znam, chociaz wcale techniczny
angielski to nie byl. Pracowalismy we trojke i radzilam sobie jedynie dlatego,
ze w grupie mialam swojego bylego nauczyciela angielskiego z liceum :-))
Dostawalam rowniez zlecenia wyjazdowe, tlumaczenia ustne w terenie podczas
remontow, wiec trudne slownictwo juz techniczne, ze nie wspomne o
posiedzeniach zarzadu, gdzie kazdy czlonek mial swojego tlumacza i narada
wygladala jak jeden wielki chaos. Wytrzymalam tam pol roku. Tobie daje jeszcze
krocej jesli sytuacja sie nie wyklaruje.
Pozdrawiam!

najlepiej dać cały przepis po angielsku
Po co w ogóle cokolwiek tłumaczyć?
Dlaczego zamiast "sos" jest "chutney", a zamiast "szybko smażone" - ""stir-fry"?
"Szybkie smażenie" to termin z kuchni chińskiej, a "chutney" to angielski zapis
słowa "ćatni", co w hindi oznacz gęsty, mocno doprawiony sos z owoców i warzyw
(jogurtowy bełt z przepisu nie ma z nim nic wspólnego).
Łyso?
No więc co to było - brak słownika czy krejzolkowaty szpan na spikowanie w ingliszu?

Tlumaczenie
Prsze o przetlumaczenie podanych slow. Jestem za granica, mam problem
z nogami i bardzo sie boje. Wybieram sie do lekarza w piatek ale brakuje mi
slownictwa, nie mam ze soba slownika polsko-angielskiego specjalistycznego.
Bardzo prosze o pomoc.
-zakrzep
-zyla
-obrzek(opuchlizna)
-leki przeciwzakrzepowe
-pieta
-ciezkosc nog
-skorcze lydek
-wylew podskorny
-guzek
-zapalenie zyl
-cukrzyca
-poziom cukru we krwi
-leki fibrynolityczne
-heparyna drobnoczasteczkowa

Dziewczyna u mnie mieszkajaca kupowala dzis bilet do Kopenhagi
(powyzej 24 godzin naprzod, wiec wszystko w porzadku),
i zamiast 57 koron jak jest podane w internecie, kazano jej
zaplacic 63 kr tlumaczac, ze musi takze zaplacic za "prom".
Znalazlam to slowo w duzym slowniku angielskim i tam oznacza
przechadzke, promenade ...
Podejrzewam, ze te dodatkowe 6 kr to oplata za przejazd
mostem
.

napisać cv po angielsku to nie problem, a na miejscu można bardzo szybko nauczyć
się komunikacyjnego języka, trochę słownictwa bazowego, gramatyki i zasłyszane
słowa, wyrażenia, mam w domu samouczek angielskiego 100 stron ze wszystkim, i to
wystarcza żeby z pomocą słownika tłumaczyć nawet prostsze powieści;
trudniejszych tekstów nie ruszam: artykułów napisanych przez intelektualistów,
filozoficznych, wyszukane słownictwo, bo nie lubię filologii, słowników; takie
teksty przetłuymaczone na polski nie zawsze są zrozumiałe, zostawiam to ludziom
po filologii angielskiej, tłumaczom

Gość portalu: Wildstein napisał(a):

> bollocsks
> tłumaczenie na:
>
> www.leksyka.pl/
> przeczytaj sobie...

wybacz przyjacielu ale slowa bollocsks nie znalazlem w zadnym slowniku-jestes
pewny ze to angielski a nie np wegierski? chyba ze chodzi o bollocks ale w
takim przypadku radze czesciej zagladac na polecane przez siebie strony:)

Przygoda warzywna
Wlasnie przydarzyla mi sie smieszna historia. Posluchajcie.

Mam do tlumaczenia troche przepisow kucharskich z angielskiego na polski i w
wielu przepisach (szczegolnie na zupy) pojawil sie nieznany mi skladnik o
nazwie "swede". Nie jestem za mocny w gotowaniu, mrozona pizza to moje hobby,
wiec nie wiedzialem co to takiego. Ufnie zajrzalem do 4-tomowego slownika PWN
i tu niespodzianka: slowo "swede" oznacza w nim tylko Szweda i nic innego.
Potrawy ze Szweda wydaly mi sie malo prawdopodobne.

Normalnie spytalbym na tym forum, ale akurat jestem swiezo po przeprowadzce i
nie mialem dostepu do sieci. Co robic? Ano wybralem sie do supermarketu i
zakupilem sobie takie "swede". Mialem to juz w domu, ale dalej nie wiedzialem
co to, bo nigdy wczesniej tego nie widzialem. Przekroilem wiec na pol i
zadzwonilem do mamy do Polski, opisujac jej to co mialem na stole najlepiej
jak umialem. No i wspolnym wysilkiem rozpoznalismy brukiew.

Tlumaczenie to fajna sprawa

Pulbek.

PS. Brukiew w slowniku PWN tlumacza na przerazajace slowo "rutabaga".

"...interpretatorem medycznym... raczej amatorskim ....interpreatacja
symultatywna "
to ze jestes amotaorem,widac po twoim poscie!!!!!!!!!!!!!!!!!proponuje zamiast
kalkowac z angielskiego sprawdzic w slowniku jezyka polskiego,ze slowa jakich w
danym kontekscie uzywasz nie istnieja! na tłumacza ustnego(tlumaczacego
symultanicznie lub konsekutywnie)mowi sie TLUMACZ USTNY,a nie interpretator!!!
(ang.interpreter!)a slowo symultatywna tez raczej nie istnieje...oj jakie ty
szkolenie obbyles/as????????

proszę o merytoryczną pomoc:)Pen Register!
Mam mały problem,a mianowicie chodzi o to,iż piszę właśnie pracę
dyplomową,prawie wszystkie źródła po angielsku,co nie jest problemem,ale
natknełam się na kilka wyrażeń,których tłumaczenia mam,ale nie znam polskiego
odpowiednika.Jeśli jest ktoś,kto mógłby mi pomoc byłabym bardzo wdzięczna.

Chodzi mi mianowicie o wyrażenia:
-pen register( ang.tłumaczenie-a pen register collects the outgoing phone
numbers placed from a specific telephone line)-jak to w naszym jezyku
nazwać?

-trap and trace devices- czy jest na nie jakieś fachowe określenie?urządzenie
szpiegujące?

Mam jeszcze kilka takich wyrażeń,pomocny byłby zwłaszcza prawnik,gdyż są to
głównie słowa pochodzące z ustawy.Proszę nie odsyłać do słowników,gdyż cały
czas z nich korzystam.Chodzi mi o poradę fachowca.

Pozdrawiam.

Jasne, że nie słowo w słowo.

Przy konsekutywce ważne jest, aby oddać treść przemówienia/tekstu. B. ważne są
łączniki - wszystkie 'ale', 'lecz', 'bo', 'pomimo', itd. Notuj je koniecznie np.
po lewej stronie kartki - wtedy nie zgubisz logiki tekstu.
POza tym w konsekutywce obowiązuje zasada, że tłumaczenie musi być krótsze niż
oryginał (z 5-minutowego monologu robisz góra 3,5 minuty-oczywiście to też
kwestia treningu).
Brakujące słowa to faktycznie problem, zwłaszcza gdy dojdą nerwy. Pamiętaj, aby
przygotować się do spotkania, a więc poznać słownictwo z jego zakresu. I WYLUZUJ
SIĘ Serio, gdy stres mniejszy to i robota łatwiejsza. A jak słówko wypadnie to
trzeba kombinować. Wyjścia innego nie ma.
Jeśli będziesz pamiętać, że przekładasz SENS wypowiedzi to zobaczysz, że łatwiej
się pracuje. To daje efekty zwłaszcza przy tłumaczeniu na angielski, bo polskie
zdania oraz sposób ich klecenia przez Panów Prezesów na spotkaniach jest KOSZMARNY.

Trzeba to lubić - święta prawda. Ja bardzo lubiłem tłumaczenia ustne, ale z
różnych przyczyn musiałem pozostać przy pisemnych (które też uwielbiam). Ale
czasem brakuje tej adrenalinki...

Co do shadowingu - polecam robić w słuchawkach - inaczej z pewnością nie wyjdzie.

pozdro

tempo pracy
Ciekawa jestem jakie jest Wasze tempo pracy. Ile godzin potraficie tlumaczyc
(slowo pisane)bez dluzszej przerwy, ale tez bez poczucia, ze mozg zaczyna sie
skraplac? Ile srednio stron potraficie przetlumaczyc w godzine?
Chodzi mi glownie o teksty bardzo specjalistyczne np. techniczne i to na
jezyk lub z jezyka mniej popularnego niz angielski, niemiecki czy francuski.
A to dlatego, ze teksty wowczas tlumaczy sie za pomoca jezyka posredniego, bo
w kombinacji jezyk zrodlowy-doecelowy nie istnieja zadne przepasne slowniki
czy programy wspomagajace.

z polskiego na angielski tłumaczenie
Witam , byłabym bardzo wdzięczna za przetłumaczenie poniższego
fragmentu listu na angielski .

Dziękuje , ale wiesz ile ja się muszę namęczyć. Najpierw szukanie w
słowniku ( bo większości słów nie znam ) , potem układnie czegoś
sensownego po polsku , potem przetłumaczyć mniej więcej na szwedzki
i za każdym razem kopiowanie tych Waszych liter z kropkami i
kółkiem Ale warto , chociażby dla takiej pochwały od prawdziwego
native speakera Tylko przeczytać to ja tego ni w ząb nie umiem .
I mam pomysł "przerzucić" się teraz na angielski .
Konkurs był krajowy , tematyka prawie że dowolna , bo
trzeba było opisać swoją najciekawszą podróż ( opisałam Indie ,
orientalne klimaty i te sprawy ... ) .Nie liczę na jakiś sukces ,
ale jak to mawia moja nauczycielka : " spróbować zawsze
można "
Jeżeli chodzi o wakacje to jestem w trakcie intensywnego
namawiania mojego taty na jakąś zagraniczną podróż. Raz mówi , że to
już za późno , a raz , że się zastanowii jak wróci pod koniec lipca
z Rumunii ( jedzie na wycieczkę rowerową ) . Póki co to cały czas
mam jakieś wypady z klasą , bo nawet przez wakacje nie możemy się ze
sobą rozstać . Ostatnio na przykład mieliśmy ognisko nad
jeziorem .
No Paulina , Ty ze swoim geniuszem literackim na pewno
coś wymyślisz. Wierzymy w Ciebie

Ściskam Cię gorąco i pozdrów wszystkich
Iza

J. angielski - słowa i zwroty
Muszę przetłumaczyć kilkaset słów i zwrotów z j. angielskiego na j. polski, a
część z nich nie występuje w moim słowniku. Czy moglibyście mi pomóc?

a wash-house
mean (noun: she has no means of heating)
to freeze over
to drive up into ...
the kind of thing (that...)
to live up the road
to be spoilt rotten
adverb of frequency
to decontract
to have sth to do with sth
well-off
an angry letter
in the lap of luxury
to live rough
to be down and out
to do a roaring trade
a taxman
to split up from sb
a social leper
to go wild
to stash away
skinflint
a finncier
to keep the house
to go to any lengths to do sth
a funeral parlour
a month state benefit
a part-time barmaid
to get lots of treats
per annum
a tax inspector
now and then
malt whisky
to get embarrassed by sth
to come right in the end
to move back
the network [in society]
a downward spiral
a service man
cobbled streets
in the countryside
jousting contest
some time soon
for hours upon end
before long

Będę wdzięczna za każde tłumaczenie

jakich programów używać do tłumaczenia?
Jestem początkującym tłumaczem i dotychczas
starałem się po prostu brać angielski tekst
i przepisywać go po polsku - akapit za akapitem.
Przypadkiem zauważyłem, że istnieją programy
wspomagające tą pracę. Domyślam się, że jest ich
wiele, a nie mam pomysłu jak znaleźć najlepszy
dla mnie.
Przychodzi mi do głowy kilka warunków:
- darmowy, bo dopiero zaczynam (myślę o tym,
żeby zacząć);
- łatwy do nauczenia się - okienkowy, z dobrym
systemem pomocy;
- łatwy w obsłudze: wzbogacanie słownika, dwa
okienka (oryginał i tłumaczenie, chyba że jakoś
inaczej się to rozwiązuje?), podpowiedzi do
wyróżnionego słowa (?), sam nie wiem czego
oczekiwać;
- obsługujący różne strony kodowe;
- popularny.

Czy ktoś tu na forum w ogóle używa takiego
oprogramowania?

Ciekawe, że w żadnym słowniku, łącznie z Websterem sieciowym nie znalazłem tak
pokrętnego wytłumaczenia tego nakoszulkowego słowa na B (wymawianego często
niepoprawnie jak plaża po angielsku). Wszystkie źródła podawały tylko same
pejoratywne znaczenia tego wyrazu. Jednak idąc tropem myślenia pani prezes to
napis na koszulce "Jestem k..wą" tłumaczyła by jako, że "Jestem zakręcona" bo
łacińskie słowo curve oznacza krzywą a krzywą otrzymujemy przez zakręcenie
czegoś.

awee napisała:

>
> Wyciągam ten wątek z dwóch powodów:
>
> Pierwszy to taki, że pojawiły się na TT osoby nowe i może zechciałyby
> opowiedzieć o genezie swojego nicku
>
> Drugi: przeglądając ostatnio słownik angielsko-polski natrafiłam na słowo
> "awe" i nie mniej nie więcej wyjaśnione zostało następująco:
>
> 1 groza
> 2 strach
> 3 trwoga
> 4 wzbudzać strach
> 5 napawać trwogą
> 6 sterroryzować
>
> ....ostatecznie można to potraktować jako ostrzeżenie ;))))
>
W tej definicji brakuje mi podziwu, zachwycenia, zadziwienia ale na bardzo
wysokim, ekstremalnym poziomie. Ten slownik na ktory sie powolujesz tlumaczy to
slowo bardzo jednostronnie. Ponizej definicja ze slownika
angielsko/angielskiego:

A mixed emotion of reverence, respect, dread, and wonder inspired by
authority, genius, great beauty, sublimity, or might: We felt awe when
contemplating the works of Bach. The observers were in awe of the destructive
power of the new weapon. 2. Archaic a. The power to inspire

Uczucia mam mieszane. Z jednej strony przekład powoduje, że tracimy niektóre
smaczki. Z drugiej strony - nie wiem, czy znam angielski na tyle, by sama
wszystkie zauważyć w tym języku. Przyznam, że nie mam zwyczaju sprawdzać w
słowniku każdego nieznanego słowa, dopóki rozumiem sens - trochę gier słownych
pewnie umyka.
Tłumaczenie żartów słownych wymaga dużej pomysłowości i biegłości w obu
językach. Myślę, że nie można oczekiwać, że tłumacz w każdym wypadku znajdzie
najtrafniejsze rozwiązanie. Większe prawdopodobieństwo zapewniałby zespół dwóch
- trzech tłumaczy (jeden piszący i dwaj wspomagający kombinowanie po polsku ^_^).

Wedlug teorii Darwina, roznica medzy czlowiekiem a innymi gatunkami jest tylko
stopniowa. Moze jezyk polski powinien nadazyc wiedzy naukowej. Humanitarny w
j. angielskim jest “humane”. Tak tlumaczy to slowo slownik Merriam-Webster
(www.m-w.com/cgi-bin/dictionary):
“marked by compassion, sympathy, or consideration for humans or animals”

“HUMANS OR ANIMALS”
Wspolczucie dla ludzi lub zwierzat.

Co to znaczy po angielsku????
Mam pytanie do mam mówiących biegle po angielsku. Co oznacza słowo
FOLLICLES? Jest to termin biologiczny, medyczny, nie znalazlam w slowniku
dokladnego tlumaczenia, tylko w Oxford Dictionary pisze tak oto: any of the
tiny holes in the skin from wchich hairs grow. No ale jak nazwać własnie taka
dziurke w skorze po polsku? Bardzo licze na wasza pomoc. Pozdrawiam
Antilop

antilop napisała:

> Mam pytanie do mam mówiących biegle po angielsku. Co oznacza słowo
> FOLLICLES? Jest to termin biologiczny, medyczny, nie znalazlam w slowniku
> dokladnego tlumaczenia, tylko w Oxford Dictionary pisze tak oto: any of the
> tiny holes in the skin from wchich hairs grow. No ale jak nazwać własnie taka
> dziurke w skorze po polsku? Bardzo licze na wasza pomoc. Pozdrawiam
> Antilop

Mysle i mysle, i wymyslilam tylko tyle ze hair follicles beda odpowiadac
cebulkom wlosowym, ale oznaczac moze tez czasem pecherzyk, np. Graafian
follicle.
Pasuje ? Moze ktos ma inne pomysly ...
AgaRN

bdzibdzionka napisała:
Słowa należy tłumaczyć na realia, a nie na domysł.
****
No proszę, po prawie 30 latach pracy w zawodzie tłumacza zostałam oświecona
przez bdzibdzionkę, jak należy tłumaczyć.:-))I na dodatek, jako bonus zostałam
jeszcze pouczona, że "liquore" to nie zawsze "likier". :-))
Bdzibdzionko droga, pogugluj jeszcze trochę. Skoro ja Cie nie przekonam to może
chociaż słownik:
buffet
s.m. inv. (voce fr.)
1. Credenza in uso nelle sale da pranzo, in cui si tengono tutti gli arredi per
la tavola, general. accoppiata al controbuffet.
2. Tavola addobbata e imbandita per un rinfresco. ~ Il rinfresco stesso.
3. Bar con tavola fredda o calda.

albo taki obszerny traktat o bufetach (niestety w języku angielskim)
www.answers.com/topic/buffet
I skoro, jak sama twierdzisz, "tłumaczymy NA realia" zastanów się, dlaczego w
menu testardo nie figuruje "zimny bufet", a stół szwedzki właśnie. :-))

Z mojej strony EOT, chociaż uwielbiam toczyć spory językowe. Jednak nie tym
tonem i nie na tych rejestrach.

"enteriso"
Witam, czy istnieje słowo "enteriso" (a może wyrażenie ente riso) w jęz.
włoskim? Z góry przepraszam, jeśli to jakieś niecenzuralne słowo.
Myślałam, że to po hiszpańsku, ale okazuje się, że nie, więc chyba po włosku.
Będę wdzięczna za przetłumaczenie.
Pewien słownik podaje mi tłumaczenie na angielski "laughed agency".

Czesc
Czesc,
Ucze sie włoskiego od ponad roku. Troche podukam, w sumie mam tak ze boje sie
mowic, bo co sobie pomysli 2 jak sie pomyle. Głupie nie?
Do rzeczy. Tydzien czasu na wymianie był u mnie w domu włoch. Chłopak
zakrecony jak róg jelenia, smieszny, zabawny. Naprawde było super, zżył sie z
moją Rodziną, zakceptowali go znajomi. Mozna było go wszedzie zabrac i sie
dobrze bawił.
Wrocil do domu. Pomyslałam, a pewnie żartował, że napisze i zajełam sie swoimi
codziennymi sprawami.
NO wracam ze szkoły jest mail, za kilka dni pocztówka, list od Jego Rodziców,
piekne zyczenia. Jednym słowem tylko siedze ze słownikiem i tłumacze co oni mi
tu nawypisywali:P W razie kłopotów komunikujemy sie po angielsku.

Teraz musze odpisac na list. Beda go pewnie czytac Jego Rodzice. Opisali nam
jak spedzili Swieta, gdzie pojechali i takie tam.A ja nie umiem im odpisac. W
sumie moge wymienic po przecinku potrawy jakie byly na stole ( no ale głupio tak).
Chciałabym im napisac ze Swieta były smutne, bo tydzien przed odeszła nasza
babcia. Brakowało nam jej radosci, wsparcia i swiatecznego sernika.
Przepłakalismy do poduszki ten czas i siedzielismy razem zeby bylo razniej.

Piate przez dziesiate pojedyncze slowa umialabym powiedziec, ale zeby to
dobrze napisac to juz nie:(

Pomozecie mi? Pozdrawiam:)

meerkat1 napisał:

> jankowski1960 napisał:
>
> > w rosyjskiej, a slowo "sowiecki" jest wyrazem obcym, jego tlumaczeniem
> > jest "radziecki".
>
> Slowo <radziecki" odnosi sie do <RADZIAN> czyli <rajcow miejski
> ch>.
>
> Komunistyczny rezym PRL dokonal lingwistycznego naduzycia, by zastapic
> przymiotnik <sowiecki>, ktory dla Polakow pamietajacych miedzywojnie,
> w tym
> wojne polsko-bolszewicka - mial zdecydowanie negatywna konotacje. I tyle! :-
(((

meeeeee,ty ponoc znasz troche angielski,prztlumacz mi tu na forum te dwa slowa:
Soviet Union,tylko postaraj sie szybko,bez korzystania ze slownika!

Pacyfikacja vs. pacification
Zachodzi ciekawe pomieszanie definicji - pacyfikacja po polsku to co innego niz
"pacification" po angielsku. Slownik PWN pisze:

"tłumienie, uśmierzanie buntów, powstań narodowych itp. siłą zbrojną, terror
wobec ludności okupowanego terytorium"

Pacification to m. in. "state of pacifying", a "pacifying" to:

to restore to a tranquil state : SETTLE <made an attempt to pacify the
commotion> or to reduce to a submissive state

(wedlug Merriam - Webster)

Zauwazcie, ze to slowo duzo slabsze i pozbawione negatywnego zabarwienia.

Co w tym ciekawego? To, ze Izraelskie media pisza o "pacification", a
dziennikarz GW tlumaczy to na "pacyfikacja", nieswiadomie (chcialbym sie mylic)
mowiac prawde o tym, co sie w strefie Gazy naprawde dzieje.

Gość portalu: Puchatek napisał(a):

> Watto,
> to, że jesteś idiotą, nie usprawiedliwia jeszcze nieuctwa. Jak już cytujesz i
> tłumaczysz - rób to porządnie. Napisałeś:
> >>Film dowodzący konspiracji rządu w/s ataku na WTC (...)
>
> Przyjacielu, abstrahując od idiotyzmów, które wypisujesz, mógłbyś wreszcie
> kiedyś załapać, że angielskie słowo "conspiracy" tłumaczy się na polski
> jako "spisek", a nie "konspiracja". Dopiero wtedy powyższe zdanie nabiera sensu
>
> (mówię o sensie w znaczeniu logicznym, bo sensu jako takiego to w tym nie ma i
> nie będzie).

Zanim zabierzesz sie, bieadku, za logikę, i sprawdz sobie słownik.

Spisek i konspiracja to synonimy.
Ja ci pomogę, bo pewnie słownika nie widziałes.

konspiracja : 1. ?tajne, ukrywane przed kimś działanie, konspirowanie? 2. ?tajna, nielegalna działalność polityczna skierowana przeciw władzy? 3. ?tajna organizacja podziemna o charakterze politycznym; także: członkowie tej organizacji?

ok, zgadzam sie, ze znajomosc angielskiego jest niezbedna, zeby zaistniec w
sinologii, ale przeciez slowniki nie sa adresowane tylko do fachowcow!!! idac
tropem Twojego rozumowania, nie potrzebujemy zadnych slownikow, tylko
polsko-angielskich, bo anglicy/amerykanie odwalili za nas cala robote. i tylko
glupi Czesi, Wegrzy i cala reszta zmarnowali kupe czasu by stworzyc swoje
slowniki chinskiego. Widzisz, taki slownik jest takze czescia dziedzictwa danej
kultury i dlatego osobiscie jest mi wstyd, ze nie mamy takiego dorobku, choc
szczycimy sie nasza kultura i jezykiem- drugim pod wzgledem liczby mowiacych
jezykiem slowianskim. Poza tym zawilosci i liczne niuanse jezykowe, zarowno w
chinskim jak i angielskim powoduja, ze czasem tlumaczac za posrednictwem
angielskiego traci sie istote. Taki slownik jest naprawde potrzebny! ja
ostatecznie moge sobie popatrzec w Xiandai Hanyu Cidian albo podobny slownik i
stworzyc wlasny przeklad. Ale co z poczatkujacymi i innymi? czemu polska
sinologia po 60 latach istnienia ciagle nie dorobila sie rzeczy tak
fundamentalnej? a moze boicie sie, ze stracicie swoj monopol na znajomosc
chinskiego i wydacie zbyt wiele sekretow swojego elitarnego bractwa? oczywiscie
to zart ;)
nie jest to troche zenujace, ze w takim kompendium wiedzy o europejskiej
sinologii, o ktorym wspominalem w pierwszym poscie w ogole nie ma slowa o
Polsce? Bo nawet nie bardzo jest o czym wspominac (bez urazy).
ps.
(nie wspominam o naszym lodzkim slowniku polsko-chinskim bo on byl pomyslany
jedynie jako pomoc naukowa dla Chinczykow w studium jezyka polskiego UL)

Szanowna /-y Morning Calm. Po pierwsze primo, jak mawiał mój ulubiony dowódca
kompanii, nawiasem mówiąc też na M, nie chodziło mi o tłumaczenie wszystkiego,
tylko o zaznaczenie, że samochód marki Rower istnieje i jego polska nazwa jest
poprawna. Tak samo jak istnieje odkurzacz marki Elektroluks i kilka innych tego
typu ciekawostek językowych.
Po drugie primo, dziwi mnie, że w Polsce najgoręcej dyskutują o angielskim i
jego odpowiednikach w naszym języku ojczystym ludzie nie mający o tym języku
zielonego pojęcia, podobnie zresztą jak o języku polskim. I tak dla przykładu:
Old Spice to nie Stary Śmierdziel tylko Zapach Dojrzałych Ziół albo Zapach
Starych Korzeni,
a Pizza Hut to nie Pizzowy Kapelusz tylko Pizzowa Chatka albo Pizzowy Domek
albo Chatka / Domek z Pizzy. Można to sprawdzić w każdym, nawet podręcznym,
słowniku.
O innych Twoich przykładach nie wspomnę bo to twoja sprawa czym jeździsz do
domu i z czego w nim korzystasz.
Po trzecie primo, słynny cytat z Reja „...że Polacy nie gęsi i swój język
mają,” jest równie aktualny dzisiaj, jak był kiedy go Mistrz wygłosił.
Życzę powodzenia na maturze z polskiego, choć wcześniej radziłbym zapoznać się
z definicją słowa "bzdura".
A angielskiego nie daję żadnych szans.
Pozdrawiam,
Pako

Całkowicie zgadzam się z cat4444!!! Mogłabym podpisać się pod każdym jej
zdaniem!!! Widzę, że ona na prawdę rozumie o czym tutaj mówię! szamiatala ja już
od 6 lat uczę się języka angielskiego i moja nauka dalej jest kontynłowana w
szkole wyższej, ale wiem i dobrze znam rodziców, którzy posiadają wykształcenie
zawodowe i mimo ich młodego wieku nie są w stanie nauczyć się języka obcego,
więc umieszczenie tłumaczenia na forum czy stworzenie takiej strony byłoby dla
nich bardzo przydatne! A pisząc: "I nie jest prawdą że trzeba znać go doskonale
wystarczy umiejętność czytania i tłumaczenia" jesteś w błędzie. Bardzo łatwo
jest się pomylić i źle odczytać ważne dla nas informację. Ja też ślęczę nad
anglojęzycznymi artykułami ze słownikiem w ręku albo ściągniętymi tłumaczeniami
z internetowego translatora ale zawsze zastanawiam się czy aby na pewno
poprawnie wszystko zrozumiałam i mogę podać to dalej. Niby pomagasz innym
rodzicom a to właśnie od Ciebie padają słowa: "Dzisiaj niewielu ludzi ma czas
aby altruistycznie tłumaczyć nowe artykuły i umieszczać je na forum bo skoro
sami je zrozumieli to po co." Po co?! I Ty pytasz po co??! Uważam,że taka
postawa jest całkowicie egoistyczna. Forum to powstało po to, aby wzajemnie
sobie pomagać; wymieniać się wiadomościami i zdobytym doświadczeniem. A jak
jedni rodzice nie mają czasu pisać tłumaczenia na forum to jak drudzy mają
znaleźć czas na naukę języka obcego??! A agresję rodzą takie postawy jak Twoja,
kiedy ktoś prosi kogoś o pomoc, a uzyskuje jedynie pouczenie...

Kolo: ale ja nie mam pojecia o wielu nazwach po polsku bo od kilkunastu lat nie
mieszkam w Polsce.Nie mam Polskiej TV i choc mowie po Polsku tak jak ty i ja
to do konca nie mam pojecia jak przelozyc to slownictwo fachowe na polski, bo
nie studiowalam w Polsce aby nie zabrzmiec niefachowo, wiec wybacz... Reserach
to tlumacza "badanie" ale ale juz interview to neizrecznie tlumaczyc chyba
trzeba jako cos pomiedzy "wywiad" i " spotkanie" , ale i tak nie oddaje o co
chodzi do konca, no chyba ze ja nie wpadlam jeszcze na zreczniejsze slowa wiec
Przepraszam i wybacz mi moje wtrety angielskie. Pozdrawiam

nie wiem co to za rodzaj pracy??, żeby odpowiedzieć :)
Musisz pamiętać, że tam mówią w "angielskim angielskim", i nawet ktoś kto zna
na poziomie CAE albo nawet CPE, będzie miał tam problemy z osłuchaniem się
naturalnej mowy przez parę tygodni, to co u nas uczą, to angielski w wersji
międzynarodowej, a tam mało kto się czymś takim posługuje :( (dzienikarze BBC i
to nie wszyscy czy w parlamencie). Dopiero coś na anglistyce uczą podobnie :)
Ogólnie angielski to śliski temat nawet dla tłumacza przysięgłego czy też
Anglika :)
Wynika to z bogactwa słownictwa
ksiązka kucharska: to cookery book, cookbook czy też cooking book
informatyka: computer science ale też Information Technology(tu zależne od
sensu czy nauce inżynierskiej czy zastosowaniu w businessie
itd.
Sam już jestem tym załamany :(

Jak masz czas przejrzyj sobie kursy BBC polskiej sekcji na
www.bbc.co.uk/polish/learningenglish/
a osłuchać się mozesz z naturalnym angielskim, jak masz zainstalowanego
RealPlayera na
www.bbc.co.uk/london/live/fmg2.ram
regionlny program radiowy BBC London. tu mało kto mówi z tzw. akcentem BBC
dobry jest też słownik angielsko-angielski do "poduszki" :), ale na to już nie
masz chyba czasu.
Jak praca jakaś prosta to wystarczy znajomośc jakiś 7-8 tysięcy słów, jak coś
więcej to może być gorzej, ale przede wszystkim się staraj nie zacinać, możesz
też robić błędy z zastosowaniem czasów byle być komunikatywnym!!!

groceries
pomijajac prostactwo twojej wypowiedzi... (pewnie z warszawy).

jednego slowa moze nie ma, ale dwa by sie znalazly. rozumiem, ze jeszcze troche
i bedziesz mowil "groceries" bo w polskim slowniku tez nie ma odpowiedniego
slowa i trzeba uzywac "artykuly spozywcze".

zargon prasowy mnie nie intersuje. ja nie lecze swoich kompleksow udawaniem, ze
znam angielski, co nagminnie zdaza sie dziennikarzom w polsce. takie udawanie
czesto obserwuje takze u tych, ktorzy do warszawy przyjechali "spod
bialegostoku" i o tymze "bialymstoku" chca jak najszybciej zapomniec. zyja w
swiecie uludy, gdyz lamana angielszczyzna przeplatana z nieudolna polszyzna
brzmi groteskowo i swiatowcow z nich nie zrobi, bynajmniej.

ja takich karkolomnych prob sie nie podejmuje. byc moze wynika z faktu, ze znam
angielski na tyle dobrze, zeby tlumaczyc.

stapelia napisała:

> ja troche z innej beczki: wydaje mi sie ze prawo autorskie nie powinno sie
> tu "czepiac" co innego jakby zostalo to zywcem przetlumaczone kropka w
kropke.
> Ale jak dobrze rozumiem bedzie to w w pewnym sensie opracowanie na podstawie
> materialow. A wiec pod warunkiem podania zrodla wszytsko bedzie ok.

Jeszcze raz, żeby była jasność. Jeśli udałoby się uzyskać zgodę na tłumaczenie -
to wtedy można stworzyć polski odpowiednik wersji angielskiej. Ale - tylko
wtedy.
Jeśli zgody nie ma - to nie tłumaczymy niczego w sensie dosłownym. Tworzymy
tylko bazę słów angielskich i ich polskie odpowiedniki. Tego nam nikt nie może
zabronić. Do tego mamy dodatkowe narzędzie, które "w locie" tłumaczy zawartość
strony na podstawie zrobionego wcześniej słownika.
Jeśli z czasem udałoby się uzyskać zgodę, to praca włożona w słownik nie idzie
na marne. Po prostu wtedy napiszę automat i polska wersja powstanie
automatycznie z wersji angielskiej i słownika.

Co do opracowania - to pewnie masz rację. Gdybyśmy opracowali od nowa na
podstawie dostępnych źródeł - to pewnie byłoby ok. Ale - to jest praca
zabójcza - na kilka ładnych lat.

I jeszcze o metodzie
toja3003 napisała:

> Moja rada jest prosta: stworzyc sobie
> medialne srodowisko totalnie w obcym jezyku
> - wylacznie obcojezyczne gazety, czasopisma,
> TV, filmy, radio, internet - nic po polsku.

OK

Moja propozycja kontra DVD:
Najwazniejsza w srodkowym okresie nauki jest zdolnosc wychwycenia z kilku slow
kluczowych i kontekstu znaczenia calego zdania. do tego celu dobrze nadaje sie
czytanie w obcym jezyku BEZ SLOWNIKA ksiaze, ktore dobrze i bardzo dobrze zna
sie we wlasnym jezyku. I ktore sie lubi :-)

Jak sie czlowiek wyrobi, to zrozumie wszystko, czy to bylo napisane po
niemiecku, angielsku, dunsku lub holendersku, czy po niemiecku ale po wycieciu
2/3 liter ;-)

Jedyny problem - oba jezyki w tym stadium nie maja ze soba zadnego polaczenia.
Rozumie sie i mysli albo w jednym, albo w drugim, a jakiekolwiek proby
tlumaczenia sa z gory zdane na porazke. Ale stan ten mija. Razem ze zdolnoscia
rozumienia wszystkich jezykow, niestety ;-)

MfG

C.

no toć tłumacze,że to wszystko da się zrozumieć i napisać poprawnie,znajdź lub
konfiguruj z opcją-ale problem jest w pojęciach czysto informatycznych,np.GUI
skrót którym się często posługują-nie ma go w nijakim słowniku
angielsko-polskim(graphical user interface-po polsku to by znaczyło graficzny
interfejs-czy interfejs ma jakiś czysto polski odpowiednik,a nie spolszczenie
obcojęzycznego słowa-międzytwarz:D:D:D,disable czy enable-ale co?trzeba znać
terminy informatyczne i nawę i parametry sprzętów(i tak zwykle terminy
infromatyczne brzmią tak samo po polsku,bo wywodzą się właśnie z
angielskiego,który jest chyba głównym językiem informatycznym-procesor,karta
graficzna(graphical carth),dysk(disc),renderowanie(rendering)-tylko co komu po
znajomosci angielskiego jak pojecie informatyczne renderowanie nic mu nie
mówi,albo enable,disable na przykład CPU detection(i tk wtedy trzeba zwórcic się
o pomoc do informatyka do konfiguracji pewnych rzeczy albo poczytać o
właściwościach procesorów lub sterownikach np.w googlach(a i tak zwykły user bez
podstaw informatyki może mieć problem ze zrozumieniem tekstu po polsku)

Złe tłumaczenia nie tylko w Polsce!!!!
Gdyby Wisława Szymborska wiedziała, jakie bzdury powyprawiał z jej tekstami
nagradzany i obsypany pochwałami oraz orderami sławny Karl Dedecius, to by ze
śmiechu pękła! Nie wspominając poetów już dawno nieżyjących. A uchodzi
za "papieża polskiej literatury" w Niemczech. Wynalazł słowa, których nie ma w
żadnym niemieckim słowniku! Bzdurne tłumaczenia to nie tylko polska plaga, choć
w Polsce wyjątkowo horrendalna! A żeby ktoś zobaczył jak tłumaczone są (przez
polskich tłumaczy w Warszawie - na angielski, francuski czy niemiecki - groza!)
dialogi polskich filmów za granicą! Już nie raz spadłem z kinowego fotela. O
tym reżyserzy też nie mają pojęcia.

Jak czytacie w oryginale. Nie do filologów :-)
Nie jestem anglistką ale znam dobrze angielski. Chciałabym wiedzieć jak inni
z podobnymi umiejętnościami (nie filologowie) czytają teksty oryginalne. Czy
sprawdzacie nieznane słowa z kompem lub słownikiem. A co z zakręconymi
idiomatycznymi zdaniami? Kiedyś sięgnęłam po "Mały świat" Lodge'a i mało co
zrozumiałam. Podobnie "Generation X" Couplanda. A jak koleżanka przyniosła mi
najnowszego "Harrego Potera" to z pierwszej strony nie zrozumiałam prawie
nic :-( Dobrze mi szło natomiast z Aghatą Christi. Czy w miarę czytania jest
łatwiej? Czy może najpierw albo potem czytać polskie tłumaczenie?

Otóż to, wszystko jest kwestią wprawy. Na początku bez słownika nie szło - no
ale wtedy byłem nastolatkiem i angielski znałem nie za najlepiej. Ale od tamtej
pory minęło kilkanaście lat, czytam cały czas po angielsku sporo i w zasadzie
jeśli nie jest napisane jakimś szczególnym slangiem to nie zdarza się bym miał
problem ze zrozumieniem, nawet jeśli nie znam jakiegoś słowa to domyślam się z
kontekstu co to. Przypadki sięgania po słownik są bardzo sporadyczne i w
zasadzie ograniczają się do np. biologii - jakieś gatunki ptactwa czy drzew,
tego domyśleć się z kontekstu nie sposób a znać wszystkich też się nie da.
Także jest to przede wszystkim kwestia wprawy i oczytania. I nie brania się za
zbyt trudne lektury na początku, żeby sie nie zniechęcić. Wbrew pozorom polecam
dla początkujących np Władcę Pierścieni. Wspomnianą Agathe Christie i Conan
Doyla również. Z innymi kryminałami to już różnie bywa. Aha, tłumaczeń, jak już
czytałem oryginał, raczej nie czytam, po co.

Z filologią nie mam oczywiście nic wspólnego, za to pracuję w 100%
anglojęzycznym środowisku od dawna, to też nie powiem pomaga ;-)

hiszpanski-spostrzezenia poczatkujacego &preguntas
chociaz nikt mnie o to nie pyta, to czuje potrzebe podzielenia sie
swoimi spostrzerzeniami na temat hiszpanskiego.

kupilam sobie pare ksiazek no i sie ucze. zauwazylam brak ksiazek z
latin american spanish, jest spory wybor normalnego hiszpanskiego
natomiast mexican/latin to ewentualnie 2-3 ksiazeczki i to wszystko.

kupilam w koncu colloquial spanish of latin america - the complete
course for beginners - roberto rodriguez-saona bo wydawala mi sie
sensownie ulozona i co najwazniejsze - miala tlumaczenia dialogow,
wiec spokojnie sobie przerabiam sama bez potrzeby konsultacji
ciaglych z kims.

chcialam tez kupic sugerowany - teach yourself latin american
spanish, ale nie miala tlumaczn tekstow, a takze z jakiegos powodu
byla dostepna z kompletem kaset. nie wiem na czym mozna sobie te
kasety odsluchac..

mam tez ksiazke do gramatyki i ksiazke ze slownictwem - ale obie
jednak ucza hiszpanskiego hiszpanskiego i sie zastanawiam na ile
inne jest slownictwo meksykanskie.

ale chyba nie musze popadac w jakas paranoje? jak sie nawet naucze z
tej hiszpanksiej ksiazeczki to meksykanie mnie zrozumieja jak im
powiem ordenador zamiast computador??
teraz pytanie - jak oni mowia slowa takie jak dvd albo cd? tak jak
po angielsku el 'diwidi', el 'sidi' czy jakos po swojemu?


Teraz naprawde zrozumialem i zupelnie sie zgadzam.Chodzi wiec o wtracanie
do tekstu slow angielskich lub calych zdan majacych swiadczyc o glebokiej
kulturze piszacego.To mnie tez denerwuje i systematycznie odsylam artykuly
dane mi do recenzji jesli sa naszpikowane slowami angielskimi to u nas nazywa
sie pisac "frangle".
Masz racje slowo "macroscopique" nalezalo tlumaczyc makroskopowy.Niestety
nie moge nigdzie znalesc slownika francusko - polskiego z dziedziny fizyki.
Gdyby ktos podal mi w zalaczniku (precz z linkiem) jakies konkretne wydawnictwo
na papierze lub na CD bylbym bardzo wdzieczny.

Witam Bachulka,

Dziekuje Ci bardzo za Twoje szybkie "echo" na moje wolanie na
pustyni
Bachulka, bylabym Ci stokrtotnie wdzieczna, gdybys mogla mi podac
namiary na jakis portal aukcyjny w Grecji. Bo z pogoda to sobie
jakos poradze.
Czy mozesz mi doradzic, jakie ciuchy zabrac na te podroz do Grecji w
na poczatku listopada?

Co do mojego pytania, to przypuszczam, ze chyba portale aukcyjne
istnieja w Grecji.
Na razie mecze sie ze slownikami franucusko-greckimi i francusko-
angielskimi on-line, slabo mi to idzie (oprocz trudnego alfabetu
greckiego, niektore slowa w tlumaczeniu z francuskiego na jezyk
grecki maja pare roznych pojec).
Pozdrawiam serdecznie Polki w Grecji i dziekuje za ewentualna pomoc.
nowaewa

Oryginal: "He is a very correct person and he teaches me a few things."

Tlumaczenie na polski jest poprawne (w doslownym tlumaczeniu). Caly problem polega na tym ze to
zdanie po angielsku jest niejasne, niepoprawne gramatycznie wiec nawet po angielsku trzeba to zdanie
zinterpretowac i dopiero potem przetlumaczyc na polski.

Mozna sie domyslic ze Mourinho chcial powiedziec: He's a decent/hounourable/respectable man and I
have something to learn from him/He can teach me a few things.

I to mozna przetlumaczyc mniej wiecej tak:

Ferguson jest porzadnym/godnym szacunku czlowiekiem i moglbym sie od niego paru rzeczy nauczyc.

Mourinho mowi plynnie po angielsku ale jego slownictwo czesto jest bardzo niejasne poniewaz wydaje
mi sie ze on b. czesto tlumaczy slowa doslownie z portugalskiego.

Mourinho powiedzial o sobie "I am a very special person' co bylo zinterpretowane przez prase jako
'specjalny' 'wybitny', i wszyscy sie pienili jaki to on nie jest arogancki. Ale jak sie przysluchasz jego
innym wypowiedziom gdzie uzywa on tego slowa, mozna sie domyslic ze on ma na mysli 'nietypowy',
inni niz reszta ale niekoniecznie 'wybitny".

Ale ze jest on pewny siebie to chyba nikt nie zaprzeczy ;-)

wordchamp.com/lingua2/Reader.do - przedziwną stronę znalazłam do czytania
stron w obcych językach. Najpierw trzeba się zarejestrować, potem znaleźć / Read
a foreign website without translating it, and without having to use a
dictionary!/ - potem wpisuje się URL strony, którą ktoś chce czytać, podaje się
język oryginału i język, w którym chce się otrzymywać tłumaczenia słówek. Potem
czyta się stronę przez ten program - wystarczy przesunąć kursor na słowo, a już
pojawia się tłumaczenie, można też posłuchać wymowę. To w teorii, bo program ten
nie tłumaczy słów z końcówkami albo odmienionych - czyli właściwie dużej
większości. Łatwiej jest na przykład z językiem angielskim, tam słowa nie
zmieniają formy przy każdej nadarzającej się okazji. Jest możliwość dodania
swojego tłumaczenia, które jest zapamiętywane przez program - i inni
użytkownicy też mogą z tego tłumaczenia korzystać. Dopóki ktoś nie przepisze do
tego programu całego słownika, nie ma z tego zbyt wiele pożytku - chyba że ktoś
się uprze i będzie sobie te tłumaczenia dopisywał w nieskończoność w ramach
ćwiczeń/ pokuty/ samodoskonalenia.

A może ktoś sobie znajdzie jakieś zastosowanie. Powodzenia

Polecam zastosowanie wyszukiwarki:

Po wybraniu zakładki kraju i wpisaniu słów kluczowych uzyska Pan szereg
wyników. Słowa trzeba wpisywać po angielsku oczywiście i wyniki będą również po
angielsku.

Pomogą Pany słowniki internetowe: np.

www.getionary.pl
portalwiedzy.onet.pl/tlumacz.html
www.dict.pl/plen?words=&lang=PL

Wcale nie musisz wpędzać się w pesymizm, Eevvo. Te cztery języki obce
towarzyszą mi od dziecka i ja je poprostu znam. Co nieco musiałam w ich
znajomości "wyrównać", ale posługuję się nimi sprawnie na tyle, by różne umowy
i pisma urzędowe tłumaczyć, podpierając się jedynie słownikiem, w którym są
ujęte tłumaczenia mądrych słówek branżowych, choć zawodowym tłumaczem nie
jestem i nie pracuję jako tłumacz.

Angielski lubię, choć tu mi sprawia trudność tym, że nie jest z grupy
językowej, do której należą trzy znane przeze mnie języki. Czwarty należy już
zupełnie do innej grupy językowej i jest nieco archaiczny, ale tez go lubię.
Nie musisz się martwić zatem. Sokółka już jest taka, jaka jest - roztrzepana i
nietypowa, co jest i plusem i minusem, choć wolę nie zastanawiać się, czym
bardziej. :-)

Zatem do nauki, Eevvo. To świetna przygoda i przyjemność. :-)

Wojna z CRM
No i zaczelo sie. Teoretycznie w umowie z CRM jest napisane, ze
mozna ja zerwac po 6ciu miesiacach , ale niech wam sie nie wydaje ze
to takie proste. Dzisiaj okazalo sie, ze liczy sie tylko angielska
umowa ktora podpisywalismy w Polsce, tlumaczenie mozna wyrzucic do
kosza bo jest podobno inne niz oryginal angielski. Takze wszyscy
ktorzy wyjezdzaja niech dobrze przeczytaja umowe angielska zanim ja
podpisza w Krakowie i nie sugeruja sie tlumaczeniem ktore dostaja na
spotkaniu. Koles z CRmu usilnie tlumaczy nam ze angielskie
slowo "rental" nie oznacza wynajecia tylko zakup mebli wraz z oplata
za miesieczne splaty :( Co najgorsze w tym wszystkim to nie daje
sobie przetlumaczyc ze nawet w oxfordzkim slowniku "rental" to tylko
czasowe wynajecie przedmiotu , mieszkania etc... Zerwanie umowy
przeciagaja na maxa i probuja wszelkimi sposobami odbic sobie koszt
pozostalych miesiecy :( Wyobracie sobie ze po odliczeniu kosztow
ktore podliczyl CRM wynika ze placa oni za wynajem od innej agencji
ok 100 funtow na miesiac/mieszkanie ... Mam nadzieje ze po uwonieniu
sie od CRMu tez uda mi sié znalec 2 bedroom flat za 100£/m... A
TERAZ NAJWAZNIEJSZE !!! Zamierzamy zwrocic sie o pomoc do
organizacji ktora pomaga w Anglii w sprawach mieszkaniowych , jesli
nam sie uda cokolwiek wywalczyc wszystko napiszemy , zeby reszcie
bylo latwiej uwolnic sie od tych naciagaczy .... Trzymajcie za nas
kciuki ;)

Gratulacje dla Jaśka! No to trzeba będzie wkrótce poprzestawiać na wyższe półki
wszystko, co da się ściągnąc na ziemię z pozycji stojącej. :)

Dla mnie to było nieustanne pasmo cudu, móc się przyglądać z bliska, jak dzieci
rosną, jak same zdobywają różne umiejętności, jak swoją osobowością zaczynają
wzbogacać to, co dotąd wiedziałam o świecie. Był czas, że wiedziałam skąd
przyswoiły sobie jakieś nowe słowo. Np. ni stąd ni zowąd nagle dziecko
wypowiada "rakieta kosmiczna" i wszyscy się zastanawiają, skąd mu się to
wzięło, bo np. nikt o rakietach kosmicznych w domu na codzień nie opowiada .
Ale mnie się natychmiast przypomina, że np. dwa dni temu padło to z ekranu przy
wspólnym oglądaniu "Dobranocki". I jestem zdziwiona, że dziecko nie tylko je
zapamiętało, ale jeszcze użyło w prawidłowym kontekście, albo właśnie w
zupełnie innym, niespodziewanym, twórczym. Ubaw po pachy. Takie chwile
rekompensują zarwane noce i wszelkie rozmaitości związane z codzienną opieką. :)

No to teraz słownik angielski będzie się niszczył od przeglądania słówek
potrzebnych do tłumaczenia. Fajnie. Powodzenia także w walce z wydawcami!

Zakupiłem tę książkę o której mowa i muszę powiedzieć, że jestem zadowolony z
merytorycznego poziomu.

Wszędzie wkoło przewodniki, to już było nudne. A tu taka przyjemna pozycja.
Nareszcie!

Czy ktoś może wie, czy i kiedy pojawi się tłumaczenie ksiązki Hugh Johnsone'a
"Story of wine". Mam tą książkę w języku angielskim, aczkolwiek jest napisana
zbyt literackim językiem, którego w szkołach mnie nie uczyli :)) a siedzenie nad
książką i sprawdzając co trzecie słowo w słowniku to nie jest przyjemność...

Pozdrawiam

Hej Risando,
Musze przyznac ze bedziesz mial ciezki orzech do zgryzienia.
Sam stalem sie ekspertem w szukaniu ksiazek angielskich dla Cinka tak wiec moge
podzielic sie z toba kilkoma uwagami.
Niemal wszystkie ksiazki dostepne w polskich ksiegarniach z cyklu dwujezycznych
(pol-ang) badz angielskich sa malo przydatne. Jesli juz trafi sie jakas fajna
historia do przeczytania (bo slownikow obazkowych z car, house itp. nie brakuje)
uzywany jest tak wyrafinowany jezyk ze napewno nie jest dostosowany do tresci
bajki i jego odbiorcy (tlumacze chcieli sie za bardzo wykazac by np. w bajce o
czerwonym kapturku urzywac slow opustoszaly, wyludniony itp.)
Ksiegarnie jezykowe - tu jest z czego wybierac (oryginalne wydawnictwa
brytyjskie) ale i ceny powoduja palpitacje serca - polecam np. serie o malym
chlopcu Albim)
I moje sekretne miejsce - duzo fajnych pozycji znalazlem w lumpexach - niejako
produkt uboczny sprowadzanej z UK uzywanej odziezy, w niektorych sa i ksiazki a
czasmi to i perelki sie znajdzie.
Pozatym allegro i obecne tam antykwariaty oferujace literature w j. angielskim.
Mam nadzieje ze pomoglem

dokładnie OPOL sprawdza się przy dwujęzycznych rodzicach
problem powstaje przy trzecim języku w domu (języku otoczenia)

ja swoja "metodę" wzięłam właśnie od matki chłopca trójjęzycznego
mama jest katalonką, ojcice pochodzi ze sri lanki, mieszkają w uk, chłopiec
chodzi do anglojęzycznego przedszkola

wyłączenie języka otoczenia z języka domowego prowadziłoby do silnej izolacji
świata zewnętrznego i domowego
i dwoma słownikami, dotyczącymi różnych rzeczy (o czym innym mówi się w domu, co
innego dzieje się w przedszkolu)

dzięki odpowiadaniu dziecku w wybranym przez nie języku mamy szanse się spotkać
ja zauważyłam, że młoda chętniej i więcej mówi
no i miesza języki tylko w rozmowie z nami
z anglikami mówi po angielsku z polakami po polsku
kiedy nie zna odpowiednika słowa np. w polskim traktuje mnie jak tłumacza, a
potem powtarza już po polsku
czyli jak na razie działa

Ja moge z mojich doswiadczen powiedziec.Majac 5lat wyladowalam w
niemczech. W domu byl Polski, w przedszkolu doszedl Niemiecki i w
szkole Angielski, bez zadnych problemow nauczylam sie tych jezykow,
to bylo dla mnie co normalne,ze w domu mowie po polsku tak po
niemiecku a angielski byl wtedy na lekcjach i domowych zadaniach.
Jedyne co robilam ze pisalam w slowniku od szkoly, slowka angielskie
i tlumaczylam je i na polski i na niemiecki, to jest bardzo dobre!

Pozatem w liceum doszedl jeszcze franzuski

Daj corce sie przyzwyczajic do tej sytuacji i zobaczysz ze nie
bedzie problemu w nauce. Co ty mozesz zrobic, pytaj slowek i daj
tlumaczyc i na polski i niemiecki.

pozdrawiam

Prosba o tlumaczenie
Bardzo prosze o przetlumaczenie podanych slow. Jestem za granica, mam problem
z nogami i bardzo sie boje. Wybieram sie do lekarza w piatek ale brakuje mi
slownictwa, nie mam ze soba slownika polsko-angielskiego specjalistycznego.
Bardzo prosze o pomoc.
-zakrzep
-zyla
-obrzek(opuchlizna)
-leki przeciwzakrzepowe
-pieta
-ciezkosc nog
-skorcze lydek
-wylew podskorny
-guzek
-zapalenie zyl
-cukrzyca
-poziom cukru we krwi
-leki fibrynolityczne
-heparyna drobnoczasteczkowa

Moja corka przez cztery lata chodziła do Helen Doron, oglądala angielskie
filmy, słuchała płyt z piosenkami dla dzieci. Można powiedzieć, że byla w
pewnym stopniu otoczona językiem angielskim.
W zeszlym roku miała fantastyczną nauczycielkę w szkole - wymagającą,
pomysłową. Niby nauka od poczatku, ale wszystko przerobione wszechstronnie,
nowe pojęcia stosowane w wielu możliwych kontekstach. Niestety, odeszła,
zalożyla własne przedszkole. W tym roku jestem trochę podlamana, dzieci wlaśnie
uczą się słówek, zeszyty wyglądają jak słowniki, przepisuja zwroty wraz z
tłumaczeniami.
Pisownia angielska jest trudna, wydaje mi się, że dobrze, zeby dzieci wcześnie
skojarzyly słowo z pisanym jego obrazem, ale nie może to być głównym elementem
i celem nauki.

Klamczuchu Buranowy, o rany:(
Ludzie ci mowia ze to co piszesz to same bzdury. Po prostu nie umiesz jezyka
angielskiego ktorym kaleczysz jezyk polski. Po twoich uwagach widac ze
slownictwo masz zerowe. Ale co mozna mowic o panience ktora mysli ze wyraz low
oznacza kochac i to triumfalnie obwieszcza na forum.

Kotku, ty ZUPELNIE nie znasz angielskiego, przypuszczam ze nawet podstawowego
kursu nie skonczylas. Greatwhite juz ci napisal ze WSZYSTLIE WYRAZY I ZWROTY
przez ciebie w moim tekscie kwestionowane w jezyku angielskim ISTNIEJA oraz
ZOSTALY UZYTE WLASCIWIE. Co wiecej, zrobil nawet wiecej niz mi sie chcialo, bo
napisal ze twoje "poprawki" brzmia "po prostu smieszne."

Jak rozumiem, przepuscilas post greatwhite przez swoj translatorek online i
wylapalas literowki. Czy uwazasz ze ta czynnosc uprawnia cie do pobierania
oplat za nauczanie ludzi jezyka angielskiego? Czy umiejetnosc kopiowania
cudzych tekstow do okienka translatorka oraz wylapywania tym sposobem literowek
w cudzych tekstach MA JAKIKOLWIEK WPLYW na to co ty sama umiesz?

Specjalnie po polsku ci to pisze, zeby ci co angielskiego nie znaja mieli
okazje uczestniczyc i wiedzieli co greatwhite napisal.

PS.

Skoro Klamczuch Buranowy dalej klamie, to ok. Zglaszam gotowosc udowodnienia
wlasnej znajomosci tego jezyka. Jak powiedzialam, native speaker nie jestem.
Niemniej potrafie z jezyka angielskiego na polski tlumaczyc dokladnie tak
szybko, jak umiem pukac w klawiature, bez uzycia jakichkolwiek slownikow. W
druga strone idzie mi znacznie gorzej, bo nie mam kontaktu z zywym jezykiem.
Ale wydaje sie ze jestem w stanie jakis tekst po angielsku napisac, aczkolwiek
znakomitej jakosci tu sie nie nalezy spodziewac. Ponadto bez sprawdzania spell
checkerem prawie na pewno zrobie jakies literowki. W obie strony rzecz jasna
bez zadnych pomocy naukowych, co jestem w stanie udowodnic nawet komisyjnie.

Pod jednym warunkiem. Ze Klamczuch Buranowy udowodni najpierw, ze zna ten jezyk
na poziomie wystarczajacym do pobierania oplat za nauke. Albo jakimkolwiek, u
licha, co go uprawnia do "udzielania" owych "po prostu smiesznych" jak to
greatwhite napisal, lekcji jezyka angielskiego forumowiczom.

Jednym slowem, proponuje zaklad. Stawiam 500 Euro.

Balloon Story
_helga napisała:

> Dlatego w utworze ktory puscilam jako moj nie ma ani jednego mojego slowa.
> Najuprzejmiej zapraszam na forum amerykanskich konserwatystow. Tam sa posty
> takich kolesi co akurat Bushowi ublizaja. Wyglada znajomo???

Klamczuchu Buranowy, o rany

Autor: _helga@NOSPAM.gazeta.pl
Skoro Klamczuch Buranowy dalej klamie, to ok. Zglaszam gotowosc udowodnienia
wlasnej znajomosci tego jezyka. Jak powiedzialam, native speaker nie jestem.
Niemniej potrafie z jezyka angielskiego na polski tlumaczyc dokladnie tak
szybko, jak umiem pukac w klawiature, bez uzycia jakichkolwiek slownikow. W
druga strone idzie mi znacznie gorzej, bo nie mam kontaktu z zywym jezykiem.
Ale wydaje sie ze jestem w stanie jakis tekst po angielsku napisac, aczkolwiek
znakomitej jakosci tu sie nie nalezy spodziewac. Ponadto bez sprawdzania spell
checkerem prawie na pewno zrobie jakies literowki. W obie strony rzecz jasna
bez zadnych pomocy naukowych, co jestem w stanie udowodnic nawet komisyjnie.

Jednym slowem, proponuje zaklad. Stawiam 500 Euro.

+++++++++++++++

Czy w podobny sposób chciałeś ten zakład przeprowadzić Helgo?

Przy okazji, wczoraj napisałaś:

Ach te story o bialych sukieneczkach w ktorych wystepujesz, ....

a dzień wcześniej ???

Calkiem powaznie mowie, ze kaleczenie polszczyzny za pomoca wyrazow
obcojezycznych to bardzo zly obyczaj, a dla mnie osobiscie swiadczy o braku
kultury. Zwroty obcojezyczne mozna stosowac tylko wtedy, kiedy znaczeniowo
sie dane zwroty roznia. A juz stala maniera tego rodzaju to okropnosc.

Helgo!! Biorac pod uwagę twoje słowa:
Mozesz mi wierzyc lub nie, bo to w sumie nie ma zadnego znaczenia, ale ja
naprawde paly stawiam za takie "rememberowanie" jak to Carmina czyni.

powinnas bez watpienia postawic sobie pale.

Hiacynt

BallOOn Story II

sianka nie rzucili ??

Hiacynt

Balloon Story I

_helga napisała:

> Dlatego w utworze ktory puscilam jako moj nie ma ani jednego mojego slowa.
> Najuprzejmiej zapraszam na forum amerykanskich konserwatystow. Tam sa posty
> takich kolesi co akurat Bushowi ublizaja. Wyglada znajomo???

Klamczuchu Buranowy, o rany

Autor: _helga@NOSPAM.gazeta.pl
Skoro Klamczuch Buranowy dalej klamie, to ok. Zglaszam gotowosc udowodnienia
wlasnej znajomosci tego jezyka. Jak powiedzialam, native speaker nie jestem.
Niemniej potrafie z jezyka angielskiego na polski tlumaczyc dokladnie tak
szybko, jak umiem pukac w klawiature, bez uzycia jakichkolwiek slownikow. W
druga strone idzie mi znacznie gorzej, bo nie mam kontaktu z zywym jezykiem.
Ale wydaje sie ze jestem w stanie jakis tekst po angielsku napisac, aczkolwiek
znakomitej jakosci tu sie nie nalezy spodziewac. Ponadto bez sprawdzania spell
checkerem prawie na pewno zrobie jakies literowki. W obie strony rzecz jasna
bez zadnych pomocy naukowych, co jestem w stanie udowodnic nawet komisyjnie.

Jednym slowem, proponuje zaklad. Stawiam 500 Euro.

+++++++++++++++

Czy w podobny sposób chciałeś ten zakład przeprowadzić Helgo?

Przy okazji, wczoraj napisałaś:

Ach te story o bialych sukieneczkach w ktorych wystepujesz, ....

a dzień wcześniej ???

Calkiem powaznie mowie, ze kaleczenie polszczyzny za pomoca wyrazow
obcojezycznych to bardzo zly obyczaj, a dla mnie osobiscie swiadczy o braku
kultury. Zwroty obcojezyczne mozna stosowac tylko wtedy, kiedy znaczeniowo
sie dane zwroty roznia. A juz stala maniera tego rodzaju to okropnosc.

Helgo!! Biorac pod uwagę twoje słowa:
Mozesz mi wierzyc lub nie, bo to w sumie nie ma zadnego znaczenia, ale ja
naprawde paly stawiam za takie "rememberowanie" jak to Carmina czyni.

powinnas bez watpienia postawic sobie pale.

Hiacynt